CYWILIZACJA

Żył niecałe dwa lata, podbił serca milionów ludzi. Chore dzieci mają teraz swojego orędownika w Niebie

Colton Murray poruszył serca tysięcy ludzi na całym świecie. Szybko stał się ambasadorem dzieci z zespołem Downa. Miał zaledwie 23 miesiące. Zmarł w sobotę rano w Riley Children’s Hospital w Indianapolis.

Krótkie, ale intensywne życie Coltona  jego mama, Kim Murray, dokumentowała na Facebooku. Chłopczyk miał swoją stronę "ColtonStrong”. Tym razem Kim Murray podzieliła się smutną informacją. Jej synek odszedł do Nieba:

 

„Wczoraj rano Colton miał problemy z oddychaniem. Jego drogi oddechowe były zamknięte (prawdopodobnie z powodu infekcji) i było naprawdę groźnie. Musiał być intubowany, ale okazało się, że ciśnienie krwi i saturacja gwałtownie spadły. Okazało się także, że jego serce nie pracuje właściwie. (…) Colton zmarł w moich ramionach wczesnym rankiem” – pisała na Facebooku jego mama.

 

„Colton był centrum naszego świata. Wszystko, co zrobiliśmy przez ostatnie 2 lat, kręciło się wokół niego. Naszego chłopczyka już nie ma. Jest jego młodszy brat Hayden, jego najlepszy przyjaciel. (…)  Dziękuję wszystkim bardzo za modlitwę za naszego małego chłopca. W ostatnie Boże Narodzenie prosiłam o cud, i go dostałam. Tak długo nasz syn walczył z przeciwnościami. Jesteśmy z niego bardzo dumni. Jego siła była niesamowita. Kochamy Cię, Colton. Wszyscy tak bardzo cię kochamy”.

 

Mama nie likwiduje profilu syna. Chce, by pozostał om miejscem, w którym każdy będzie mógł podzielić się wspomnieniami. 

 

Rodzice dowiedzieli się, że Colton ma zespół Downa dopiero po jego urodzeniu w grudniu 2015 roku. Okazało się, że ma też bardzo poważną wadę serca. Chłopiec przeszedł operację na otwartym sercu, ale nie wiele mu to pomogło.. Ani on, ani jego rodzice nie poddawali się. 

 

Chłopiec szybko stał się inspiracją dla wielu osób, pojawił się w corocznej prezentacji filmowej National Down Syndrome Society naTimes Square, która rozpoczyna październikowy miesiąc Down Syndrome Awareness Month.

 

Pojawił się także w "Meet Colton", filmie społecznościowym Riley Children’s Hospital. Walce o jego życie kibicowali ludzie z całego świata.

Źródło: metro.co.uk/Mały Dziennik, facebook/ColtonStrong

Komentarze

Zobacz także

Szkoła grozy pod Koszalinem. Za takie "metody wychowacze" pseudopedagodzy powinni ponieść surowe kary

Zabić pacjenta w domu opieki? Dla ogromnej większości pielęgniarek w tym kraju to nie jest problem!

Redakcja malydziennik

Sędzie decyduje, czy dziecko ma ŻYĆ czy UMRZEĆ – rodzice błagają o MOŻLIWOŚĆ leczenia syna

Ładuję....