CYWILIZACJA

Znowu BAŁAGAN! Ciebie też frustrują domowe porządki? Jest na to rada

Odkąd na świecie pojawiły się dzieci robienie porządków to syzyfowa praca. Tu klocki, tu kolorowanki, gdzieś porzucone elementy garderoby, rozlany sok, klejąca podłoga i miliony małych paluszków na lustrach od szafy. Człowiek sprząta, ale efektów nie widać.

Nie nawołuję bynajmniej do tego, żeby sobie totalnie sprzątanie odpuścić, bo się po prostu nie da. Chyba że ktoś lubi mieszkać na wysypisku śmieci. Ja nie lubię, dlatego – mimo dopadających mnie frustracji – sprzątam. Daleka jestem co prawda od tego, by czynności tej poświęcać całe swoje życie. Ale że nie lubię pracować w bałaganie, zaprzyjaźniłam się więc ze szczotką, ścierką i mopem. Przez moment będzie czysto…, a potem ze szkoły i przedszkola wrócą dzieci.

 

„Miałam chwile, w których niemal czułam urazę do męża i dzieci, tylko dlatego, że chcieli jeść i mieszkać w moim domu. Sterty prania i rupiecie porozrzucane po całym domu, plamy i brudne podłogi, nie wspominając już o moich wielkich planach związanych z kształtowaniem dusz moich dzieci, które to plany były odsuwane na boczny tor w czasie kryzysów czystości – prace domowe zdecydowanie mnie przytłoczyły” – żali się swoim czytelniczkom Sally Clarkson, współautorka książki „Zdesperowana. Nadzieja dla mamy, która potrzebuje oddechu”. Ty też masz czasem dość? A może dopadają cię wyrzuty sumienia, bo daleko ci do perfekcyjnej pani domu? Zamiast więc porównywać stan porządku z domami sąsiadek, zamiast się frustrować, trzeba zmienić nastawienie. Co więc trzeba zrobić?

 

1. Doskonal się w samozadowoleniu

 

W samozadowoleniu czy tolerowaniu bałaganu? A może w zaakceptowani tego, że pewien chaos i nieporządek zawsze będą nam towarzyszyć, szczególnie jeśli w naszym domu są małe dzieci. Bo ten nieporządek to dowód na to, że ktoś w domu jest, bawi się, mieszka, pracuje. To dowód na to, że dom żyje. Jako że przy piątce dzieci muzealny porządek trudno zachować, pełna frustracji pożaliłam się mojej bezdzietnej przyjaciółce, jak to jak mam źle, a ona fantastycznie, bo ma zawsze czysto w domu. Ona popatrzyła się na mnie i powiedziała: „A czy ty myślisz, że to tak fajnie wracać do pustego domu? Co z tego, że on jest uporządkowany, skoro nikt tam na mnie nie czeka?”. Od tego momentu przestałam narzekać. I o to chodzi, jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. Nawet jeśli jest to chaos spowodowany bytnością dzieci.

 

2. Naśladuj mądre kobiety

 

Mądre kobiety wiedzą, jak sobie radzić z porządkami, tak żeby one nie zrujnowały życia rodzinnego (nie ma chyba nic gorszego jak całodzienne sprzątanie i sfrustrowana mama, której ktoś stanie wtedy na drodze). A jako, że ustaliliśmy już, że z powodu porządków szkoda zdrowia na frustracje, to szukamy sposobów, żeby życie rodzinne nie ucierpiała, a dom nadawał się do życia. Nieposkładane łóżka, rozwalone ubrania i piętrzące się w zlewie naczynia mogą doprowadzić do szewskiej pasji. Co zatem jest ważne? Rutyna. Zajęcia domowe, porządki muszą być regularne. Wtedy jest szansa, że życie nie przerodzi się w totalny chaos.

 

3. Zrób plan

 

Plan sprzątania? A dlaczego nie. Coraz więcej na rynku pojawia się planerów dla mam. Oprócz miejsca na notatki dotyczące codzienności, w wielu jest też specjalne miejsce poświęcone choćby na zaplanowanie tygodniowego menu czy ustalenie harmonogramu sprzątania. U wielu kobiet to działa. Naprawdę! I jeszcze jedna rada – czy nam się to podoba czy nie – sprzątamy na bieżąco. I życie stanie się piękniejsze, bo dobrego nastroju nie popsuje nam porzucona skarpetka czy samotnie stojąca szklanka w miejscu, w którym być nie powinna.

 

4. Pracuj, by służyć sobie i zaakceptuj swoje ograniczenia

 

Nie wyrabiasz się z czasem, męczą cię porządki, a może wolisz spędzić ten czas z dziećmi? Pomyśl, może wato od czasu do czasu kogoś poprosić o pomoc. To nie jest nic złego. Nie przegrasz w konkursie na Perfekcyjną Pania Domu, tylko dlatego, że uważasz, że ktoś lepiej za ciebie posprząta. Szkoda życia na to, żebyś chodziła skrzywiona i zdenerwowana, bo okna brudne, albo kurz leży na podłodze. Pamiętaj, że dom, który tworzysz, jest najlepszym miejscem na świecie, nie dlatego, że jest nieskazitelnie czysty, tylko dlatego, że jest bezpiecznym schronieniem dla ciebie i twojej rodziny.

 

Małgorzata Terlikowska

 

(Na podstawie: Sarah Mae, Sally Clarkson, Zdesperowana. Nadzieja dla mamy, która potrzebuje oddechu, Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznań 2015)

 

 

 

Źródło: Mały Dziennik

Komentarze

Zobacz także

PREZYDENT potrącił STARUSZKĘ i uciekł! Na samochodzie znaleziono potem…(FOTO)

Redakcja malydziennik

SKANDAL! Uczeń powiedział, że są tylko dwie płcie i został za to… (WIDEO)

Redakcja malydziennik

Niemcy zostaną doszczętnie zniszczone, a Polska ocaleje! Oto przebieg III wojny światowej. ZOBACZ!

Redakcja malydziennik
Ładuję....