POLITYKA

Zagraniczne media manipulują Polakami. I nie chodzi tylko o stanowisko szefa Axel Springer. Podległe mu media robią to od dawna

Właściciel m.in. Faktu, Newsweeka, Przeglądu Sportowego, Forbes’a i Onetu to Ringier Axel Springer. Jest on koncernem medialnym należącym do Niemców i Szwajcarów. Szef tej zagranicznej firmy poinstruował, o czym powinni mówić polscy dziennikarze. Taka sytuacja nie jest normalną.

Wczorajszy materiał Wiadomości na ten temat wywołał spore zamieszanie. Reporterzy przedstawili w nim kulisy działania zagranicznych mediów w Polce. Jako pierwsi opublikowali list, który wystosował do swoich podwładnych szef Ringier Axel Springer, Mark Dekan.

 

"Wyłącznym zwycięzcą nie jest jednak Donald Tusk, tak jak Kaczyński nie jest jedynym przegranym. Razem z Tuskiem wygrali Polacy – wszyscy ci, którzy są dumni z przynależności do Unii Europejskiej. Badania pokazują, że takie poglądy ma blisko 80% polskiego społeczeństwa. Co do przegranych w tym starciu, to obok Jarosława Kaczyńskiego znalazła się dobra reputacja Polski jako rzetelnego partnera w UE. Kaczyński, zapewne wbrew sobie, stał się najskuteczniejszym orędownikiem reelekcji Donalda Tuska. Ideologia i prymitywne manipulacje przegrały z wartościami i rozsądkiem. Zarówno rządzone przez Orbana Węgry, jak i pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej, poparły w głosowaniu Tuska. UE nauczyła się, że o jedność nie warto zabiegać za wszelką cenę. To bardzo cenna lekcja na przyszłość, która z pewnością przyspieszy wdrażanie koncepcji UE różnych prędkości. Ta ostatnia lekcja ma kluczowe znaczenie dla Polski. W nadchodzącym czasie na autostradzie unijnej integracji pojawia się nie tylko pas szybkiego i wolnego ruchu, ale też parkingi. I to jest właśnie moment, gdy do gry włączają się wolne media, takie jak my" – pisał Mark Dekan, szef Ringier Axel Springer.

 

Wyjaśnień w sprawie tej instrukcji domaga się MSZ, a Mateusz Morawiecki w Baden-Baden mówił o zajściu, że jest to przejaw ograniczania wolności słowa. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w oświadczeniu podało, że Dekan próbuje ograniczać możliwość prowadzenia dyskusji w Polsce.

 

Media należące do tego koncernu już wcześniej jednak próbowały kształtować rzeczywistość. Internauci ujawnili, jak Fakt manipulował faktami – wczoraj i dziś.

 

Niemiecka propaganda @RobertFelus
2016 vs 2017
Cc @NZGoebbelsa @zelazna_logika @DemaskatorProp pic.twitter.com/yOJm70JreU

— Radek

 

Media z kapitałem krajowym są regułą w bogatych państwach. Specjalista do spraw mediów, Eryk Mistewicz, na portalu Wszystko Co Najważniejsze, nakreślił sytuację mediów we Francji. "Media to zbyt ważny obszar, zbyt wrażliwy obszar, zbyt silnie wpływający na strategię rozwoju państwa i działania obywateli, aby oddawać wpływ nań innym." Dodał także badania pokazujące, że media są kontrolowane przez kapitał francuski. Pieniądze w nie inwestują bogaci przedsiębiorcy – z powodu troski o Republikę.

 

Pozostaje zastanowić się, kiedy i czy w ogóle, podobna sytuacja będzie w Polsce. Obecnie najczęściej oglądane stacje telewizyjne są w rękach polskiego państwa i Amerykanów. Główne radia mają za sobą niemiecki i francuski kapitał. Podobnie jest z prasą.

Źródło: Mały Dziennik

Komentarze

Zobacz także

Polska jest ponownie zaskarżona, tym razem za odkrywania prawdy o zbrodniach Rosjan ws. smoleńskich trumien

Redakcja malydziennik

Siły ciemności triumfują na katolickim uniwersytecie… Filozof nie pozostawia wątpliwości!

Rosja boi się terrorystów. Na granicy nowe zwyczaje…

Redakcja malydziennik
Ładuję....