CYWILIZACJA

Wstrząsająca relacja naocznego świadka RZEZI WOŁYŃSKIEJ: "ten ma siekierę, ten ma nóż, ten ma kosę, ten ma jakieś widły"

11 lipca 1943 roku ukraińscy nacjonaliści podburzyli ludność i przystąpili do krwawej rozprawy z Polakami. Punkt kulminacyjny nastąpił właśnie 11 lipca, w niedzielę, kiedy ludzi zgromadzeni byli w kościołach. Tylko tego dnia zginęło 8.000 wołyńskich Polaków.

Częstokroć duchowni greckokatoliccy i prawosławni udzielali błogosławieństwa narzędzi przeznaczonych do zabijania Polaków. W świadectwie dla Instytutu Pamięci Narodowej opowiada o tym Anna Szumska, która miała wtedy 24 lata:

 

„Zachodzimy, tam masa ludzi. Koło jeziorka jakiś ołtarz zrobiony, batiuszka [ksiądz prawosławny] już jest. A ludzi masa, furami pozajeżdżali, z daleka. Stanęliśmy koło Ukrainki i słuchamy. Batiuszka modlił się. A ludzie, mężczyźni, przeważnie coś w rękach mają. Ten ma siekierę, ten ma nóż, ten ma kosę, ten ma jakieś widły. […] Ten batiuszka modli się, obraca się do ludzi: »Ukraina! Priszoł czas twojej własti«. Taką naukę im dawał i wreszcie mówi tak: »Bery kosu, bery niż i na Lacha i ryż…«. To znaczy, żeby szli rżnąć tych Polaków. I my tak stoimy. Podchodzi do nas ukraiński chłopak, kolegował się kiedyś z moim bratem, taki Andriej. Podchodzi do nas: »Dziewczęta, co wy tutaj robicie? Uciekajcie. Jak ktoś pokaże, że wy Polki, to już do domu nie wrócicie«”.

Źródło: zbrodniawolynska.pl

Komentarze

Zobacz także

Malaria w Europie! Wyjaśniono śmierć włoskiej dziewczynki

Redakcja malydziennik

UWAGA! Terroryści mogą użyć broni biologicznej w Europie!

Kobieta, która jeszcze niedawno była mężczyzną, podnosi ciężary. Szaleństwo gender zatacza coraz szersze kręgi

Ładuję....