POLITYKA

wSIECI interesów TVP!

W 2002 roku wybuchła jedna z największych afer dotyczących Telewizji Polskiej, w konsekwencji której najważniejszy polski producent filmowy Lew Rywin trafił do więzienia. W tamtym czasie wszystko zaczęło się od ustawy dotyczącej abonamentu RTV oraz walki o wpływy w TVP. Czy historia zatacza koło? Właśnie od paru dni jesteśmy świadkami zalążka nowej bitwy o Telewizję Publiczną, do przejęcia której szykują się bracia Karnowscy, założyciele portalu wSIECI.

Analiza treści dotyczącej Afery Rywina może wypełnić niejedno studium dotyczące mediów. Jednak dokładna obserwacja zachodzących tam zależności jednoznacznie ukazuje, jak ważna w tamtym czasie do sprawowania władzy była telewizja, dlatego gigant medialny, Agora ostrzyła sobie zęby na ten publiczny ośrodek informacji, ale zależności i układy doprowadziły do porażki świata wpływów. Siła afery pogrążyła SLD i czołowego polskiego producenta filmowego. Adam Michnik uszedł z życiem, ale odniósł tak poważne rany, że konsekwencje tamtych wydarzeń można również zobaczyć w dzisiejszym jego upadku, a ostatecznie zwyciężyła nie propaganda, a konkretne działania i wartości.

Można spróbować przenieść tamte wydarzenia i stworzyć hipotezę dotyczącą obecnych figur w świecie mediów. Nie ulega wątpliwości, że apetyt braci Karnowskich rośnie w tempie ekspresowym. Obserwując ostatnie okładki ich pisma, można było odnieść wrażenie, że dla nich partia rządząca to obiekt hołdu i uwielbienia. Świadomie budowali przekonanie, że są obrońcami środowiska prawicowego i są przeciwni opozycji. Byli bardzo radykalni w obrazowaniu sporów politycznych.

Jednak oni nie różnią się nic od swoich poprzedników. Cel tych osób jest jednoznaczny, czyli budowa swojej pozycji i doraźny zysk. Stali się podpinką do środowiska, które wymęczyło zwycięstwo w wyborach. W czasie, gdy kółka Radia Maryja i małe ośrodki Gazety Polskiej walczyły w pełnym oddaniu, pozbawione jakichkolwiek środków do działania, to środowisko wSIECI piastowało wysokie stanowiska w TVP. Byli oni związani bezpośrednio z systemem III RP, czerpali z tego zyski. Owszem przemieszczali swoją działalność z jednej redakcji w drugą, jednak ich ręce nigdy nie zaznały pracy. Jednak te ośrodki walki „moherowych beretów” o niepodległą ojczyznę to prawdziwy desant BEZINTERESOWNEGO boju.

Dlatego środowisko prawicowe, które zwyciężyło jest zmęczone, niemodnie ubrane, czasami nerwowe, jednak to jest konsekwencja długotrwałej drogi do zwycięstwa. Zmaganie, które wyniszcza i rani. To pełne oddanie ma swoje konsekwencje. A to zmęczenie nie podoba się braciom Karnowskim. Wykorzystują słabość i na tej słabości chcą rozegrać interes życia. 

Źródło: malydziennik.pl

Komentarze

Zobacz także

I znowu szykują atak na Polskę! Kandydaci na szefa PE chcą nałożyć karę na Polskę za ….

Redakcja malydziennik

To ZAMACH TERRORYSTYCZNY – ogłosił premier Kanady

Redakcja malydziennik

Ci ludzie nie mieli ciepłej wody, czyli na co idzie 500+

Redakcja malydziennik
Ładuję....