POLITYKA

"Wolę zamieszki na ulicach niż PiS u władzy". ZOBACZ, który polityk odleciał zupełnie

Rozmowa Dominiki Wielowieyskiej i Renaty Grochal z „Gazety Wyborczej” ze Stefanem Niesiołowskim to ciekawy przypadek kliniczny. Ilości jadu, jaką wylał na PiS i PO, obecny polityk Europejskich Demokratów, nie powstydziłby się żaden gad.

Cała rozmowa, która odbywała się w samochodzie w drodze do Sejmu, to wylewanie antypisowskich fobii, które trudne były do strawienia nawet dla takich przeciwniczek PiS-u, jak rozmówczynie Niesiołowskiego:

 

PiS wszystko co robi jest złe, bo złe jest wszystko, co jest związane z nazistami. Tak samo jak coś było z UB związane, to też było fałszywe” – wyrzucał z siebie Niesiołowski. Próbowała go stopować Dominika Wielowieyska, prosząc, by jednak nie porównywał PiS-u do UB, bo to spore nadużycie. „Dlaczego mam nie porównywać? Ja się zgadzam, nie torturują, nie zabiją, nie ma procesów politycznych, chociaż gdyby byli więźniowie polityczni, to Pinior byłby pierwszy” – odpowiedział na to były Marszałek.

 

Zapytany, czy nie obawia się, że tak radykalne diagnozy będą miały odwrotny skutek, Niesiołowski odparował: To, co sobie wyrzucam, to to, że moje diagnozy były za łagodne. Myślałem, że to są Polacy…”. Ostro znów zareagowała Wielowieyska: „Chyba nie odmawia im pan patriotyzmu?” – spytała. „Odmawiam. Wyłącznie żądza władzy, żadnego patriotyzmu. To taki patriotyzm jak każdego dyktatora. Gdzie ten patriotyzm – w kłamstwie smoleńskim, w niszczeniu ludzi, w opluwaniu najwybitniejszych Polaków, jak Wajda, jak Nowak-Jeziorański. To jest podpalanie Polski”.

 

Ale nie tylko PiS zawiódł Niesiołowskiego. Oberwało się także obecnemu liderowi PO Grzegorzowi Schetynie: „(on) niszczy Platformę, demoluje scenę polityczną, egoista” – wyliczał grzechy Schetyny Niesiołowski. Za to za najwybitniejszego polityka ostatnich dziesięcioleci uznał Donalda Tuska.

 

Po krótkim przerywniku znów się zaczęła jazda na PiS: „Konserwatyści pisowcy to nie są żadni konserwatyści, to są jacyś przebierańcy”. I dalej: „Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że gorszym wrogiem dla mnie od komunistów, nie tych stalinowskich tylko tych późnych będzie Jarosław Kaczyński, to bym pomyślał, że zwariował”.

 

Co więc dalej – dopytują dziennikarki. Czy dojdzie do gwałtownych demonstracji, które obalą rząd? „Każdy dzień rządów PiS to jest ciężki dzień dla Polski. Oni myślą co tu jeszcze zniszczyć. Jeszcze sądy są, „Gazeta Wyborcza”, niektórzy biskupi…”

 

Ale najlepsze – ku przerażeniu swoich rozmówczyń – Niesiołowski zostawia na koniec: „Ja bym chciał, żeby rząd był obalany na ulicach (…) wolę zamieszki na ulicach niż PiS u władzy”.

 

Cóż, mam wrażenie, że szczaw z nasypu i mirabelki niekoniecznie korzystnie wpłynęły na zdrowie Stefana Niesiołowskiego, a już na pewno zostawiły ślad na psychice. 

Źródło: wyborcza.pl

Komentarze

Zobacz także

Islam i rosnąca liczba gwałtów na dzieciach w Niemczech

Redakcja malydziennik

Wszędzie dobrze, ale w POLSCE najlepiej. Młodzi Polacy wracają z emigracji!

Redakcja malydziennik

Ziobro mocno o podejrzeniach w sprawie śmierci Magdaleny Żuk: Handel ludźmi jest jedną z wersji śledztwa

Ładuję....