POLITYKA

Wiemy, jak doszło do wypadku premier Szydło. Dziwnie to wygląda!

Kierowca rządowej limuzyny, w którym poszkodowana została premier Beata Szydło, chcąc uniknąć zderzenia z nadjeżdżającym fiatem, odbił w lewo; niestety na poboczu uderzył w drzewo – poinformował w piątek rzecznik małopolskiej Policji Sebastian Gleń.

"Kierowca, funkcjonariusz BOR chcąc uniknąć zderzenia, bądź złagodzić jego skutki, odbił w lewo, żeby zminimalizować to zderzenie z tym fiatem. Niestety na poboczu uderzył w drzewo, więc pojazd jest uszkodzony" – powiedział Gleń.

 

Poinformował, że ok. 18.30 na ulicy Powstańców Śląskich w Oświęcimiu miała miejsce kolizja kolumny rządowej z Fiatem seichento. "Kolumna wyprzedzała pojazd. W pewnym momencie fiat seichento skręcił w lewo, nie przepuścił pojazdu pani premier Beaty Szydło. W wyniku tej kolizji pani premier, kierowca, jak i funkcjonariusz BOR doznali obrażeń" – zaznaczył. 

 

Gleń dodał, że pojazd premier jechał jako drugi w tej kolumnie. "Pierwszy samochód wyprzedził fiata. Następnie kierujący fiatem gwałtownie skręcił w lewo i doszło do zderzenia z pojazdem pani premier" – zaznaczył.

Źródło: PAP

Komentarze

Zobacz także

Kpił z życia i śmierci prezydenta. Teraz się tłumaczy

Redakcja malydziennik

Dziś pomódl się do św. Stanisława, by uratował Polskę przed wojną domową!

Petru tłumaczy się z Madery. ON NIC NIE ROZUMIE. A partyjne koleżanki mówią jeszcze głupiej!

Redakcja malydziennik
Ładuję....