RELIGIA

Wielki apel do Papieża: „Krew tych dzieci woła do nas wszystkich, aby zrobić coś więcej” PRZECZYTAJ KONIECZNIE!

Prof. Charlie Camosy w liście otwartym do Papieża Franciszka wzywa do tego, aby Ojciec Święty przyczynił się do zmiany kierunku myślenia społecznego upadającej cywilizacji zachodu. W swoim apelu przekonuje, że posiada on odpowiednie cechy i charyzmę, aby móc realnie wpłynąć na masowe myślenie i zmianę postawy wobec kwestii mordowania nienarodzonych dzieci.

Drogi Papieżu Franciszku,

Kocham Cię i kocham to co zrobiłeś dla Kościoła.

Podążając drogą, którą obrali św. Jan Paweł II oraz Benedykt XVI, a zwłaszcza mając na uwadze zatrutą kulturę kurii, która była budowana przez wiele lat, jesteśmy blisko prawie niemożliwego zadania.

Jako teolog moralny, który przede wszystkim skupia się na bioetyce, byłem szczególnie pocieszony faktem, kiedy bardzo wcześnie zasygnalizowałeś postawienie bariery pomiędzy wieloma katolickimi myślicielami (nie mam na myśli Twoich poprzedników), aby wyróżnić aborcję i odseparować ją od reszty moralnej katolickiej teologii.

„Nie możemy kłaść nacisku tylko na sprawy związane z aborcją… To nie jest możliwe, to nie jest potrzebne, aby o tym mówić cały czas. Musimy znaleźć nową równowagę, w przeciwnym razie moralny gmach Kościoła może upaść niczym domek z kart”

W przeciwieństwie do sposobu w jaki to przedstawiły media, Ty nie przestałeś mówić o aborcji. Wręcz przeciwnie, tak jak wspomniałem wcześniej tu na portalu Crux, dzień po dokonaniu tych uwag, Ty użyłeś mocnych słów, które potępiały aborcję w przemówieniu do wielu OB-GYN lekarzy w Rzymie.

Powiedziałeś, że „każde nienarodzone dziecko, niesłusznie skazane, którego życie ma zostać przerwane ma twarz Pana”.

Skupiłeś się na aborcji w Roku Miłosierdzia. Ta kwestia została przez Ciebie poruszona nawet w encyklice Laudato Si,połączona z szeroko rozumianą etyką ekologiczną.

W tych czy innych przypadkach starałeś się pokazać aborcję w kontekście Twojej „nowej równowagi”. Rzeczywiście, kiedy wypowiadałeś się mocnym głosem przeciwko aborcji w Evangelii gaudium, powiedziałeś, że Kościół nie może zmienić nauczania, „dokładnie dlatego, że to stanowi wewnętrzna spójność naszej wiadomości na temat wartości osoby ludzkiej”. To była istotna korekta kursu dla naszego ruchu pro-file.

Jednym minusem jest to, że zawsze starasz się wprowadzić aborcję w kontekst innych problemów, pozbawiając tę kwestię poczucia ważności do działania w imieniu Świętych Niewinnych (Holy Innocents) zabitych przez miliony.

Jeśli aborcja jest jednym z wielu zagadnień, na których można się skupić to pozwala Diabłu na utrzymanie dobrych ludzi często w bardzo niedobrej pozycji w stosunku do kwestii nienarodzonych dzieci.

 

Choć aborcja jest nierozerwalnie połączona z innymi kwestiami, wymaga ona niezwykłej uwagi. I to nie dlatego, że jest to niewyobrażalne zło (miliony dzieci zginęło z tego powodu, dodatkowo cała sytuacja wymusiła na milionach kobiet opinię, że zabijanie dzieci wydaje się decyzją o najmniej zgubnych skutkach), ale przede wszystkim dlatego, że zmieniło to sposób patrzenia na tę kwestię przez kulturę Zachodu.

Debaty w naszej kulturze na temat aborcji są bardzo podobne do debat sprzed lat na temat wojny i biedy. Wiedzieliśmy, że to jest złe, ale nie ma złotego sposobu, aby je ograniczyć, więc dlatego godzimy się na to, że zawsze będą z nami.

To nie jest przypadek. Aborcyjni ekstremiści zdobywają władzę za sprawę tej kwestii na wielu wysokich stanowiskach, włączając w to Partię Demokratyczną w Stanach Zjednoczonych. Ich postulatami jest zalegalizowanie aborcji, ponieważ jak uważają jest to niezbędne do rozkwitu każdej kobiety, mężczyzny i dziecka na tej planecie.

Twoi poprzednicy potrafili w tej sprawie przemawiać do konserwatywnych grup odbiorców. Zaś Twoje podejście może dotrzeć do ludzi o różnych poglądach politycznych. Twoje słowa o aborcji mogą dotrzeć do środowisk, które normalnie wykluczają działania ruchów pro-life w kontekście politycznym jak i teologicznym.

Dlatego Papieżu Franciszku błagam Cię żebyś nadał nowe poczucie pilności i ważności podkreślając masową rzeź niewiniątek poprzez aborcję. Jesteśmy w kulturowym punkcie zwrotnym rozwiniętego Zachodu i rozwiązanie, które podejmiemy będzie również rozwiązaniem jakie zastosują inne kultury.

Jedno z miejsc, aby móc rozpocząć uświadamianie i masową zmianę myślenia będzie Marsz dla Życia w Stanach Zjednoczonych w przyszłym tygodniu. Setki tysięcy Amerykanów po raz kolejny spróbują podnieść świadomość społeczną w kwestii sprawiedliwości. Niestety media nie zwracają na to uwagi, a nawet celowo bagatelizują nasze akcje.

Twój stały kontakt z mediami w sprawie naszego dyskursu stawia Cię w unikalnej pozycji do mówienia głosem niemówiących i wrażliwych dzieci. Krew tych dzieci woła do nas wszystkich, aby zrobić coś więcej.

Niech Bóg błogosławi nadal Twoją posługę, wskazując na oblicze Chrystusa w tych, których nasza kultura zdecydowała się pozbyć.

Źródło: Cruxnow.com

Komentarze

Zobacz także

Rzucił karierę aktorską w teatrze i poświęcił się Bogu. ZOBACZ co Go za to spotkało!

Redakcja malydziennik

Ewangelizacja to niełatwa sprawa. Jej nieodłącznym elementem są…

Redakcja malydziennik

Wydawało się, że dla chrześcijan nie ma miejsca w Japonii, a tymczasem budują tam kościół…

Redakcja malydziennik
Ładuję....