POLITYKA

Wątpliwości wobec „Amoris laetitia” pochodzą od szatana!!!

Ojciec Antonio Spadaro SJ, jeden z najbliższych współpracowników Franciszka, w wywiadzie dla „Cruxnow” nie pozostawią wątpliwości. Jego zdaniem wątpliwości wobec „Amoris laetitia” pochodzą od złego ducha.

Ten wywiad zaskakuje. Otóż okazuje się, że wedle jezuity, większość z tych, którzy wyrażają wątpliwości wobec „Amoris laetitia”, jest pod wpływem szatana. Przesada? Otóż nie! Ojciec Spadaro zupełnie jasno wskazuje, że silna reakcja na dokument pokazuje, że Franciszke był niezmiernie skuteczny. – W takiej sytuacji ujawniają się duchy – zaznacza jezuita. – Nienawiść i złośliwość skierowana przeciwko nim {działaniom Franciszka] są objawem złego ducha, który nie ma nic wspólnego z Ewangelią – oznajmił o. Spadaro.

 

Po tym, jakże dialogicznym wstępie, ojciec Spadaro podkreśla, że „krytycy Franciszka” są pozamykani w hermetycznych grupach i nie są w stanie prowadzić otwartej debaty. Odpowiedzią więc na ich pytania powinno być „cierpliwie znoszenie ataków”. – Ataki są nieuniknioną częścią procesu. 

 

Jezuita, po pytaniu zadanym przez dziennikarza, zaznaczył jednak, że nie każdy krytyk dokumentu musi działać pod wpływem złego ducha. Tym nie mniej ci, którzy domagają się od papieża odpowiedzi działają właśnie pod jego wpływem.

 

Wszystko wskazuje też na to, że odpowiedzi na pytania kardynałów nie będzie. Dlaczego? Bo choć Franciszek „kocha dialog, gyd jest on szczery, lojalny i motywowany dobrem Kościoła”, to wszystkie odpowiedzi zostały już dane podczas Synodu. – Sądze, że poszukujące sumienie może łatwo znaleźć odpowiedzi, jeśli ich poszuka szczerze – podkreśla jezuita.

 

Trzeba jednak przyznać, że ojciec Spadaro udzielił odpowiedzi na pytania kardynałów. Jego zdaniem „Amoris laetitia” dopuszcza do Komunii osoby rozwiedzione w nowych związkach, nawet jeśli nie zdecydują się one na życie we wstrzemięźliwości (bo nie są do tego zdolne). Jego zdaniem nie ma także sprzeczności między „Amoris laetitia” a „Familiaris consortio”, bowiem Franciszek tylko rozwinął niewidoczne, ukryte założenia dokumentu św. Jana Pawła II. 

 

Ciekawie interpretowana jest także zgoda na odmienne lokalne interpretacje „Amoris laetitia”. Otóż ojciec Spadaro podkreśla, że lażdy biskup może ją wcielać w życie, wedle własnego rozeznania, jednak jedyną słuszną interpretację podano w liście do biskupów regionu Buenos Aires. I to właśnie ona ma być podstawą do decyzji biskupów. Jednym słowem różnorodność oznacza, że wszyscy mają przyjąć to samo… 

 

Tomasz P. Terlikowski

Źródło:

Komentarze

Zobacz także

Dziś ciało Magdy Żuk będzie przebadane tomografem!

Facebook dokonał zamachu na wolność religijną! Usunął największe strony katolickie!

POLSKA znowu wyróżniona! Będziemy gospodarzami szczytu klimatycznego w 2018 roku!

Redakcja malydziennik
Ładuję....