Dominikanki z Broniszewic całym sercem za WOŚP. „Brakowało nam nawet na chleb. Jurek Owsiak odpowiedział od razu”.

Siostry z Broniszewic postanowiły i w tym roku wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, której 27 finał startuje już w najbliższy weekend.Siostra Małgorzata Myk OP opowiedziała o tym, jak bardzo pomógł im Jurek Owsiak. Siostry i ich podopieczni czują ogromną wdzięczność za ten gest.

„Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy była pierwszą fundacją, która odpowiedziała na nasze zapotrzebowanie. Kilka lat temu w tym domu było bardzo biednie. Były to czasy, że brakowało nam pieniędzy na chleb. Pan Jurek Owsiak odpowiedział bardzo szybko na naszą prośbę o materace przeciwodleżynowe dla tych oto chłopaków” – mówi dziennikarzom.

Siostra Małgorzata zwraca uwagę przede wszystkim na szybkość działania WOŚP. W takich chwilach liczy się każda minuta, gdy trzeba odpowiedzieć na cierpienie innych. „To było niesamowite, że od prośby napisanej mailem, zaraz był telefon od pana Jurka Owsiaka, i miesiąc później już chłopcy leżeli na takich super wypasionych materacach, na które stać by nas nie było. Komfort życia chłopaków automatycznie tak wzrósł, że nawet nam się nie śniło aż tak” – mówi dominikanka.

„To, co nas niezmiennie zaskakuje, to szybkość działania, brak formalności. Najpierw sprzęt, potem podpisy. Zupełnie inaczej niż to działa w większości fundacji” – zwracają uwagę dominikanki.

Dlatego siostry nie wyobrażają sobie innego scenariusza niż ten, w którym stają ramię w ramię z innymi wolontariuszami i zachęcają do wspierania WOŚP.

Źródło: Deon.pl

Fot. WOSP.org.pl


ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/owsiak-najwiekszym-szkodnikiem-polskiej-sluzby-zdrowia-jest-opinia/