POLITYKA

Trump odpowie na test rakietowy Korei Północnej. Wojna?

Administracja prezydenta Trumpa spodziewała się północnokoreańskiej "prowokacji" wkrótce po objęciu władzy i rozważy "pełny zakres opcji" odpowiedzi na ostatni test rakietowy, ale będzie starać się unikać eskalacji – powiedział Reutersowi anonimowy przedstawiciel rządu USA.

"To nie była niespodzianka. Przywódca Korei Północnej lubi od czasu do czasu skupiać na sobie uwagę w ten sposób" – zauważył funkcjonariusz.

 

Dodał on, że administracja m. in. prawdopodobnie nasili naciski na Chiny aby starały się pohamować Koreę Północną, co byłoby zgodne z wcześniejszymi wypowiedziami prezydenta Trumpa, iż Pekin nie uczynił wystarczająco wiele w tej dziedzinie.

 

Wśród innych posunięć wspomniany funkcjonariusz wymienił nowe sankcje w dziedzinie finansowej, zwiększenie obecności sił morskich i lotniczych USA w rejonie Półwyspu Koreańskiego i przyspieszenie instalacji nowych systemów rakietowych w Korei Południowej.

 

Podkreślił jednak, że z uwagi na fakt, iż testowany pocisk nie był – jak się ocenia – zapowiadanym pociskiem międzykontynentalnym oraz, że Pjongjang nie dokonał nowej próby z bronią nuklearną, Waszyngton będzie starał się aby jakakolwiek odpowiedź nie doprowadziła do zwiększenia napięcia. 

 

Korea Północna wystrzeliła w niedzielę rano, czasu lokalnego, pocisk balistyczny nieustalonego typu – poinformowała południowokoreańska agencja prasowa Yonhap powołując się na źródła wojskowe Korei Południowej. Rząd Japonii potwierdził dokonanie tej próby.

 

Według tego źródła pocisk wystrzelono w kierunku Morza Japońskiego z bazy lotniczej Bangjon znajdującej się w prowincji Pjongan, na zachodzie Korei Północnej.

 

Cytowany przez agencję Associated Press południowokoreański analityk Kim Dong Jeop oceniał, że mógł to być pocisk średniego zasięgu typu Musudan zaprojektowany do testowania silników dla rakiety balistycznej zdolnej do osiągnięcia terytorium kontynentalnych Stanów Zjednoczonych.

 

AP podkreśla, że wskazuje na to m. in. fakt, iż według źródeł południowokoreańskich z bazy Bangjon trzykrotnie startowały już pociski tego typu. Mają one zasięg ok. 3 tys. km.

 

Sekretarz generalny rządu Japonii Esichidze Suga potwierdził fakt dokonania testu rakietowego przez Pjongjang i oświadczył, że jest on obecnie analizowany.

 

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un oświadczył w swoim przemówieniu noworocznym, że jego kraj jest bliski dokonania próby z międzykontynentalna rakietą balistyczną ICBM. Media północnokoreańskie informowały, że taka próba może nastąpić w każdej chwili.

 

Nowy sekretarz obrony USA James Mattis zapowiadał podczas niedawnej wizyty w Seulu, że wystrzelenie przez Pjongjang międzykontynentalnej rakiety balistycznej spotka się "z przytłaczającą odpowiedzią" Stanów Zjednoczonych.

 

Pjongjang realizuje program zbrojeń rakietowych i nuklearnych mimo zakazujących mu tego rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ. (PAP)

 

Źródło:

Komentarze

Zobacz także

Cejrowski prostuje swoje słowa wypowiedziane dla niemieckiej TV. Manipulacja?

Redakcja malydziennik

Awaria warszawskiej oczyszczalni Czajka. Minister zdrowia apeluje o zachowanie spokoju

Adam Gaafar

Można? Można. Wielki Piątek dniem wolnym od pracy!

Ładuję....