TRAGEDIA u Korwin-Mikkego! „Jeszcze dziesięć minut i byłoby po nim…”

Co się stało? Rodzina Janusza Korwin-Mikkego ma ostatnio trudny czas. Dramatyczne nocne chwile Korwin opisał na Instagramie.

Większość ludzi kocha zwierzaki i naprawdę się do nich przywiązuje. Szczególnie dzieci. Tak też jest w domu Korwina. Ma on dwa koty i psa, o których często pisze w mediach. Traktuje ich jak członków rodziny

 

Ostatnia dramatyczna sytuacja dotyczyła kota Gacka. Musiał on niedawno przejść operację, bo został postrzelony. Ponadto ciągle przebywa w domu, bo przechodzi długotrwałą kurację.

 

Gacek jest wyjątkowo pechowym kotem. Po postrzale ze śrutu, operacji kości oraz wyciągnięciu drutów, wydawało się, że brakuje jeszcze tylko kilku dni, aby w pełni wrócił do formy. I wtedy spotkało go kolejne nieszczęście – pisze Korwin.

 

CZYTAJ TAKŻE: Śledztwo w sprawie Rafała TRZASKOWSKIEGO. Prezydent Warszawy podejrzany o KORUPCJĘ!

 

W nocy, gdy wszyscy spali, Gacek znalazł uchylone okno. Postanowił przez nie wyjść na dwór. Choć nie przewidział, że się w nim zaklinuje. Niestety nie mógł przejść ani w jedną, ani w drugą stronę, a nawet miauczeć! Za to pozostałe zwierzęta zaalarmowały domowników o sytuacji i udało się uratować Gacka.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

Odi z Garfieldem uratowali Gacka! Gacek jest wyjątkowo pechowym kotem. Po postrzale ze śrutu, operacji kości oraz wyciągnięciu drutów, wydawało się, że brakuje jeszcze tylko kilku dni, aby w pełni wrócił do formy. I wtedy spotkało go kolejne nieszczęście. Trzymany przez kilka tygodni w domu – a czasem nawet w klatce, by nie zrobił sobie krzywdy – marzył o swobodnym spacerze po podwórku. Okazja nadarzyła się w nocy, kiedy nikt go nie pilnował, a nieopatrznie uchylone od góry okno aż zapraszało, żeby przez nie przejść. Niestety okazało się to nie takie proste i Gacek nieszczęśliwie zaklinował się. Tak bardzo się zakleszczył, że nie mógł nawet głośno miauczeć, wydawał tylko ciche kwilenie. Na szczęście usłyszał je jego brat Garfield, który zaczął rozpaczliwie miauczeć i obudził Odiego, który z kolei zaczął głośno dobijać się do drzwi pokoju, w którym spałem. Walenia i drapania psa nie sposób było nie usłyszeć. Obudzony zobaczyłem dziwnie zwiniętą, czarną kulkę w uchylonym oknie. Z trudem go wyciągnąłem! Jeszcze dziesięć minut i byłoby po nim… „Zespół uchylnego okna”… Wiele kotów straciło przez to życie lub zdrowie. Stan Gacka był ciężki, spędził kilka dni w szpitalu, ale wyszedł z tego. Gdyby nie Garfield i Odi na pewno by nie przeżył. Dobrze mieć brata i przyjaciela. #jkm #dom #home #koty #kot #pies #zwierzęta #pet #pets #friends

Post udostępniony przez Janusz Korwin-Mikke (@januszkorwinmikke)

 

Źródło: se.pl

Komentarze