CYWILIZACJA

„To sprowadza kobietę do statusu żywego inkubatora”. A jednak liberałowie chcą to legalizować…

Kliniki in vitro coraz mocniej naciskają na władze Australii, by te zalegalizowały komercyjną surogację. Argumentem za ma być fakt, że większość obywateli Australii akceptuje taką formę prokreacyjnej prostytucji.

W zamieszczonym na łamach „Australia and New Zealand Journal of Obsterics and Gynaecology” Kelton Tremellen i Sam Everingham przekonują, że większość Australijczyków wspiera komercyjne wynajmowanie macic, a wiele małżeństw – z braku takich regulacji – musi szukać „ratunku” w Indiach czy innych krajach. I dlatego, według autorów (zarabiających pieniądze jako pracownicy przemysłu in vitro) należy, jak najszybciej wprowadzić stosowne rozwiązania.

 

Na szczęście taka zmiana może nie być prosta. Zdaniem bowiem National Health and Medical Research Council nie należy tego robić, bowiem płatna surogacja sprowadza status kobiety do poziomu „żywego inkubatora” i jest „doświadczeniem dehumanizującym”, na które „zdecydować się mogą jedynie kobiety zdesperowane finansowo”. Identyczne stanowisko zajmuje obecna większość parlamentarna.

 

Zabawne jest także to, że rzekoma większość, na którą powołują się autorzy tekstu, to większość młodych, a i spośród nich objęto badaniem (internetowym) jedynie 700 Australijczyków. A i wśród nich jedynie 58 procent jest za… surogacją.

 

TPT/BioEdge.org

Źródło:

Komentarze

Zobacz także

Makabryczna zbrodnia w szwajcarskiej wiosce! Mieszkańcy w śmietniku odnaleźli…

Redakcja malydziennik

Kiedy muzyka może wpędzić człowieka w szpony szatana? ZOBACZ!

Redakcja malydziennik

Odkryto SKUTECZNY lek na RAKA. Nawet lekarze nie dowierzają

Redakcja malydziennik
Ładuję....