HISTORIA

TO BYŁO najokrutniejsze narzędzie tortur w historii. Ludzie ginęli w męczarniach

Z górującego nad sycylijskim miastem Akragas pałacu tyrana Falarisa rozbrzmiał przeraźliwy ryk byka. Choć władca nie posiadał na swojej posesji ani jednego żywego samca bydła domowego, ich odgłosy dało się słyszeć w tych stronach bardzo często. Zawsze oznaczały tylko jedno – śmierć w straszliwych męczarniach.

Falaris, władca Akragas w latach 570 p.n.e.–554 p.n.e., był przedstawiany w dziełach antycznych jako okrutny despota, słynący z zamiłowania do palenia ludzi w tzw. byku z brązu. Przed przejęciem władzy pełnił funkcję poborcy podatkowego. Pojawił się na Sycylii po tym, jak został wygnany ze swojej rodzinnej miejscowości, położonej – zdaniem niektórych historyków – na Krecie.

Czytaj także: To działo się naprawdę! Gdy Jan Paweł II całował ziemię, złe duchy nie wytrzymywały!!! ZOBACZ!

Urządzenie, które stało się z czasem głównym elementem jego czarnej legendy miało formę dużego spiżowego posągu. Było skonstruowane w taki sposób, aby jęki konających ofiar imitowały odgłosy prawdziwego zwierzęcia. Efekt ten osiągnięto poprzez zamontowanie systemu rur i umieszczenie w głowie byka specjalnego modulatora. Posąg ważył podobno ok. 450 kg, a po rozgrzaniu temperatura w jego wnętrzu dochodziła nawet do 600 stopni Celsjusza.

Za paradoks można uznać fakt, że pierwszą osobą torturowaną w  tym okrutnym narzędziu kaźni miał być… jego konstruktor. Wydarzenie to opisał żyjący w I w. p.n.e. grecki historyk Diodor Sycylijski, a za nim wielu innych autorów starożytnych.

Zgodnie z tymi relacjami Perillus, znany rzeźbiarz z Aten, ofiarował władcy w podarku spiżowego byka. Posąg miał zostać wykorzystany jako wymyślny instrument muzyczny podczas uroczystości w świątyni.

Byk Falarisa – pierwsza ofiara

Artystę zgubiły jednak zbytnia pewność siebie oraz niebywała naiwność. Perillus otworzył zamontowane z boku rzeźby drzwiczki, po czym przypieczętował swój los zwracając się do władcy słowami:

„Jeśli kiedykolwiek będziesz chciał ukarać jakiegoś człowieka, o Falarisie, zamknij go w tym byku i podłóż pod nim ogień; przez jego jęki byk będzie wydawał odgłosy ryku, a krzyki tego człowieka sprawią ci przyjemność, kiedy przejdą przez rury w nozdrzach zwierzęcia”.

Falaris uśmiechnął się tylko, mówiąc:

„Podejdź Perillusie i bądź pierwszym, który mi to zademonstruje; naśladuj tych, których krzyki przejdą przez rury, aby uczynić dla mnie jasnym działanie tego urządzenia”.

Kiedy niczego nieświadomy rzeźbiarz znalazł się wewnątrz byka, bezduszny despota rozkazał zamknąć otwór i rozpalić ogień. Zuchwały artysta został wprawdzie wyciągnięty zanim zdążył się usmażyć żywcem, ale jego radość nie trwała długo. Falaris natychmiast rozkazał bowiem strącić go ze skały. Jak pisał Diodor Sycylijski, powodem, dla którego władca w ogóle wyciągnął Perillusa z byka była obawa, że jego zwęglone ciało zanieczyści posąg.

Jak na ironię, spiżowy byk przyniósł zgubę również samemu Falarisowi – według jednego z przekazów, gdy wybuchło powstanie na Sycylii (554 r. p.n.e.), władca został upieczony właśnie w tym urządzeniu. Następnie byk miał zostać zatopiony w morzu, jako symboliczny koniec krwawych rządów tyrana Akragas.

Fot. MicheleLovesArt [CC BY-SA 2.0]

 

Komentarze

Zobacz także

Chciał sam rozbroić niewybuch z okresu II wojny światowej. Doszło do tragedii

Adam Gaafar

Brytyjczycy ukrywali te materiały przez 70 lat! Pilnowali aby nie zobaczyli ich NIEMCY [WIDEO]

Adam Gaafar

EWAKUACJA na Pomorzu. Znaleziono WIELKĄ 400-kilogramową BOMBĘ

Redakcja malydziennik
Ładuję....