POLITYKA

Ten facet ma klasę i poczucie humoru. „Swoim drobnym błędem zamieniłem rodzinę w gwiazdy YouTube’a”

Ten film obiegł internet z siłą błyskawicy. Chyba nie było osoby, która by go nie komentowała czy udostępniała. Poważny ekspert udziela wywiadu poważnej telewizji, kiedy do pokoju wpadają dzieci – 4-letnia Marion i 8-miesięczny syn James a za nimi ich mama Kim Jung-A. A on próbuje jakoś ratować sytuację.

Robert Kelly w ciągu kilku godzin stał się najbardziej znanym na świecie specjalistą od spraw koreańskich. Wszystko za sprawą dzieci, które postanowiły uatrakcyjnić komentarz taty dla BBC. W rozmowie z „The Wall Street Journal” ten dzielny tata tak komentował film, który stał się hitem internetu: „To była mieszanka zdziwienia, zakłopotania i rozbawienia. To było strasznie słodkie. Oglądałem ten film jak wszyscy inni, i to naprawdę było zabawne” – opowiada Kelly.

 

Profesor postanowił też opowiedzieć kulisy wtargnięcia dzieci. „Jak tylko córka otworzyła drzwi, widziałem jej obraz na moim ekranie, dzięki kamerze”. Za chwilę za siostrą do otwartego pokoju wkroczył brat „Wtedy już wiedziałem, że wszystko stracone” – opowiadał ze śmiechem o próbach ratowania swojego wizerunku.

 

„Zwykle mąż zamyka drzwi, a dzieci nie mogąc ich otworzyć, wracają do mnie. Tym razem jednak zapomniał o zamku – mówiła żona Roberta Kelly’ego.

 

Profesor opowiadał także, dlaczego żona nie upilnowała dzieci. Kobieta oglądała wywiad z mężem w innym pokoju. Obraz był wyświetlany z pewnym opóźnieniem. Dopiero kiedy w TV zobaczyła swoje dzieci, uświadomiła sobie, co to oznacza. I jak bomba wpadła za dziećmi do pokoju, by je stamtąd jak najszybciej wyciągnąć.

 

Dziennikarze dopytywali też Kelly’ego, dlaczego w tym trudnym momencie nie pomógł swojej żonie. Z rozbawieniem opowiedział o tym, że miał tego dnia tylko elegancką marynarkę. Na dole miał zaś mało wyjściowe spodnie, których używa do chodzenia po domu

 

„Jeśli obejrzycie dokładnie tamto nagranie, widać na nim, że mam spore problemy z powstrzymaniem śmiechu. To małe dzieci i tak już po prostu bywa. Tak, byłem przerażony, ale też chcę, żeby moje dzieci czuły się komfortowo, kiedy do mnie przychodzą. Swoim drobnym błędem zamieniłem moją rodzinę w gwiazdy YouTube. To było przezabawne” – opowiadał Robert Kelly.

 

Źródło: wsj.com, wprost.pl

Komentarze

Zobacz także

Oto do czego doprowadziło przyjmowanie islamskich imigrantów! Starcie neonazistów z antyfaszystami w Szwecji!

Redakcja malydziennik

Muzułmanin stanie na czele niemieckich służb specjalnych. [WIDEO]

Redakcja malydziennik

TEN FILM pokazuje, że Francja już naprawdę UMARŁA!

Redakcja malydziennik
Ładuję....