POLITYKA

TELEGRAM RAKIETA nad Smoleńskiem 7 lat temu. Dowiedz się, co naprawdę zrobili Rosjanie!

Portal Niezalezna.pl dotarł do niepokojącego telegramu "Rakieta", który nakazywał działania na niebie w czasie wizyty Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Co ciekawe, pod dokumentem podpisany jest gen. Władimir Benediktow, który nadzorował operacją sprowadzania Tupolewa.

W dniu katastrofy smoleńskiej był szefem sztabu i zastępcą dowódcy wojskowego lotnictwa transportowego (BTA). 10 kwietnia 2010 r. z Benediktowem, przebywającym wówczas w Moskwie, łączyli się kontrolerzy ze smoleńskiej wieży. „Towarzyszu generale, podchodzi do trawersu, wszystko włączone” – meldował generałowi płk Nikołaj Krasnokutski tuż przed katastrofą polskiego tupolewa. Co zostało włączone? Tego nie wiadomo – pytają dziennikarze Niezalezna.pl.

 

Dodatkowo pracownicy wieży w Smoleńsku mieli unikać wypowiadania nazwiska generała. Portal Niezalezna.pl dotarł do rosyjskiego wojskowego telegramu "Rakieta" z 31 marca 2010 r., podpisanego właśnie przez gen. Benediktowa. Nakazuje on "wydzielenie" Iła-76 "w celu zabezpieczenia specjalnych działań" w Smoleńsku, a także – co interesujące – w Sankt Petersburgu oraz Nowosybirsku. Z depeszy, której nagłówek brzmi: TELEGRAM RAKIETA / RAKIETA LOGIKA CZO 131 31 1810-/-dowiadujemy się, że jest to rozkaz Głównego Sztabu Sił Powietrznych.

 

Według oficjalnych informacji Il-76 miał zabrać limuzyny, ale przed rosyjskimi śledczymi zeznał, że dokonywał oblotu urządzeń radiolokacyjnych.

Źródło: niezalezna.pl

Komentarze

Zobacz także

Wałęsa jest jak … Putin!

Redakcja malydziennik

Córka o Fidelu Castro. Ona wie, co mówi!

Redakcja malydziennik

USA chce uderzyć w Putina i jego otoczenie!

Redakcja malydziennik
Ładuję....