TEGO nie wiedziałeś! We wrześniu 1939 r. Polacy użyli… broni chemicznej

Znacznie bardziej zaawansowane badania prowadził dr Golba. Szpiegów, których dostarczano mu do Brześcia nad Bugiem, umieszczał w specjalnej komorze. Gdy nieszczęśnik znajdował się już w środku, polski uczony wtłaczał do komory zarazki tyfusu.

Czytaj także: TRZECI AGRESOR. We wrześniu 1939 r. na POLSKĘ napadło jeszcze JEDNO PAŃSTWO

Po wojnie na jaw wyszło, że ciała zabitych szpiegów nie były grzebane w ziemi. Jeden z wojskowych, który blisko współpracował z dr. Golbą, wspominał:

„Po ich śmierci ciał nie zakopywano, lecz kładziono do specjalnie przygotowanej wanny. (…) Wannę wypełniano mieszaniną kwasu siarkowo-technicznego i kwasu solnego. Kwas siarkowy miał za zadanie rozpuścić tkanki miękkie, a kwas solny – kości”. 

To co pozostawało w wannie wylewano podłączoną do niej rurą ołowiową…

Chemiczny atak na niemieckie czołgi

Gdy wybuchła wojna wysadzono wszystkie laboratoria i ewakuowano naukowców referatu. Chociaż oficjalnie Polska nie użyła broni chemicznej w czasie II wojny światowej w stolicy II RP miał miejsce pewien epizod z udziałem toksyn.

Do ataku doszło dokładnie 9 września 1939 r. na warszawskiej Woli. Polacy, którzy odpierali wówczas szturm kolumny czołgowej 4 Dywizji Pancernej Wehrmachtu, użyli do obrony łatwopalnej terpentyny. Środek chemiczny pobrano ze znajdującej się w pobliżu fabryki „Dobrolin”.

Starcie to opisuje na łamach portalu Historykon.pl Dawid Siuta:

W godzinach porannych, kiedy Niemcy ruszyli do ataku, Polacy ogniem artylerii i broni ręcznej podpalili beczki, tworząc prawdziwe interno płonącej terpentyny, a jej trujące opary dusiły żołnierzy wroga. Wzięte w tym rejonie pod morderczy ogień armatni oddziały niemieckie nie miały się jak wycofać z uwagi na szalejące płomienie. 

Ciekawostką jest, że ten specyficzny i jedyny potwierdzony atak Polaków w czasie wojny obronnej, przyczynił się do odparcia wroga, zadając mu poważne straty. Niestety po wojnie badania naszych rodaków nad tego rodzaju bronią zostały wykorzystane w pokazowych procesach przez komunistów.

Dr Jan Golba i jego zespół zostali wtedy oskarżeni o działania przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Fakt, że badania te miały na celu obronę przed Sowietami a eksperymenty prowadzono na wrogich Polsce szpiegach, został oczywiście skrzętnie pominięty w raportach UB…

Fot. Niemieccy żołnierze w maskach przeciwgazowych, 1915 r. (zdjęcie ilustracyjne) / Bundesarchiv_Bild_183 R52907 (CC BY SA 3.0)

Komentarze