POLITYKA

Taki poród zdarza się raz na 80 tysięcy przypadków! Niesamowite zdjęcie podbija internet

Niezwykłość tego porodu nie polega tylko na tym, że dziecko urodziło się w samochodzie w drodze do szpitala. Jeszcze bardziej zaskakujące było to, że chłopczyk przyszedł na świat w worku owodniowym. Rodzice udostępnili zdjęcie na Instagramie i od razu podbiło ono serca internautów.

Tak wiele polubień i udostępnień posta to tylko dowód na to, jak bardzo wszyscy jesteśmy zafascynowani życiem w łonie matki – życiem, które wszyscy przeżywaliśmy i które chcemy lepiej zrozumieć.

 

Kiedy Raelin Scurry po raz pierwszy poczuła skurcze, zbytnio się nimi nie przejęła. Uznała, że skoro jest dopiero w 29. tygodniu ciąży, nic się nie wydarzy. Jednak ból się nasilał, a częstotliwość skurczów była coraz większa. Nie było innego wyjścia – trzeba było szybko jechać do szpitala. 

 

Kobieta  obudziła swojego chłopaka, Eana Vanstory’ego, i powiedziała mu, że muszą szybko się tam dostać.  Wyczuwając, że dziecko nie będzie czekać, aż dotrą do szpitala, Scurry zadzwoniła  po pomoc pod numer alarmowy:  "Nie mogli zrozumieć mnie między krzykami i  skurczami. Podałam więc telefon mojemu narzeczonemu. Zdjęłam spodnie i poczułam główkę dziecka. Jeszcze tylko jedno pacie i dziecko było na zewnątrz”.

 

Syn przygotował dla swoich rodziców jednak niespodziankę – po porodzie nadal był w worku owodniowym. Taka sytuacja zdarza się raz na 80 tysięcy porodów.  Scurry zaczęła się martwić, czy jej dziecku nie grozi żadne niebezpeczeństwo:  "Potarłam jego twarz kciukiem, a on przyciągnął swoje małe dłonie i stopy do twarzy, jakby zrozumiał moje modlitwy i chciał nas uspokoić" – napisała na Instagramie.

 

Worek owodniowy przebili lekarze, kiedy para dotarła do szpitala. Wtedy ich maleńki synek E.J. wydał pierwszy krzyk. Jako że urodził się jako wcześniak, musiał pierwsze tygodnie swojego życia spędzić w szpitali. Z każdym dniem chłopczyk radzi sobie coraz lepiej.

Źródło: Liveaction.com/Mały Dziennik

Komentarze

Zobacz także

Nowa misja Krystyny Pawłowicz! Zobacz jaką funkcję będzie pełnić

Redakcja malydziennik

Przerażająca relacja z rozmowy matki z dzieckiem uwięzionym w Rakkce: "mamo, tu nic nie ma, nie mamy jedzenia, wody, elektryczności, niczego"

I to jest KONKRET! Będą odszkodowania za powikłania poszczepienne?

Ładuję....