POLITYKA

"Tak bardzo chciał żyć". Aktor pięknie żegna swojego synka

Rob Delaney, brytyjski aktor i komik, we wzruszającym wpisie w mediach społecznościowych pożegnał swojego 2,5-letniego synka, który przegrał walkę z rakiem mózgu

Aktor i komik Rob Delaney podzielił się ze swoimi fanami przygnębiającą informacją – zmarł jego 2,5-letni syn Henry. U chłopca tuż po jego pierwszych urodzinach zdiagnozowano raka mózgu. Zmianę niemal natychmiast usunięto, jednak kilka miesięcy później nastąpił nawrót nowotworu.

W mediach społecznościowych Delaney zamieścił poruszający wpis, w którym wspomina swojego zmarłego syna.

– Henry był radością. Był bystry, zabawny, lubił rozrabiać i przeżyliśmy razem naprawdę wiele przygód, szczególnie po tym, gdy po 15 miesiącach spędzonych w szpitalu wrócił wreszcie do domu. Jego guz i związana z nim operacja wywołały u niego znaczną niepełnosprawność fizyczną, ale Henry szybko nauczył się języka migowego i opracował własną metodę przechodzenia z punktu A do punktu B. Tak bardzo chciał żyć i kochać – czytamy na profilu Delaneya na Facebooku.

 

Rob Delaney postanowił także zaapelować do swoich fanów i poprosił o wsparcie dla innych rodzin, których dzieci poważnie chorują. Znany z sitcomu "Catastrophe" aktor wyjawił, że jego rodzina także korzystała z pomocy jednej z fundacji.

 

– Dziękujemy ci cudowny Henry za spędzenie z nami tyle czasu, na ile ci pozwolono. Tęsknimy za tobą – zakończył swój wpis aktor.

Źródło: onet.pl

Komentarze

Zobacz także

Nowy prezydent Korei Południowej jest katolikiem i chce pojechać do… Korei Północnej.

Koncerny żywieniowe narażają nas na… NOWOTWORY!

Genialny spot przed wizytą Trumpa w Polsce! Koniecznie zobacz

Ładuję....