W Biblii wiele razy mowa jest o porach roku.

 

Przede wszystkim w kontekście pewnej powtarzalności i przemienności. Wiosna, lato, jesień i zima wyznaczają konkretne okresy.

Stosunkowo niewiele miejsca poświęcone jest w Biblii konkretnym porom roku, a jednak jest kilka takich zapisów.

 

Jeśli chodzi o wiosnę, to biblijne wskazówki są… dosyć zaskakujące! Biblia z jednej strony pokazuje, że wiosna to czas wzrostu, a do tego potrzebny nam deszcz jako symbol życia i przyszłych plonów:

 

W pogodnym obliczu króla jest życie,
jego łaska jak chmura deszczowa na wiosnę. (Ks. Przysłów 16;15)

 

ześle On deszcz na waszą ziemię we właściwym czasie, jesienny jak i wiosenny, i zbierzecie wasze zboże, moszcz i oliwę. (Księga Powtórzonego Prawa 11;14)

 

I wy się weselcie, synowie Syjonu,
radujcie się w Panu Bogu waszym,
bo dał wam według sprawiedliwości 
deszcz jesienny i deszcz wiosenny,
które wylał na was obficie jak przedtem. (Ks. Joela 2;23)

 

Proście Pana o deszcz w porze wiosennej,
bo Pan władcą gromów
i On zsyła deszcze obfite,
daje każdemu zieleń na polu. (Ks. Zachariasz 10;1)

 

Drugim elementem na który powinniśmy zwrócić uwagę wiosną jest według Biblii…

Za każdym razem, gdy wydaje nam się, że naukowcy nie są w stanie wymyślić niczego nowego – oto zaskakują nas kolejnym dziwnym badaniem.  Tym razem uczeni z USA postanowili sprawdzić, kto żyje dłużej: ateiści czy wierzący. W tym celu przebadali ponad 1000 nekrologów.

 

Wynik może być zaskakujący, bo zdaniem naukowców, którzy przecież raczej podchodzą do religii z rezerwą, osoby wierzące żyją nawet o 4 lata dłużej od ateistów!

 

Jest wciąż wiele korzyści z wiary, których nie można wyjaśnić

– mówi wprost Laura Wallace, doktorantka psychologii na Ohio State University.

 

Badanie dostarcza przekonujących dowodów na istnienie związku między uczestnictwem w wierze a długością życia

 

– dodaje współautor badań, dr. Baldwin Way.

 

Najpierw przebadano ponad 500 nekrologów z 2012 roku opublikowanych w Des Moines w stanie Iowa. Tam wstępny wynik wskazał, że wierzący żyją aż o 9,45 lat dłużej niż ateiści. Ale po wzięciu pod uwagę płci i stanu cywilnego różnica zmniejszyła się do nieco ponad 6 lat.

 

W drugim badaniu przeanalizowano 1096 nekrologów opublikowanych w 42 największych miastach USA w okresie od sierpnia 2010 do sierpnia 2011.

 

Według tego badania, nekrologi o osobach wierzących wykazywały, że żyją oni średnio o 5,67 lat dłużej. Po uwzględnieniu płci i staniu cywilnego różnica spadła do 3,82 lat.

 

Naukowcy wiążą to z wynikami innych badań, które wskazywały, że osoby angażujące się w wolontariat i życie społeczne żyją dłużej niż inni. Dodatkowo zwraca się uwagę na to, że religie nakładają często wiele ograniczeń bardzo dobrych z punktu widzenia zdrowia.

 

Chodzi tu np. o ograniczone spożywanie alkoholu, unikanie przygodnych kontaktów seksualnych, narkotyków i innych używek. Praktyki religijne takie jak modlitwa, czy medytacja mogą np. świetnie pomagać w walce ze stresem.

 

Autorzy badania zastrzegają, że ich badanie miało pewne ograniczenia. Mimo to nie boją się sformułować wniosku, że religia może mieć bardzo pozytywny wpływ na nasze zdrowie.

 

fakt.pl/pixabay

 

 

Na Antarktydzie pod warstwą lodu o grubości jednego kilometra naukowcy odkryli ślady życia. Znajdujące się pod lodem jezioro Mercera zasiedlone było przez wiele gatunków organizmów.

Jak informuje pismo „Nature” naukowcy odkryli szczątki skorupiaków i niesporczaków. Dotąd pod lodem nigdy nie znaleziono niczego podobnego.

Próbki pobrane z głębokości 1 km, z podlodowego jeziora zawierały doskonale zachowane szczątki organizmów żywych. Były tam pancerze skorupiaków, niesporczaki, fragmenty rośliny lądowej, skorupa okrzemka i glony.

Próbki pochodzą prawdopodobnie sprzed 120 000 lat, kiedy to na krótko ocieplenie klimatu ziemskiego spowodowało cofnięcie się lodowców. Powstały wtedy warunki sprzyjające rozwojowi życia nawet na Antarktydzie.

Cała operacja wykonania odwiertu była skomplikowana i delikatna. Naukowcy zdawali sobie sprawę, że mogą zanieczyścić sterylne środowisko. Dlatego odwiertu dokonano przy użyciu ciepłej wody naświetlanej promieniami UV.

Źródło: WP.pl

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/prezydent-brazylii-dotrzymuje-przerazajacej-obietnicy-dotknie-to-wszystkich-na-ziemi/

Adrian Klarenbach rozpoczynając program o Pawle Adamowiczu użył słów „jakie życie, taka śmierć”. Po krytyce przeprosił, tłumacząc, że źle dobrał słowa. W programie kpił również, że „za chwileczkę powiemy, że Adamowicz był pierwszy na księżycu”.

Ostatnie wydanie programu „Woronicza 17” było poświęcone Pawłowi Adamowiczowi, którego pogrzeb odbył się dzień wcześniej. Klarenbach rozpoczął program od złotej myśli:

„Panowie, mówiąc o śmierci mówimy też o życiu, co niektórzy powiedzieli, że jakie życie, taka śmierć, jaka śmierć, takie życie. Być może to jest odważna teza”.

Na prowadzącego spłynęła fala krytyki. Prezydent Gdańska zginął bowiem od ataku nożownika i trudno to tragiczne zdarzenie odnosić do jego całego życia.

Po kilku godzinach prezenter zamieścił na Twitterze przeprosiny. „Najmocniej przepraszam wszystkich tych, którzy odczytali moje słowa jako haniebne – nie były one ani celowe ani intencyjne. Ś.P. [Paweł Adamowicz] żył szybko z ludźmi i odszedł z ludźmi.To chciałem powiedzieć. Jeżeli źle dobrałem słowa, raz jeszcze przepraszam” – napisał

Klarenbach nie odniósł się natomiast do innej swojej wypowiedzi z programu. Gdy doradca Roberta Biedronia Marcin Anaszewicz chwalił Adamowicza za wprowadzanie w mieście programów na rzecz równouprawnienia kobiet i mężczyzn, Klarenbach wypalił:

„Panie Marcinie, my chyba nadajemy na zupełnie dwóch różnych biegunach. Jeżeli pan mi chce powiedzieć, że w państwie polskim nie ma równości kobiety i mężczyzny i wprowadził to Adamowicz to za chwileczkę jeszcze powiemy, że Adamowicz był pierwszy na księżycu. No błagam, nie idźmy tą drogą”.

Źródło: wiadomości.gazeta.pl

Fot. Wiadomości – Gazeta

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/stop-przemocy-w-zyciu-publicznym-poruszajacy-list-polskich-naukowcow/

Według wyników dotychczasowych badań, miejscem gdzie najbardziej prawdopodobne jest występowanie pozaziemskiego życia jest księżyc Jowisza – Europa. NASA zamierza tam wysłać nietypowy…podwodny okręt kosmiczny.

Jowisz ma aż 79 księżyców. Pod skorupą lodową o grubości około 30 kilometrów na Europie znajduje się bezkresne morze. Wiele wskazuje na to, że może się tam kryć życie. Prawdopodobnie w niektórych obszarach tego kosmicznego oceanu temperatura wody jest zbliżona do ziemskiej.

Aby zbadać znajdujące się pod skorupą lodową morze, NASA zamierza zbudować…kosmiczny okręt podwodny. W tym celu ma ogłoszono konkurs dla zespołów projektowych. Wygrała konstrukcja napędzana energią jądrową. Łódź przebije się przez pokrywę lodową, wytapiając w niej tunel. NA powierzchni Europy stanie stacja badawcza, do której będą na bieżąco spływać dane wysyłane przez łódź.

Na razie nie rozwiązano problemu, jak tak wielką i delikatną konstrukcję przetransportować na Europę.

Źródło: WP. Tech

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/polacy-chca-zdobyc-kosmos/

Fot.: Pixabay

Wszyscy głęboko przeżyliśmy tragedię śmierci małego Alfiego Evansa. Już za kilka dni, 9 maja, obchodziłby swoje drugie urodziny. Lekarze i sędziowie zdecydowali jednak, że wbrew woli rodziców chłopiec musi umrzeć w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu, pozbawiony opieki medycznej i możliwości przeniesienia w inne miejsce.

Nasz głęboki żal z powodu bezdusznych decyzji brytyjskich sądów pogłębia fakt, że od pół roku wspieraliśmy rodziców Alfiego i walczyliśmy o prawo chłopca do życia i dalszej opieki medycznej.

„Pomagali nam polscy prawnicy, jestem ujęty polską serdecznością. Polska jest niesamowita” – tymi słowami Tom Evans, tata Alfiego, podziękował naszym prawnikom za trwające od grudnia 2017 r. wsparcie. Na podstawie udzielonych nam przez rodziców Alfiego pełnomocnictw, ustaliliśmy listę polskich szpitali i hospicjów, gotowych przyjąć chłopca i zapewnić mu dalszą opiekę.

Powszechna mobilizacja

We wsparcie włączyli się również prawnicy z Włoch. Gotowość przyjęcia Alfiego wyraziły także szpitale w Rzymie, Mediolanie i Monachium. Polski lekarz pediatra, dr Izabela Pałgan, zbadała Alfiego i stwierdziła, że niezbędna jest dalsza diagnostyka i opieka medyczna.

Wszyscy czekaliśmy na zgodę angielskiego sądu, który wstrzymywał jednak transport medyczny dziecka.

W kwietniu nastąpiła bezprecedensowa mobilizacja międzynarodowej opinii publicznej, o życie Alfiego upomniał się papież Franciszek, prezydent Andrzej Duda, stowarzyszenia lekarzy, organizacje społeczne, Włochy nadały chłopcu swoje obywatelstwo.

Ta bezprecedensowa mobilizacja nie ocaliła Alfiego. W sobotę 28 kwietnia został zabity zgodnie z nieludzkimi decyzjami angielskich sądów i Trybunału w Strasburgu.

Wbrew zasadom

W 70 lat od uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka powszechne gwarancje prawa do życia i opieki medycznej okazały się być fikcją. Jak pokazuje sprawa małego Brytyjczyka, ci, którzy powinni korzystać ze szczególnej ochrony, dziś są całkowicie bezbronni. Trwająca od lat erozja fundamentów międzynarodowego systemu praw człowieka, prowadząca już wcześniej do legalizacji aborcji i eutanazji, na naszych oczach doprowadziła do kolejnej katastrofy.

Śmierć Alfiego Evansa to nie tylko straszliwy dramat rodziny, ale również bardzo niepokojąca diagnoza na przyszłość. Wymiar sprawiedliwości Wielkiej Brytanii oraz europejski system praw człowieka zezwoliły na zabicie niemal dwuletniego, walczącego o życie dziecka.

Nie poddamy się!

Jednak Instytut Ordo Iuris nie składa broni. Korzystając z przyznanego nam przez Radę Gospodarczą i Społeczną ONZ specjalnego statusu konsultacyjnego, wezwaliśmy Wysokiego Komisarza do spraw Praw Człowieka ONZ Zeid Ra’ad Al-Hussein’a, do zajęcia oficjalnego stanowiska wobec szeregu naruszeń praw człowieka i praw dziecka w sprawie Alfiego Evansa.

Zwróciliśmy uwagę na złamanie prawa rodziców do wyboru terapii oraz decydowania o sposobie zabezpieczenia dobra dziecka. Naruszono też Międzynarodowy Pakt Praw Politycznych i Obywatelskich, Konwencję o prawach dziecka, Konwencję Praw Osób Niepełnosprawnych oraz zignorowano liczne stanowiska Komitetu Praw Dziecka i Komitetu Praw Człowieka, potwierdzających prawo każdego dziecka do najwyższego poziomu opieki zdrowotnej.

Milczenie ONZ dawałoby ciche przyzwolenie na dalszy rozkład międzynarodowej ochrony praw dzieci, ich życia i prawa do najlepszej opieki medycznej.

Swoją dramatyczną walką o życie Alfie przekazał nam testament, którego nie wolno nam zlekceważyć. Zrobimy wszystko, by przywrócić prawu jego właściwą rolę. By każde dziecko, zarówno przed, jak i po urodzeniu, mogło liczyć na pomoc i opiekę, a szpitale były miejscem rzeczywistej troski o każdego pacjenta. Nie ustaniemy też w walce o to, by normy międzynarodowe chroniły najsłabszych i najbardziej bezbronnych.

Jerzy Kwaśniewski/Ordo Iuris