W Białymstoku nowa rada miejska postanowiła zrezygnować z wydawania pieniędzy na nowy pomnik „wyklętego”.

W ubiegłym roku, gdy większość w radzie miało jeszcze PiS, prawica przeforsowała swój pomysł na „upiększenie” parku Konstytucji 3 Maja (Zwierzyńca) w stolicy Podlasia. Obok już istniejącego pomnika 42 pułku piechoty miała w nim pojawić się Aleja Niezłomnych z pomnikiem Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Oprócz dowódcy 5 Brygady Wileńskiej AK i powojennego podziemia PiS zamierzał uwzględnić w alei także Ryszarda Kuklińskiego, Annę Walentynowicz, ks. Władysława Bukowinskiego i kolejnych „wyklętych” : Kazimierza Kamieńskiego oraz Leona Suszyńskiego. Zignorowano głos radnych mniejszości, którzy zwracali uwagę na fakt, że oddział Łupaszki dopuścił się zbrodni na cywilach i pojawienie się w alei akurat jego będzie dla mniejszości zwyczajnie przykre.

Rada Miejska wcześniej zapowiadała również zmianę nazwy ul. Łupaszki na mniej kontrowersyjną. Korekta ta ma nastąpić na wiosnę – wcześniej podobno się nie da. Mieszkańcy Białegostoku nie raz pokazywali, co sądzą o nazwie, którą radni PiS również przegłosowali, nie licząc się z nikim. Na tabliczce regularnie pojawiały się dopiski „zbrodniarz”.

Źródło: Strajk.eu

Fot. tygodnik.przegląd.pl

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/szef-mon-zolnierze-wykleci-cale-zycie-poswiecili-walce-o-niepodleglosc/