Akcja charytatywna „Zapełnijmy ostatnią puszkę Pana Prezydenta dla WOŚP” odniosła spektakularny sukces. Darczyńcy dzięki Facebookowi wpłacili prawie 16 mln zł. Akcja zakończyła się.

Tę niezwykłą akcję zapoczątkowała 14 stycznia 2019 na Facebooku Patrycja Krzymińska, gdańszczanka. Zamierzała zebrać …1000zł. Tymczasem udało się zebrać niemal 16 mln zł.

Fundacja WOŚP już planuje zakupy za tę kwotę. Będzie to prawdopodobnie karetka neonatologiczna dla Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku oraz sprzęt specjalistyczny dla Oddziału Kardiochirurgii Dziecięcej im. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Źródło: Gazeta.pl

Fot.

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/rosjanie-chca-ulicy-pawla-adamowicza-w-kaliningradzie-czesi-w-pradze-w-uznaniu-za-przyjazn/

Nasza redakcja otrzymała pełen rozpaczy apel o pomoc i wsparcie dla chorego dziecka. Przyłączamy się do apelu i prosimy naszych czytelników o każde możliwe wsparcie.

„Błagam o pomoc dla mojego syna Adriana który ma 23 lata i choruje na postępujący zanik mięśni,choroba tak postępuje że syn od 7 lat już leży a od 6 oddycha za niego respirator.Staram się jak mogę ale jestem już u kresu wytrzymałości psychicznej.Każdy widząc go z twarzy na zdjęciach widzi że ładnie wygląda ,ale prawda jest okrutna.

Choroba postępuje i koszty leczenia są coraz większe.Po uzgodnieniu z synem i za jego zgodą zrobiłam zdjęcia jak obecnie wygląda Adrian są na stronie i co zrobiła z niego ta okrutna choroba.Coraz więcej cierpi,ma problemy z jelitami ma też znaczną skoliozę  przez co z lewej strony wystaje mu żebro które mu pękło dlatego musi mieć zakładane dodatkowe opatrunki stan się pogorszył ponieważ wcześniej tej rany nie było teraz jest musi też pić preparaty o nazwie Cubitany które pozwalają mu przeżyć.Ma też odleżyny i to kolejne gdzie potrzebne są dodatkowe plastry maści które mu uśmierzają ból a to kolejne koszty choć są na receptę też są drogie.

Nagłaśniam i proszę ludzi dobrej woli i serca o pomoc sama wychowuję Adriana  bo jego tata nie żyje.Błagam o pomoc to strona syna www.adrianpomoc.pl  ,tam są napisane koszty jakie są przeznaczane co miesiąc to około 2400 na zakup potrzebnych do życia Adrianowi i zwalczania bólu rzeczy a ciągle dochodzą nowe  dla mnie to ogromne koszty za każdą pomoc z serca dziękujemy.

Mam też ciężko chorą mamę która mieszka z nami od kilku już lat nie wychodzi z domu na początku mama jakoś funkcjonowała choruje na zwyrodnienie stawów i ma skoliozę jednak od pewnego czasu choroba bardzo postępuje,strasznie cierpi ledwie chodzi po domu o dwóch kulach też wymaga pomocy musi brać już morfinę na uśmierzenie bólu a to wszystko przez to że kilka lat temu miała raka i przeszła chemioterapię ta trucizna zniszczyła jej zdrowe stawy już nie wiem jak jej pomóc nie mówiąc o synu  dlatego proszę o pomoc.Rozsyłam już nawet ulotki po ulicach nie wiem już gdzie mam prosić o pomoc

Jesteśmy też w Telekurierze.Szukaj nas na stronie:  https://zrzutka.pl/gapbwr  oraz www.adrianpomoc.pl.  Telefon 733797167.

 

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/wyjatkowa-modlitwa-po-jej-odmawianiu-dzieja-sie-cuda/

Sprzedawała ebooki własnego autorstwa z przeznaczeniem całości dochodu na WOŚP. Zbiórka przyniosła wielki sukces – ponad milion złotych! Wszystko odbyło się na Instagramie.

Nicole Sochacki-Wójcicka, znana na Instagramie pod pseudonimem mamaginekolog, jest obserwowana przez 376 tysięcy osób. Chciała w jakiś sposób wesprzeć działania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, której urządzenia uratowały wcześniej życie jej synka Gilberta. Postanowiła przeznaczyć na cel zbiórki ebooki z napisanymi przez siebie książkami #instaserial o miłości i o ślubie. Sprzedawała je za 10 złotych na swoim profilu.

O sukcesie zbiórki poinformował też Jerzy Owsiak. Podczas wypowiadania nazwy profilu mamyginekolog był wyraźnie zdziwiony tak dużą sumą zebraną przez nieznaną jemu osobę.

View this post on Instagram

Myślałam, że nie ma ludzi bezinteresownie dobrych dopóki nie poznalam @mamaginekolog ❤️ Będę to powtarzać jeszcze kiedyś swoim wnukom. Mam łzy w oczach jak to piszę. Ja to mam jednak dużo szczęścia w życiu, że poznaje takie osoby. Mam gdzieś to, że za chwile ktoś napisze „o boooze już mogłabyś skończyć z tym wazeliniarstwem” NIEEEEEE NIE SKOŃCZĘ jak Ci nie pasuje to nie czytaj. Jej się należy jak nikomu innemu. Mam to szczęście, ze znam ją osobiście i wiem jaką osobą jest prywatnie. Wiem, jak ciężko pracowała na swój sukces i pracuje nadal nie spoczywa na laurach. Nie mam słów i dziękuje komuś na górze za takie osoby jak ona. Jurek Owsiak jak widać chyba nie ogarnął kim jest @mamaginekolog mamaginekolog i tego, że zebrała ponad 1mln na @fundacjawosp 😁❤️🙈🙈 Dobra ważne, że my wiemy!!!💪🏼💪🏼💪🏼 SIEEEEEEMA HEJTERZY i Wasze smieszne grupy 😂✌🏻✌🏻✌🏻 @bejjjata dzięki za filmik❤️

A post shared by Emilia Lubańska-Jóźwiak (@emilievivre) on

Tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbywał się pod hasłem „Pomaganie jest dziecinnie proste”. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na zakup sprzętu dla specjalistycznych szpitali dziecięcych.

Źródło: Deon.pl

Fot. Instagram, Wiadomości. dziennik.pl

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/pilne-komitet-noblowski-przyjal-kandydature-jurka-owsiaka-do-nagrody-nobla/

Najbardziej utytułowana polska sztangistka znalazła się w bardzo trudnej sytuacji materialnej. Nie stać ją nawet na leki. Agata Wróbel zorganizowała zbiórkę pieniędzy. Polski Związek Podnoszenia Ciężarów wydał specjalne oświadczenie.

„Kiedy odnosiłam sukcesy, starałam się pomagać ludziom wokół mnie. (…) Teraz znajduję się w sytuacji, w której mam na sobie stres związany z wieloma zobowiązaniami finansowymi przez naiwność, dobre serce, a także z powodu wielu innych rzeczy, które wydarzyły się w moim życiu. Nagła śmierć mojej mamy w 2016 r. jest czymś, czego wciąż nie mogę zaakceptować. Choruję na cukrzycę i mam neuropatię cukrzycową, która powoduje ciągły ból w moich rękach i stopach” – napisała Agata Wróbel w ogłoszeniu Wróbel na portalu zrzutka.pl.

Na dramatyczny apel sztangistki najpierw zareagował minister sportu Witold Bańka. Teraz specjalne oświadczenie wydał Polski Związek Podnoszenia Ciężarów.

„W związku z doniesieniami mediów, dotyczącymi najlepszej zawodniczki w historii podnoszenia ciężarów w Polsce, dwukrotnej medalistki olimpijskiej (srebro w Sydney 2000 i brąz w Atenach 2004), mistrzyni świata i Europy, rekordzistki świata, Europy i kraju, Pani Agaty Wróbel oraz jej dramatycznym apelem o pomoc i zamieszczonej przez Panią Agatę Wróbel na jednym z portali crowdfoundingowych zbiórki pieniędzy, Polski Związek Podnoszenia Ciężarów informuje o ciągłej gotowości pomocy dla swojej najbardziej zasłużonej zawodniczki” – czytamy na początku komunikatu.

I dalej: „Problemy życiowe oraz zdrowotne Pani Agaty Wróbel znane są władzom związku od lat, szczególnie ostatnim dwóm prezesem PZPC – Szymonowi Kołeckiemu oraz Mariuszowi Jędrze. Wymienieni to nie tylko działacze, ale przede wszystkim koledzy Pani Agaty Wróbel, ze wspólnych lat startów w reprezentacji Polski na pomostach krajowych i zagranicznych”.

Szymon Kołecki podczas swojej prezesury w PZPC, znając życiowe i zdrowotne problemy zawodniczki i koleżanki, wielokrotnie deklarował pomoc osobistą, związkowych władz oraz całego ciężarowego środowiska. Gotowi do pomocy byli także Państwo Danuta i Ryszard Soćkowie – kadrowi i klubowi opiekunowie zawodniczki w reprezentacji oraz w ośrodku w Siedlcach, gdzie Agata Wróbel przez lata mieszkała i trenowała. Dla Agaty Wróbel widzieliśmy miejsce w szkoleniu centralnym, w OSSM, także – gdyby tylko zechciała – w Biurze PZPC. Jako wybitna sztangistka, o imponujących dokonaniach, jest pięknym wzorem dla młodzieży, inspiracją, przykładem tego, że niemożliwe staje się możliwe.

By pomoc okazała się skuteczna, potrzebna jest jednak wola obydwu stron. Ze smutkiem należy stwierdzić, że ze strony Pani Agaty – nie wiemy dlaczego –  takiej woli nie było; zawsze kontakt urywał się po jej stronie. Podobnie ostatnio, już za prezesury Mariusza Jędry. PZPC pod koniec listopada 2018 roku organizował w Zamościu mistrzostwa Europy do lat 20 i do lat 23. Prezes, mając kontakt z Agatą Wróbel, zaprosił ją na tę imprezę. Chcieliśmy, by była z nami, chcieliśmy z Panią Agatą Wróbel omówić sprawy pomocy w jej leczeniu, znalezieniu pracy, w rozwiązaniu życiowych problemów. Po raz kolejny zawodniczka odrzuciła propozycję. Podobnie zresztą jak na początku 2018 roku, gdy w ostatniej chwili zrezygnowała ze spotkania organizowanego przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę z wybitnymi polskimi sportowcami. Zawodniczka została jednomyślnie wytypowana w naszym środowisku na to wydarzenie, jako jej najwspanialsza przedstawicielka. O swojej obecności zapewniła prezesa Jędrę. I ponownie w ostatniej chwili zrezygnowała.

Polski Związek Podnoszenia Ciężarów jest otwarty na wszechstronną pomoc dla Pani Agaty Wróbel. Wczytując się w jej dramatyczne prośby o pomoc, rozumiemy delikatność sytuacji oraz osobisty dramat. Apelujemy do zawodniczki, by nawiązała z nami kontakt, zechciała porozmawiać, by przyjęła ofertę pomocy. Jednocześnie PZPC wyraża podziękowania i wdzięczność Panu Witoldowi Bańce, ministrowi Sportu i Turystyki, który jako pierwszy zadeklarował pomoc dla zawodniczki”.

Źródło: Sport.pl

Fot. TVP Info

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/ten-kraj-stal-sie-psychiatrykiem-politycy-zrobili-tu-arene-swojej-wojny-komentarz-po-zabojstwie-pawla-adamowicza/

 

Ponad 450 tys. zł udało się zebrać Tomaszowi Sekielskiemu na realizację filmu opowiadającego o pedofilii w Kościele. Dziennikarz zapowiedział, że produkcja ujrzy światło dzienne w kwietniu tego roku.

Wczoraj na portalu crowdfundingowym Patronite zakończyła się zbiórka pieniędzy na film Tomasza Sekielskiego. Finalnie udało się zebrać 451 200 złotych. Wsparcie udzielane było w formie zakupu cegiełek, lub stałego polecenia zapłaty. Premiera dzieła przewidziana jest na kwiecień 2019 roku.

– Kwiecień jest absolutnie realnym terminem, jeśli chodzi o premierę filmu o pedofili wśród polskich duchownych. Myślę, że pod koniec stycznia będziemy mogli podać konkretną datę – mówi Sekielski.

– Zrealizujemy jeszcze kilka dni zdjęciowych, które wypadły w grudniu, zostaje montaż oraz działania związane z premierą filmu. Jestem przeszczęśliwy, że wszystko się udało i że był tak pozytywny odzew, wśród tak wielu osób. Im wszystkim bardzo dziękuję – dodał dziennikarz.

Po realizacji i emisji filmu nie będzie już potrzebna żadna kościelna pseudokomisja do spraw ujawnienia pedofilii w Kościele Katolickim. Prawda wyjdzie na jaw a wstrząs może być ogromny.

Źródło: Onet. wiadomości

Fot. Pxabay

Zobacz też: https://malydziennik.pl/szokujace-slowa-biskupa-pieronka-o-pedofilii-w-kosciele-to-zjawisko-bylo-od-zawsze-wideo/

Dominikanki z Broniszewic całym sercem za WOŚP. „Brakowało nam nawet na chleb. Jurek Owsiak odpowiedział od razu”.

Siostry z Broniszewic postanowiły i w tym roku wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, której 27 finał startuje już w najbliższy weekend.Siostra Małgorzata Myk OP opowiedziała o tym, jak bardzo pomógł im Jurek Owsiak. Siostry i ich podopieczni czują ogromną wdzięczność za ten gest.

„Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy była pierwszą fundacją, która odpowiedziała na nasze zapotrzebowanie. Kilka lat temu w tym domu było bardzo biednie. Były to czasy, że brakowało nam pieniędzy na chleb. Pan Jurek Owsiak odpowiedział bardzo szybko na naszą prośbę o materace przeciwodleżynowe dla tych oto chłopaków” – mówi dziennikarzom.

Siostra Małgorzata zwraca uwagę przede wszystkim na szybkość działania WOŚP. W takich chwilach liczy się każda minuta, gdy trzeba odpowiedzieć na cierpienie innych. „To było niesamowite, że od prośby napisanej mailem, zaraz był telefon od pana Jurka Owsiaka, i miesiąc później już chłopcy leżeli na takich super wypasionych materacach, na które stać by nas nie było. Komfort życia chłopaków automatycznie tak wzrósł, że nawet nam się nie śniło aż tak” – mówi dominikanka.

„To, co nas niezmiennie zaskakuje, to szybkość działania, brak formalności. Najpierw sprzęt, potem podpisy. Zupełnie inaczej niż to działa w większości fundacji” – zwracają uwagę dominikanki.

Dlatego siostry nie wyobrażają sobie innego scenariusza niż ten, w którym stają ramię w ramię z innymi wolontariuszami i zachęcają do wspierania WOŚP.

Źródło: Deon.pl

Fot. WOSP.org.pl

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/owsiak-najwiekszym-szkodnikiem-polskiej-sluzby-zdrowia-jest-opinia/