Była premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher uchodzi za jedną z najważniejszych postaci XX wieku. W specjalnym przemówieniu podkreśliła, że Polacy zajmują szczególne miejsce w historii jej narodu.

Margaret Thatcher sprawowała funkcję szefa rządu w latach 1979-1990. Jej stanowczość i bezkompromisowość sprawiły, że nadano jej przydomek „Żelazna Dama”.

Czytaj także: SZOKUJĄCE słowa niemieckiego historyka! „Od początku wojny Polacy byli…”

Brytyjska polityk jest  znana m.in. ze swoich ostrych wypowiedzi dotyczących państw bloku wschodniego. Po wybuchu stanu wojennego w Polsce premier przygotowała specjalne orędzie skierowane do naszej opozycji demokratycznej.

Moje pokolenie zawsze będzie pamiętać, że Polska była naszym sojusznikiem podczas II Wojny Światowej. (…) Dziś po raz kolejny Polacy znów nas inspirują. Ich tęsknota i walka o wolność rozbudziła nadzieję zarówno w Polsce, jak i całej wschodniej Europie.

– mówiła o Polakach brytyjska premier.

W styczniu 1982 r. po raz pierwszy wyświetlono nagranie z wypowiedziami światowych liderów solidaryzujących się z Polakami. Cały filmik można obejrzeć poniżej (wypowiedź premier Margaret Thatcher zaczyna się od 45 sekundy):

Fot. Margaret Thatcher, domena publiczna

Na terenie Chorwacji doszło do zatrzymania Romana S., byłego milicjanta, który strzelał do górników z kopalni „Wujek” – informuje portal Interia. 

Roman S. był poszukiwany z ramienia IPN Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA). W czasach PRL-u należał do plutonu specjalnego Pułku Manewrowego Komendy Wojewódzkiej MO w Katowicach. Podczas stanu wojennego – 16 grudnia 1981 r. – strzelał do strajkujących górników z kopalni „Wujek”.

Czytaj także: Ta POLKA oszukała CAŁY ŚWIAT! WSZYSTKO wyszło na JAW dopiero po 50 LATACH!

Na ślad Romana S. natrafiono Chorwacji. Władze tego kraju zdecydowały się wydać go polskim funkcjonariuszom. Według nieoficjalnych informacji podejrzany na stałe mieszkał w Niemczech. Wniosek o wydanie w jego sprawie ENA złożono siedem lat temu. Dokument przedłożono też władzom niemieckim, jednak te nie zgodziły się na jego realizację.

„Na nic mu się zdało zrzeczenie polskiego obywatelstwa i chowanie się po Europie. Koniec ukrywania się i unikania odpowiedzialności – skomentował zatrzymanie Romana S. minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Źródło: interia.pl

37 lat, 13 grudnia 1981 roku o godzinie 6 rano ogłoszono wprowadzenie stanu wojennego. Chyba żadne inne wydarzenie najnowszej historii Polski, poza Okrągłym Stołem, nie podzieliło tak głęboko Polaków.

W czasie Stanu Wojennego zabito około 100 osób a ponad 5000 zostało internowanych. W tej militarnej akcji wymierzonej przez rząd PRL przeciwko swoim obywatelom wzięło udział 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1750 czołgów, 1900 wozów bojowych i 9 tys. samochodów.
Ogłoszenie Stanu Wojennego było poprzedzone głębokim kryzysem społecznym i gospodarczym.

Władza komunistyczna przestała sobie radzić z napięciami społecznymi i rosnącym w siłę ruchem społecznym „Solidarność”. Coraz więcej Polaków czuło, że możliwe jest wywarcie takiego nacisku na czerwoną władzę, że pozwoli to na „odwilż” i uzyskanie szerokich swobód i wolności. Tak się jednak nie stało. Aby odzyskać kontrolę nad krajem i zapewnić Moskwę o swojej sprawności w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. jeszcze przed północą jednostki MSW, składające się z grup specjalnych, oddziałów ZOMO, jednostek antyterrorystycznych, funkcjonariuszy SB, oddziałów Jednostek Nadwiślańskich przy wsparciu wojska rozpoczęły działania.

Wprowadzenie Stanu Wojennego było niezgodne z obowiązującym wówczas prawem. Polityczne manipulacje komunistów dotyczyły też planów wykorzystania Lecha Wałęsy, lidera „Solidarności” do rozgrywek politycznych. Do dziś tamte zdarzenia kładą się cieniem na postaci polskiego noblisty i byłego prezydenta, który uchodzi za jedną z najważniejszych postaci w historii Polski.

Obywateli kraju o Stanie Wojennym poinformowano w słynnym, porannym wystąpieniu generała Wojciecha Jaruzelskiego. Wygłosił wtedy słynne słowa: „Zwracam się dziś do Was jako żołnierz i jako szef rządu polskiego. Zwracam się do Was w sprawach wagi najwyższej. Ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią”.

W ten sposób rozpoczął się długi okres smuty i rozbicia polskiej opozycji antykomunistycznej. Zwykli ludzie doświadczali wielu utrudnień w życiu codziennym.

Do dziś trwają spory dotyczące oceny tego wydarzenia. Według wielu był to akt zbrodniczy i zdradziecki władz polskich wobec swoich obywateli i wyraz służalczości wobec Moskwy i ZSRR. Inni twierdzą, że ogłoszenie Stanu Wojennego zapobiegło inwazji wojsk Układu Warszawskiego w Polsce i w istocie zapobiegło to krwawej rzezi na polskich ulicach. Według niektórych inwazja Armii Czerwonej doprowadziłaby natomiast do wybuchu wojny między ZSRR a Polską.

Tamte wydarzenia miały też ogromny wpływ na ocenę politycznej roli gen. Wojciecha Jaruzelskiego i Lecha Wałęsy. W zależności od wyznawanych poglądów byli oni bohaterami lub też zdrajcami. Od niedawna próbuje się nadać szczególną rolę Jarosławowi Kaczyńskiemu, który w rzeczywistości nie odegrał wtedy żadnej istotnej roli i nie był w najmniejszym stopniu interesujący dla służb PRL. Nie został jako działać opozycyjny nawet internowany jak wielu innych.

Dziś tamtejsze wydarzenia dzielą głęboko Polaków i utrudniają proces integracji społecznej i politycznej.

W rzeczywistości Stan Wojenny był ogromną traumą dla wszystkich Polaków, okresem niezwykle trudnym i grożącym rozpadem całego państwa. Wspólne wspomnienia tamtego czasu powinny natomiast łączyć Polaków i integrować ich oraz dawać poczucie siły.

fot. Wikipedia

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/lech-walesa-atakuje-braci-kaczynskich-zamiast-pracowac-wyszukiwali-w-dokumentacji-pokomunistycznej-hakow-w-tym-na-mnie/