W pewnym momencie liczba wyznawców sekty Charlesa Mansona sięgała nawet 144 tys. członków. Przedstawiał siebie jako nowego proroka i na trwale zapisał się w najnowszej historii Ameryki jako jeden z jej największych złoczyńców.

Był nieślubnym dzieckiem prostytutki Kathleen Maddox. Dorastając w patologicznym środowisku szybko wstąpił na drogę przestępstwa. W wieku 9 lat trafił za kradzież do zakładu poprawczego, a w kolejnych latach dokonywał notorycznie drobnych wykroczeń. Był wychowywany przez fanatycznie religijne wujostwo w czasie pobytu jego matki w więzieniu (trafiła tam za napad z bronią w ręku).

Czytaj także: Zgubiła TOREBKĘ z 25 tysiącami ZŁOTYCH! Zgadnij, co ZROBIŁ znalazca!?

W latach 60. Manson przewodził sekcie religijnej o nazwie „Rodzina”. Jej członkowie odpowiadali za serię zabójstw w Los Angeles, w tym będącej w zaawansowanej ciąży aktorki Sharon Tate – żony reżysera Romana Polańskiego.

Do głośnego morderstwa doszło nad ranem 9 sierpnia 1969 r. w domu reżysera. Wraz z Tate zginęło czterech jej gości : milionerka i aktywistka polityczna Abigail Folger, producent filmowy Wojciech Frykowski (narzeczony Folger), fryzjer i stylista Jay Sebring oraz 18-letni student Steven Parent (zamordowano go wcześniej, gdy opuszczał willę Polańskiego).

Tate, której termin porodu przypadał za dwa tygodnie, została dźgnięta nożem 16 razy, a na jej brzuchu sprawcy nacięli znak „X”. Wychodząc napisali krwią na drzwiach słowo „Pig” („Świnia”). Wszyscy goście, za wyjątkiem Parenta, zostali zabici przez Susan Atkins – jedną z licznych kochanek przywódcy sekty.

Manson podawał się za proroka, przekonując wyznawców, że Ameryka kroczy ku upadkowi. Przepowiadał, że po Armagedonie, który ma nieuchronnie nastąpić,  władza przejdzie w ręce czarnoskórych. Nowi włodarze dokonają następnie rzezi białych i tylko rewolta pod jego przywództwem pozwoli im przetrwać. Liczba ludzi uwiedzionych przez samozwańczego Mesjasza liczyła w pewnym momencie aż 144 tys. osób.

Przerażająca postać Mansona była inspiracją dla wielu artystów. Jednym z najbardziej wyrazistych jest malarz i wokalista rockowy Brian Hugh Warner. Muzyk występuje pseudonimem artystycznym Marilyn Manson, będącym – jak sam mówi – połączeniem dwóch przeciwieństw: piękna (Marilyn Monroe) i zła (Charlesa Mansona).

Charles Manson zmarł 13 listopada 2017 r. w więzieniu. Miał 83 lata.

 

Fot. Kadr z filmu „Charles Milles Manson : Serial Killer Documentary” (youtbue.com)

 

Film braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” traktujący o pedofilii w Kościele wciąż wywołuje wiele emocji. W Warszawie nieznany sprawca postanowił w wymowny sposób przypomnieć tzw. mainstreamowi, że do przypadków wykorzystywania seksualnego dochodziło wcześniej również w środowiskach artystów i celebrytów.

Roman Polański ma własną złotą gwiazdę na Alei Gwiazd, przy ulicy Pasaż Stefana Wiecheckiego w centrum Warszawy. Uzupełnia ją cytat reżysera: „Nic nie jest dla mnie zbyt szokujące”. Teraz pod gwiazdą pojawiło się wydrapane dużymi literami słowo „pedofil”.

Czytaj także: Zakonnica pedofilka. Ofiary doszły do głosu

Reżyser sam przyznawał, że odbył w przeszłości stosunek seksualny z nieletnią. O gwałt na 13-letniej Samancie Geimier został oskarżony w 1977 r. Polański miał podać dziewczynie alkohol i narkotyki, a następnie wykorzystać.

Reżyser nigdy nie stanął przed sądem, ponieważ w  1978 r. uciekł ze Stanów Zjednoczonych do Francji.

Źródła: dorzeczy.pl / prawy.pl

Fot. Georges Biard [CC BY-SA 3.0]