26 najbogatszych ludzi na Ziemi posiada tyle samo, co biedniejsza połowa populacji.

Organizacja Oxfam w związku z organizacją dorocznego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos opublikowała raport na temat światowego majątku i jego podziału między ludźmi.

W 2018 r. 26 najbogatszych ludzi na Ziemi posiadało tyle majątku, co 3,8 miliarda osób z biedniejszej części populacji.

Wg. raportu osoby biedne doświadczają niesprawiedliwości dwukrotnie: po pierwsze z powodu pozbawienia ich dostępu do usług publicznych i po drugie z powodu większego obciążenia podatkowego.

Ogromnym sukcesem ostatnich 25 lat był ogromny spadek ludności żyjącej w skrajnym ubóstwie, jednak w tym samym czasie rosły nierówności i stanowią one wielkie niebezpieczeństwo. Bogactwo jest coraz częściej niesprawiedliwie skoncentrowane wśród uprzywilejowanych nielicznych, podczas gdy pozostałe miliony ludzi z trudem są w stanie przeżyć.

Wg. raportu uboższa połowa światowej populacji zbiedniała w zeszłym roku o 11 proc. – średnio 500 mln dol. dziennie. W tym samym czasie majątek ponad 2200 miliarderów na całym świecie wzrósł o 900 miliardów dolarów w 2018 roku – czyli średnio o 2,5 miliarda dolarów dziennie. To 12-procentowy wzrost zamożności najbogatszych.

Źródło: Business Insider Polska

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/zmiany-klimatu-zabijaja-rocznie-co-najmniej-250-000-osob-raport-who/

 

Zanieczyszczenie powietrza, odmowa poddawania się szczepieniom, odporność na antybiotyki i wirus HIV znalazły się na liście 10 największych zagrożeń dla zdrowia na świecie w 2019 roku przygotowanej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).

Według danych tej organizacji dziewięć na 10 osób na świecie codziennie oddycha zanieczyszczonym powietrzem i czynnik ten WHO uważa za największe zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. Co roku ok. 7 mln ludzi umiera przedwcześnie na wywołane w ten sposób choroby nowotworowe, układu krążenia i płuc oraz udary.

WHO ostrzega też przed rosnącą odpornością bakterii, pasożytów, wirusów i grzybów na antybiotyki, leki antywirusowe i antymalaryczne. Jako przyczynę wskazuje tu zbyt częste przepisywanie i stosowanie antybiotyków i pozostałych środków, a także nadużywanie ich w hodowli zwierząt przeznaczonych do produkcji żywności, a także w środowisku naturalnym.

Alarmuje się również, że niechęć lub odmowa poddawania się szczepieniom ochronnym mimo ich dostępności grozi zaprzepaszczeniem postępów w walce z niektórymi chorobami. WHO wskazuje, że choć szczepionki co roku pozwalają uniknąć śmierci 2-3 mln ludzi, to liczba zachorowań np. na odrę wzrosła na świecie o 30 proc., a w części krajów bliskich całkowitego wyeliminowania tej choroby zaobserwowano ponowny wzrost liczby zachorowań.

Na liście zagrożeń znalazł się również ludzki wirus nabytego upośledzenia odporności, czyli HIV. Mimo postępów w prowadzonych badaniach i udostępnianiu środków profilaktycznych epidemia zarażeń HIV trwa nadal i co roku blisko milion ludzi umiera na HIV lub wywoływany przez ten wirus zespół nabytego upośledzenia odporności (AIDS). Obecnie na świecie żyje 37 mln osób zarażonych HIV i często są to ludzie pozbawieni dostępu do opieki medycznej.

WHO wśród pozostałych globalnych zagrożeń dla zdrowia wskazuje ponadto: choroby niezakaźne takie jak cukrzyca, choroby nowotworowe i choroby serca, łącznie odpowiedzialne za ponad 70 proc. zgonów na świecie (ok. 41 mln ludzi); zagrożenie globalną pandemią grypy; niebezpieczne patogeny takie jak wirus Ebola czy wirus MERS; niewystarczająca podstawowa opieka zdrowotna, zwłaszcza w krajach mało- i średniozamożnych; ostra choroba zakaźna denga; złe warunki życia ponad 1,6 mld ludzi na świecie, mieszkających w regionach długotrwałego kryzysu (konflikt zbrojny, susza, klęska głodu, przesiedlenia) i ze słabą opieką medyczną.

Źródło: PAP, Nauka w Polsce

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/dramat-norweskich-studentow-w-polsce-samobojstwa-i-przemoc/

 

Norwegia to jeden z ważniejszych kierunków emigracji zarobkowej dla Polaków. Okazuje się jednak, że Norwegowie nie są zadowoleni z naszej obecności w ich kraju.

Nowy raport zamόwiony przez norweską minister pracy i spraw dotyczący migracji społecznej, nie przysłuży się raczej pracującym w Norwegii Polakom. Od pewnego czasu atmosfera wokόł imigrantόw zarobkowych w kraju Ibsena i łososia, jest mało przychylna. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza odsetek imigrantόw wzrόsł z 5 do 18% a Polacy stanowią największą mniejszość. Dziennik «Aftenposten» donosi dzisiaj, iż z raportu wynika, że imigranci zarobkowi odbierają Norwegom z najbiedniejszych rodzin pracę. Niektόrzy analitycy rynku pracy uważają, że imigranci nie zabierają pracy Norwegom, ponieważ z reguły przyjmują te prace, ktόrych Norwegowie nie chcą przyjąć. Norwegowie przeciwni imigracji zarobkowej tylko czekają na tego typu publikacje i wykorzystują je do obarczania imigrantόw odpowiedzialnością za rosnącą od blisko 20 lat przepaścią między norweską klasą średnią a klasą najuboższą. Rόżnice w dochodach tych dwόch klas sięgnęły w ostatnich dwόch dekadach 30%.

Jakie konsekwencje będzie miał dla Polakόw i innych imigrantόw, wspomniany raport, jeszcze nie wiadomo. Ale rozpocznie on z pewnością debatę na temat imigracji zarobkowej. Już pojawiły się komentarze, z ktόrych wynika, że wielu Norwegόw chętnie pozbyłoby się imigrantόw zarobkowych ale czy na pewno wiedzą co czekałoby wόwczas ich gospodarkę?

Źrodło: Aftenposten

Fot. Pixabay

Zobacz też: https://malydziennik.pl/zbrodnie-banderowskie-na-polakach-nie-beda-karane-zadowolenie-ukrainy/

Federalny Urząd Policji Kryminalnej (BKA) opublikował raport na temat przestępstw popełnionych na terenie Niemiec od początku kryzysu uchodźczego.

 

W raporcie podsumowano statystyki kryminalne z terenu Niemiec z lat 2015-2017, analizując przestępstwa seksualne, uszkodzenia ciała, kradzieże, zabójstwa i inne przestępstwa. Zbadano, w oparciu o dokumentację policyjną, przestępstwa z udziałem osób ze środowisk migracyjnych, biorąc pod uwagę osoby ubiegające się o azyl, osoby posiadające status uchodźcy, cudzoziemców posiadających zezwolenie na pobyt oraz nielegalnie przebywających w Niemczech.

Jednym z  wniosków raportu jest stwierdzenie, że uchodźcy z regionów dotkniętych kryzysem rzadziej angażują się w działalność przestępczą, niż imigranci z regionów nie  dotkniętych kryzysem. O ile syryjscy uchodźcy stanowili największą liczbę uchodźców i osób ubiegających się o azyl w 2017 r. – łącznie 35,5% – to tylko 20% przestępstw popełnianych przez osoby z tłem migracyjnym zostało popełnionych przez Syryjczyków. Według BKA  podobny stosunek  procentowy można wykazać dla Irakijczyków.

Badanie wykazało, że migranci z krajów Afryki Północnej, takich jak Algieria, Maroko i Tunezja byli odpowiedzialni za wyższy odsetek przypadków kryminalnych. Chociaż stanowią oni zaledwie 2,4% wszystkich osób ubiegających się o azyl, byli podejrzani o 9% przestępstw popełnianych przez migrantów. Również wysoki udział wchodzących w konflikt z prawem dotyczy osób z Serbii ubiegających się o azyl.

Policja odnotowała wzrost liczby przestępstw na tle seksualnym popełnianych przez migrantów. Jednak reforma kodeksu karnego w listopadzie 2016 r. rozszerzyła definicję przestępstw na tle seksualnym w Niemczech, co oznacza ograniczoną możliwość porównania z danymi z lat poprzednich. Liczba przestępstw seksualnych z udziałem co najmniej jednego przestępcy z tłem migracyjnym wzrosła od 2016 do 2017 r. o około 200 przypadków. Liczba ta nie obejmuje zniewag na tle seksualnym. W sumie w 2017 r. imigranci dokonali 3597 przestępstw tego rodzaju.

Odsetek migrantów zamieszanych w odnotowane przestępstwa seksualne również nieznacznie wzrósł, z 10 procent w 2016 r. do 12 procent w 2017 r. Dane te wyrażone w  liczbach wyglądają następująco: 4852 migrantów było podejrzanych o popełnienie przestępstwa seksualnego w 2017 r. w porównaniu z 3 329 w 2016.

 

WIĘCEJ TUTAJ