W internecie pojawiło się nowe, niebezpieczne zjawisko – patostreaming.

 

Patostreaming to umieszczanie w sieci patologicznych treści – głupoty, poniżania, przemocy czy libacji alkoholowych.

 

Na początku marca patosteamer o pseudonimie „Proboszcz” bił swojego kolegę, okładał go butelką po głowie, a wszystko transmitował na żywo.

Na szczęście internauci zareagowali i zgłosili sprawę na Policję. 27-letni „Proboszcz” został zatrzymany i grozi mu do 3 lat więzienia.

Pomimo tego, że sprawa trafiła na Policję, to nagranie z pobicia nadal jest dostępne w sieci!

 

Ostrzegamy przed patosreamingiem, szczególnie względem dzieci i młodzieży. Trzeba uważać, by najmłodsi nie oglądali tego typu treści i nie próbowali przyjmować patologicznych zachowań jako normę, lub – co gorzej – nie próbowali ich naśladować!

 

Nagranie PROBOSZCZ BIJE MAŁYSZA BUTELKA | MAŁYSZ CAŁY WE KRWI!

Na początku marca cała Polska żyła porwaniem 3-letniej Amelki i jej matki. Teraz na światło dzienne wychodzi kolejna sprawa z tego rodzaju.

 

Gdy rodzice nie mogą się porozumieć, cierpią dzieci. Tak było w przypadku Amelki i tak jest w przypadku 7-letniego syna pana Thiel. Dzieci stają się kartą przetargową i przedmiotem walki rodziców.

 

Pan Thiel od 6 lat próbuje się rozwieść z żoną. W tym czasie dzieci mieszkają z matką i jej nowym partnerem.

Gdy ojciec zauważa u synka niepokojące sygnały, montuje podsłuch w jego telefonie.

 

To, co zostało nagrane, jest szokujące. Matka – kobieta wykształcona, neurologopeda pracująca z niepełnosprawnymi dziećmi – wulgarnie wyzywa syna i wyrzeka się go.

 

„Ty jesteś ku…wa pierdolony! Rozszarpię cię, rozumiesz?!”

 

Dlaczego? Dlatego, że chłopiec napisał: Tata, kocham Cię.

Matka wypowiada takie słowa, jakich nigdy nie powinna wypowiedzieć, a już szczególnie do dziecka.

 

fot. tvp.info
fot. tvp.info

 

W trakcie jednej z przepychanek, partner kobiety wybił szybę w aucie męża, a siedzący w środku chłopiec został zraniony.

 

Sprawa pana Thiel została zaprezentowana w programie Alarm w TVP. Na nagraniu widzimy wykształconych, dobrze sytuowanych ludzi, mieszkających w pięknych mieszkaniach. A w środku… piekło.

Jak widać, konflikty rodzicielskie stają się problemem społecznym, ponieważ takich spraw jest coraz więcej. Każda ze stron ma swoją „rację”. Dorośli walczą, a dzieci cierpią. Gdzie jest rozwiązanie?

 

Cały program dot. tej sprawy można zobaczyć na stronie TVP INFO

 

fot. tvp.info

 

Od kilku tygodniu bombardowani jesteśmy reklamami-spotami promującymi rządowy Fundusz Sprawiedliwości.

 

Fundusz Sprawiedliwości to program Ministerstwa Sprawiedliwości.

 

W pierwszym spocie widzimy starszą panią, która straciła pieniądze przez lichwiarską pożyczkę.

 

W drugim młodą kobietę – ofiarę przemocy domowej.

 

W obu przypadkach na ratunek idzie Fundusz Sprawiedliwości. Starsza pani uzyskała pomoc prawną, a młoda kobieta pomoc psychologiczną.

Spoty są bardzo dobrze przygotowane i przemawiają do uczuć, bo dają nadzieję osobom w trudnej sytuacji.

 

Sprawdzamy zatem, co oferuje Fundusz. Zaglądamy na stronę funduszsprawiedliwosci.gov.pl i czytamy:

 

„W ramach Funduszu Sprawiedliwości:

zorganizujemy pomoc prawną
zapewnimy wsparcie psychologiczne
zapewnimy wsparcie tłumacza i tłumacza języka migowego
wesprzemy Cię materialnie
pokryjemy koszty świadczeń zdrowotnych, rehabilitacji oraz związanych z edukacją i aktywizacją zawodową
pomożemy sfinansować przejściowe problemy z zobowiązaniami czynszowymi
Więcej na temat pomocy uzyskasz w najbliższym ośrodku pomocy dla osób pokrzywdzonych przestępstwem.

Informacje o ośrodkach znajdziesz w zakładce: Znajdź ośrodek pomocy.”

 

Klikamy w „Znajdź ośrodek pomocy” i… znajdujemy wielkie NIC. Wpisujemy nazwę miasta, powinny pojawić się ośrodki pomocy, ale ich nie ma, zatem prawdopodobnie wyszukiwarka nie działa.

 

W październiku 2018 Ministerstwo Sprawiedliwości informowało:

 

„Do setek tysięcy Polaków pokrzywdzonych przestępstwem trafi pomoc na niespotykaną do tej pory skalę. Dzięki wielkiemu programowi Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości, do potrzebujących trafi pomoc o wartości ponad 352 mln złotych!”

 

Czy zatem wydanie milionów złotych na kampanię promującą stronę, na której nic nie ma dla osób potrzebujących, nie było falstartem? Obawiamy się też, że osoby okradzione czy pokrzywdzone w inny sposób, kampanią MŚ kolejny raz poczują się oszukane…

 

 

Według statystyk policyjnych w 2018 roku w Polsce wzrosła liczba gwałtów i tzw. „zabójstw kuchennych” czyli dokonanych w domu.

Liczba przestępstw w 2018 roku była mniejsza niż rok wcześniej ale wzrosła liczba „czynów kryminalnych” (o 27 tysięcy).

Natomiast spadła liczba bójek, rozbojów, kradzieży, pobić i morderstw na zlecenie. To ostatnie zjawisko wiąże się z tym, że przestępcy przestali prowadzić między sobą wojny a skupili się na walce z aparatem państwa.

Nieznacznie zwiększyła się ilość gwałtów (o 65), dokonano i 1396. Najwięcej w pomorskim i lubuskim.

Specjaliści podkreślają, że z pewnością nie jest to pełna liczba ponieważ gwałty szczególnie dokonywane w rodzinach są rzadko zgłaszane i trudno je ścigać. Ofiary często powodowane strachem i wstydem nigdy ich nie ujawniają.

Wzrosła liczba tzw. „zabójstw kuchennych” czyli tych dokonanych w rodzinie (o 21 przypadków). Przemoc domowa to nadal bardzo poważny problem.

Mniej było przypadków zabierania dzieci z rodzin w sytuacji zagrożenia ich życia i zdrowia.

Wykrywalność przemocy domowej nadal jest niska często ze względu na promowanie tzw. „tradycyjnego modelu rodziny” gdzie mężczyzna ma prawo „ukarać żonę i dzieci ponieważ to on decyduje o tym co jest właściwe a co nie. Taki pogląd często wspiera Kościół Katolicki oraz prawicowi politycy i dziennikarze.

Źródło: Strajk.eu

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/chwalil-pobicie-14-letniej-dziewczynki-bo-sie-bal-o-woje-zycie/

Po śmierci prezydenta Pawła Adamowicza z wielu środowisk dało się słyszeć głosy o konieczności normalizacji stosunków społecznych. Mówiono przede wszystkim o powstrzymaniu się od brutalnego języka, który naznacza, wyklucza i obraża. Środowiska naukowe, dziennikarskie i księża a także politycy i dziennikarze wzywali do zatrzymania „mowy nienawiści. Tymczasem każda ze stron sporu politycznego i społecznego kontynuuje walkę.

Jerzy Owsiak na konferencji prasowej zapowiedział, że pozwie TVP za materiał, jaki stacja wyemitowała kilkanaście dni temu w programie „Minęła 20”. Przedstawiono tam Owsiaka i Gronkiewicz – Waltz w karykaturalny sposób, w sytuacji sugerującej, że zyski z WOŚP nie trafiają do szpitali ale do kieszeni organizatorów. W tym samym programie pokazano też fikcyjny banknot z gwiazdą Dawida i wizerunkiem Lecha Kaczyńskiego za co od programu został odsunięty Michał Rachoń.

Jerzy Owsiak po zabójstwie prezydenta Adamowicza zrezygnował z prowadzenia Fundacji WOŚP. Mówił też, że został poddany miażdżącej fali agresywnych ocen i wypowiedzi, które są niczym nie uprawnione.

Jednocześnie po zamachu na prezydenta Adamowicza część polityków i społeczeństwa, za tragiczne wydarzenia obwiniła TVP i polityków PiS. W ocenie przeciwników PiS i kontrolowanej przez partię TVP, to właśnie ta stacja i ta partia epatowała od miesięcy skrajnie agresywnym językiem piętnującym i stygmatyzującym liberalną część społeczeństwa prowadząc w ten sposób do nagonki i otwierając drzwi do agresywnych zachowań.

Reaguje na te zarzuty prezes TVP Jacek Kurski. Zapowiedział on, że TVP po serii komentarzy obciążającej ją za zamach na Adamowicza złoży pozwy przeciwko Krzysztofowi Skibie, Adamowi Bodnarowi, Wojciechowi Czuchnowskiemu i Wojciechowi Sadurskiemu.

Telewizja Polska podkreśliła, że od śmierci Pawła Adamowicza „stała się obiektem bezprzykładnego i niespotykanego wcześniej ataku”, a „w przestrzeni publicznej były i są rozpowszechniane nieprawdziwe i zmanipulowane informacje”.

Wszyscy czterej pozwani wypowiedzieli się,sugerując, że zabójca Adamowicza mógł się inspirować i kierować swoje agresywne działania pod wpływem treści jakie publikowała TVP na temat Adamowicza.

Wszystko na to wskazuje, że możemy zapomnieć o społecznym pojednaniu i zawieszeniu broni.Prawdopodobnie, tak jak po katastrofie smoleńskiej, czeka nas jeszcze głębszy społeczny podział, który z czasem będzie eskalował i prowadził do kolejnych dramatów.

Mimo to, zwracamy się do naszych czytelników o umiarkowanie w komentowaniu treści w internecie. Język jakiego używamy może ranić i zabijać. Możemy mieć różne poglądy ale to nie oznacza, że mamy być agresywni, wulgarni i nienawistni.

Źródło: WirtualneMedia

Fot.Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/rosjanie-chca-ulicy-pawla-adamowicza-w-kaliningradzie-czesi-w-pradze-w-uznaniu-za-przyjazn/

Uchwalono nowe prawo dotyczące ofiar przemocy domowej. Ofiary będą mogły wziąć 10 dni płatnego urlopu, by przeznaczyć je na opuszczenie oprawcy, znalezienie nowego domu i ochronienie siebie i dzieci. Nie w Polsce ale w Nowej Zelandii.

Nowa Zelandia ma jedne z najgorszych w krajach rozwiniętych statystyk jeśli chodzi o przemoc domową – policja przeprowadza interwencję w związku z takim rodzajem przemocy co cztery minuty.

Nowe rozwiązania są pierwszym krokiem w walce z przemocą domową, a częścią inicjatywy jest wskazanie społecznej odpowiedzialności wokół problemu przemocy.

Przemoc domowa nie uznaje podziału między pracą i życiem prywatnym. – Badania wskazują, że duża część oprawców stosuje również przemoc związaną z pracą ofiary – stalkują ją, wydzwaniają, grożą jej i kolegom z pracy. Często robią to, by zmusić ofiarę do odejścia z pracy, a w rezultacie – by była bardziej zależna od oprawcy – mówiła.

Innym krajem, który wprowadził podobne prawo są Filipiny. Tam również ofiara może wziąć 10 dni wolnego w takich sytuacjach. Rozwiązania tego typu stosują też niektóre prowincje Kanady.

Źródło: Gazeta.pl

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/raz-pobijesz-to-nie-przemoc-zmiany-w-prawie/

Rząd planuje zmiany w ustawie o przemocy w rodzinie. Jednorazowe pobicie nie będzie już przemocą domową, a „Niebieska Karta” będzie zakładana tylko za zgodą ofiary.

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji 31 grudnia pojawił się projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, którego wnioskodawcą jest minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. W  dokumencie sformułowania „przemoc w rodzinie” zostałaby zastąpiona hasłem „przemoc domowa”.

Zmiana definicji przemocy polegałaby na tym, że osoba, która doznałaby nawet dotkliwego, ale jednorazowego pobicia, nie byłaby już uważana za osobę doznającą przemocy domowej. Jeśli chodzi zaś o „Niebieską Kartę”, obecnie nie jest wymagana zgoda ofiary do jej założenia.

Jeśli chodzi zaś o „Niebieską Kartę”, obecnie nie jest wymagana zgoda ofiary do jej założenia. Przy nowym brzmieniu ustawy część ofiar przemocy ze strachu przed oprawcami mogłaby wycofywać oskarżenia.

„Niebieska Karta” to specjalna procedura opracowana przez Komendę Główną Policji i Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Dokument jest wypełniany podczas interwencji ws. przemocy domowej i może być dowodem, jeśli ofiara złoży doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Po założeniu „Niebieskiej Karty” policja odwiedza dom, w którym doszło do przemocy przynajmniej raz w miesiącu. Informacji zawartych w „Niebieskiej Karcie” nie można wycofać ani zmienić, nawet na wniosek ofiary. Wynika to m.in. z obawy, że zmiany byłyby dokonywane przez ofiary w wyniku zastraszenia przez swoich oprawców.

Źródło: Gazeta.pl

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/w-obronie-ksiedza-pedofila-rodzina-podejmuje-zaskakujacy-krok/