28-letnia Melani Geymonat i jej partnerka jechały razem nocnym autobusem w Londynie. To tam napotkały obelgi i przemoc. Dlaczego? Bo nie chciały się pocałować.

Grupa agresywnych mężczyzn usiadła obok kobiet w autobusie. Gdy tylko dowiedzieli się, że są partnerkami, zaczęli je przezywać, rzucać w nie monetami i kazali im się całować.

Wyzywali nas od lesbijek, kazali się nam całować, bo chcą sobie popatrzeć. Opisywali pozycje seksualne – relacjonuje Melanii na swoim profilu na Facebooku.

Kobiety odmówiły pocałowania się i próbowały obrócić wszystko w żart. Mężczyźni jednak stali się jeszcze bardziej wściekli…

Następne, co pamiętam, to jak Chris była przez nich bita na środku autobusu. Próbowałam ją od nich odciągnąć i wtedy zaczęli bić mnie. Potem mnie uderzyli, zrobiło mi się słabo na widok krwi i upadłam. Oni uciekli, a autobus się zatrzymał. Gdy się ocknęłam, była już policja – mówi kobieta.

Policja znalazła napastników. Okazało się, że byli to mężczyźni w wieku 15-18 lat.

CZYTAJ TAKŻE: Bardzo niebezpieczna ROŚLINA. Unikaj jak ognia!

Źródło: wp.pl

W sobotę do szpitala w Chełmży trafiła kobieta w ciężkim stanie. Okazało się, że była więziona, bita i gwałcona. Kobieta wyjaśniła, że mężczyzna uprowadził ją i przetrzymywał w pustostanie na dworcu kolejowym. Policja podejrzewa 31-letniego Michała K. o dokonanie zbrodni.

Obrażenia nerek, głowy i stan zagrożenia życia- z tym stanem fizycznym borykała się kobieta przewieziona karetką do szpitala, jednak to nic w porównaniu do traumy, którą przeżywała.

HORROR. Mężczyzna bił ją i wielokrotnie gwałcił. Policja w niedzielę o 10 rano znalazła 31-letniego Michała K. w jego mieszkaniu w Chełmży i wsadziła do aresztu. O jego dalszych losach zadecyduje prokuratura. Policja odmawia udzielania bardziej szczegółowych informacji na temat sprawy.

CZYTAJ TAKŻE: Neymar oskarżony o gwałt. Wyciekło nagranie (WIDEO)

Źródło: wp.pl

Zdarza się, że dzikie zwierzęta zawędrują czasem na czyjąś posesję lub w często uczęszczane przez ludzi okolice. W górach tak też się dzieje w przypadku kóz. Na filmiku można zobaczyć sytuację, która miała miejsce w tym roku w Zakopanem. Kozy przechadzały się po działce mężczyzny, któremu ich obecność widocznie przeszkadzała. Wybrał jednak brutalny sposób na pozbycie się ich z podwórka… rzucał w wystraszone kozy kamieniami.

 

CZYTAJ TAKŻE: Neymar oskarżony o gwałt. Wyciekło nagranie (WIDEO)

 

W internecie pojawiło się nowe, niebezpieczne zjawisko – patostreaming.

 

Patostreaming to umieszczanie w sieci patologicznych treści – głupoty, poniżania, przemocy czy libacji alkoholowych.

 

Na początku marca patosteamer o pseudonimie „Proboszcz” bił swojego kolegę, okładał go butelką po głowie, a wszystko transmitował na żywo.

Na szczęście internauci zareagowali i zgłosili sprawę na Policję. 27-letni „Proboszcz” został zatrzymany i grozi mu do 3 lat więzienia.

Pomimo tego, że sprawa trafiła na Policję, to nagranie z pobicia nadal jest dostępne w sieci!

 

Ostrzegamy przed patosreamingiem, szczególnie względem dzieci i młodzieży. Trzeba uważać, by najmłodsi nie oglądali tego typu treści i nie próbowali przyjmować patologicznych zachowań jako normę, lub – co gorzej – nie próbowali ich naśladować!

 

Nagranie PROBOSZCZ BIJE MAŁYSZA BUTELKA | MAŁYSZ CAŁY WE KRWI!

Na początku marca cała Polska żyła porwaniem 3-letniej Amelki i jej matki. Teraz na światło dzienne wychodzi kolejna sprawa z tego rodzaju.

 

Gdy rodzice nie mogą się porozumieć, cierpią dzieci. Tak było w przypadku Amelki i tak jest w przypadku 7-letniego syna pana Thiel. Dzieci stają się kartą przetargową i przedmiotem walki rodziców.

 

Pan Thiel od 6 lat próbuje się rozwieść z żoną. W tym czasie dzieci mieszkają z matką i jej nowym partnerem.

Gdy ojciec zauważa u synka niepokojące sygnały, montuje podsłuch w jego telefonie.

 

To, co zostało nagrane, jest szokujące. Matka – kobieta wykształcona, neurologopeda pracująca z niepełnosprawnymi dziećmi – wulgarnie wyzywa syna i wyrzeka się go.

 

„Ty jesteś ku…wa pierdolony! Rozszarpię cię, rozumiesz?!”

 

Dlaczego? Dlatego, że chłopiec napisał: Tata, kocham Cię.

Matka wypowiada takie słowa, jakich nigdy nie powinna wypowiedzieć, a już szczególnie do dziecka.

 

fot. tvp.info
fot. tvp.info

 

W trakcie jednej z przepychanek, partner kobiety wybił szybę w aucie męża, a siedzący w środku chłopiec został zraniony.

 

Sprawa pana Thiel została zaprezentowana w programie Alarm w TVP. Na nagraniu widzimy wykształconych, dobrze sytuowanych ludzi, mieszkających w pięknych mieszkaniach. A w środku… piekło.

Jak widać, konflikty rodzicielskie stają się problemem społecznym, ponieważ takich spraw jest coraz więcej. Każda ze stron ma swoją „rację”. Dorośli walczą, a dzieci cierpią. Gdzie jest rozwiązanie?

 

Cały program dot. tej sprawy można zobaczyć na stronie TVP INFO

 

fot. tvp.info

 

Od kilku tygodniu bombardowani jesteśmy reklamami-spotami promującymi rządowy Fundusz Sprawiedliwości.

 

Fundusz Sprawiedliwości to program Ministerstwa Sprawiedliwości.

 

W pierwszym spocie widzimy starszą panią, która straciła pieniądze przez lichwiarską pożyczkę.

 

W drugim młodą kobietę – ofiarę przemocy domowej.

 

W obu przypadkach na ratunek idzie Fundusz Sprawiedliwości. Starsza pani uzyskała pomoc prawną, a młoda kobieta pomoc psychologiczną.

Spoty są bardzo dobrze przygotowane i przemawiają do uczuć, bo dają nadzieję osobom w trudnej sytuacji.

 

Sprawdzamy zatem, co oferuje Fundusz. Zaglądamy na stronę funduszsprawiedliwosci.gov.pl i czytamy:

 

„W ramach Funduszu Sprawiedliwości:

zorganizujemy pomoc prawną
zapewnimy wsparcie psychologiczne
zapewnimy wsparcie tłumacza i tłumacza języka migowego
wesprzemy Cię materialnie
pokryjemy koszty świadczeń zdrowotnych, rehabilitacji oraz związanych z edukacją i aktywizacją zawodową
pomożemy sfinansować przejściowe problemy z zobowiązaniami czynszowymi
Więcej na temat pomocy uzyskasz w najbliższym ośrodku pomocy dla osób pokrzywdzonych przestępstwem.

Informacje o ośrodkach znajdziesz w zakładce: Znajdź ośrodek pomocy.”

 

Klikamy w „Znajdź ośrodek pomocy” i… znajdujemy wielkie NIC. Wpisujemy nazwę miasta, powinny pojawić się ośrodki pomocy, ale ich nie ma, zatem prawdopodobnie wyszukiwarka nie działa.

 

W październiku 2018 Ministerstwo Sprawiedliwości informowało:

 

„Do setek tysięcy Polaków pokrzywdzonych przestępstwem trafi pomoc na niespotykaną do tej pory skalę. Dzięki wielkiemu programowi Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości, do potrzebujących trafi pomoc o wartości ponad 352 mln złotych!”

 

Czy zatem wydanie milionów złotych na kampanię promującą stronę, na której nic nie ma dla osób potrzebujących, nie było falstartem? Obawiamy się też, że osoby okradzione czy pokrzywdzone w inny sposób, kampanią MŚ kolejny raz poczują się oszukane…

 

 

Według statystyk policyjnych w 2018 roku w Polsce wzrosła liczba gwałtów i tzw. „zabójstw kuchennych” czyli dokonanych w domu.

Liczba przestępstw w 2018 roku była mniejsza niż rok wcześniej ale wzrosła liczba „czynów kryminalnych” (o 27 tysięcy).

Natomiast spadła liczba bójek, rozbojów, kradzieży, pobić i morderstw na zlecenie. To ostatnie zjawisko wiąże się z tym, że przestępcy przestali prowadzić między sobą wojny a skupili się na walce z aparatem państwa.

Nieznacznie zwiększyła się ilość gwałtów (o 65), dokonano i 1396. Najwięcej w pomorskim i lubuskim.

Specjaliści podkreślają, że z pewnością nie jest to pełna liczba ponieważ gwałty szczególnie dokonywane w rodzinach są rzadko zgłaszane i trudno je ścigać. Ofiary często powodowane strachem i wstydem nigdy ich nie ujawniają.

Wzrosła liczba tzw. „zabójstw kuchennych” czyli tych dokonanych w rodzinie (o 21 przypadków). Przemoc domowa to nadal bardzo poważny problem.

Mniej było przypadków zabierania dzieci z rodzin w sytuacji zagrożenia ich życia i zdrowia.

Wykrywalność przemocy domowej nadal jest niska często ze względu na promowanie tzw. „tradycyjnego modelu rodziny” gdzie mężczyzna ma prawo „ukarać żonę i dzieci ponieważ to on decyduje o tym co jest właściwe a co nie. Taki pogląd często wspiera Kościół Katolicki oraz prawicowi politycy i dziennikarze.

Źródło: Strajk.eu

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/chwalil-pobicie-14-letniej-dziewczynki-bo-sie-bal-o-woje-zycie/

Po śmierci prezydenta Pawła Adamowicza z wielu środowisk dało się słyszeć głosy o konieczności normalizacji stosunków społecznych. Mówiono przede wszystkim o powstrzymaniu się od brutalnego języka, który naznacza, wyklucza i obraża. Środowiska naukowe, dziennikarskie i księża a także politycy i dziennikarze wzywali do zatrzymania „mowy nienawiści. Tymczasem każda ze stron sporu politycznego i społecznego kontynuuje walkę.

Jerzy Owsiak na konferencji prasowej zapowiedział, że pozwie TVP za materiał, jaki stacja wyemitowała kilkanaście dni temu w programie „Minęła 20”. Przedstawiono tam Owsiaka i Gronkiewicz – Waltz w karykaturalny sposób, w sytuacji sugerującej, że zyski z WOŚP nie trafiają do szpitali ale do kieszeni organizatorów. W tym samym programie pokazano też fikcyjny banknot z gwiazdą Dawida i wizerunkiem Lecha Kaczyńskiego za co od programu został odsunięty Michał Rachoń.

Jerzy Owsiak po zabójstwie prezydenta Adamowicza zrezygnował z prowadzenia Fundacji WOŚP. Mówił też, że został poddany miażdżącej fali agresywnych ocen i wypowiedzi, które są niczym nie uprawnione.

Jednocześnie po zamachu na prezydenta Adamowicza część polityków i społeczeństwa, za tragiczne wydarzenia obwiniła TVP i polityków PiS. W ocenie przeciwników PiS i kontrolowanej przez partię TVP, to właśnie ta stacja i ta partia epatowała od miesięcy skrajnie agresywnym językiem piętnującym i stygmatyzującym liberalną część społeczeństwa prowadząc w ten sposób do nagonki i otwierając drzwi do agresywnych zachowań.

Reaguje na te zarzuty prezes TVP Jacek Kurski. Zapowiedział on, że TVP po serii komentarzy obciążającej ją za zamach na Adamowicza złoży pozwy przeciwko Krzysztofowi Skibie, Adamowi Bodnarowi, Wojciechowi Czuchnowskiemu i Wojciechowi Sadurskiemu.

Telewizja Polska podkreśliła, że od śmierci Pawła Adamowicza „stała się obiektem bezprzykładnego i niespotykanego wcześniej ataku”, a „w przestrzeni publicznej były i są rozpowszechniane nieprawdziwe i zmanipulowane informacje”.

Wszyscy czterej pozwani wypowiedzieli się,sugerując, że zabójca Adamowicza mógł się inspirować i kierować swoje agresywne działania pod wpływem treści jakie publikowała TVP na temat Adamowicza.

Wszystko na to wskazuje, że możemy zapomnieć o społecznym pojednaniu i zawieszeniu broni.Prawdopodobnie, tak jak po katastrofie smoleńskiej, czeka nas jeszcze głębszy społeczny podział, który z czasem będzie eskalował i prowadził do kolejnych dramatów.

Mimo to, zwracamy się do naszych czytelników o umiarkowanie w komentowaniu treści w internecie. Język jakiego używamy może ranić i zabijać. Możemy mieć różne poglądy ale to nie oznacza, że mamy być agresywni, wulgarni i nienawistni.

Źródło: WirtualneMedia

Fot.Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/rosjanie-chca-ulicy-pawla-adamowicza-w-kaliningradzie-czesi-w-pradze-w-uznaniu-za-przyjazn/