Yakov Kedmi, żydowski historyk często goszczący w  programie telewizyjnym „Rossija 1”, pokusił się o pełną kłamstw i manipulacji opowiastkę o „roli Polski w czasie II wojny światowej”.

„Izraelski ekspert w bardzo krótkim czasie kompletnie niszczy niektóre z mitów o niewinnych Polakach i złych Sowietach” – czytamy w zapowiedzi programu z udziałem Kedmiego.

Z wystąpienia żydowskiego historyka możemy dowiedzieć się m.in., że nasz kraj – w przeciwieństwie do Sowietów – nie respektował postanowień układu wersalskiego. A zgodnie z nimi – jak przekonuje Kedmi – ZSRR miało uzyskać Kresy Wschodnie. Historyk nawet słowem nie wspomina, że Rosja Sowiecka nie została dopuszczona do konferencji, ponieważ państwa ententy nie uznały rządu bolszewików.

Czytaj także: To się wydarzyło naprawdę! Przez 50 lat nic nie jadła, tylko przyjmowała Komunię Świętą!

Jeden z prowadzących zwrócił uwagę na tę nieścisłość, zadając retoryczne pytanie: „ZSRR był stroną  traktatu wersalskiego?”. – To bez znaczenia. Te ziemie nie należały do Polski – kwituje krótko historyk.

Yakov Kedmi mówi również, że w 1939 r. Polska negocjowała z Niemcami atak na ZSRR, co miałoby dowodzić, że nie byliśmy „narodem niewiniątek”.

Polska domagała się Litwy, Białorusi, Ukrainy i dostępu do Morza Czarnego.Niemcy zgodzili się na to, ale  w zamian chcieli Gdańska. Polacy uważali, że nie mają obowiązku dawania czegokolwiek. Wystarczył ich sam udział w kampanii. Potem negocjacje się nie powiodły i Niemcy stwierdzili: „Ok, to zaatakujemy Polskę”.

– mówi Kedmi.

Historyk podkreśla, że Sowieci nie napadli Polski, gdyż 17 września 1939 r.  nie było już w kraju polskiego rządu.

Ich urzędnicy państwowi byli w Rumunii. Jaki rozkaz wydało w tym czasie dowództwo armii polskiej? „Nie walczcie z Armią Czerwoną!” . I żołnierze to polecenie zaakceptowali.

W procesach norymberskich zdecydowano się potępić jako agresję wyłącznie niemiecki atak na Polskę. Nie było tam  wzmianki o Związku Radzieckim, więc każdy kto twierdzi, że napadliśmy Polskę, kłamie. (…) W wyniku podjętych działań Związek Radziecki dostał jedynie to, co powinien otrzymać zgodnie z traktatem wersalskim.

Polska złamała traktat wersalski. Zabrali nieswoje ziemie. I dlatego cały świat uznał włączenie Zachodniej Białorusi i Ukrainy do Rosji. Do ZSRR.

– mówi uparcie historyk. Jego „popisowy występ” można obejrzeć z angielskimi napisami na poniższym filmiku:

Prezydent Rosji Władimir Putin słynie ze swoich spektakularnych wyczynów. Jako były oficer KGB potrafi popisywać się swoimi umiejętnościami oraz siłą ciała i ducha. Czasem przepływa wezbraną rzekę, jeździ po tajdze na tygrysie lub niedźwiedziu, jedną ręką rozwiązuje wewnętrzne problemy Rosji.

Tym razem Putin wystrzelił z działa D-30 podczas zabaw ludowych w Twierdzy Pietropawłowskiej. Razem z przywódcą państwa tradycyjną salwę o godz. 12.00 oddał honorowy budowniczy Rosji Władimir Bendet, który 7 stycznia obchodzi swoje 85. urodziny.

Prezydent kraju złożył mu życzenia urodzinowe i w swej szczodrości podarował długopis.

Samodzielne oddanie salwy z armaty to ewidentny sygnał w stronę Zachodu.

Władimir Putin złożył też wszystkim prawosławnym chrześcijanom życzenia z okazji Bożego Narodzenia. Oprócz tego głowa państwa porozmawiał z uczniami Suworowskiej Szkoły Wojskowej.

Wczoraj odwiedził hospicjum dziecięce w Petersburgu i uczestniczył w nabożeństwie bożonarodzeniowym w Soborze Przemienienia Pańskiego.

Prezydent jest w doskonałej formie i wyraźnie sygnalizuje, że panuje nad wszystkim i jest wodzem na jakiego Rosja sobie zasłużyła.

Niezależne źródła poinformowały też o planach wystrzelenia Putina w jednoosobowy, załogowy lot w kosmos.

Źródło: Sputnik.ru

Fot. Pixabay

Zobacz też: https://malydziennik.pl/wojna-nuklearna-moze-wybuchnac-w-kazdej-chwili-putin-ostrzega/

Na pierwszy rzut oka bajka „Harmidom” wygląda bardzo niewinnie i robi pozytywne wrażenie. To historia 11-letniego chłopca, który ma dziesięć sióstr i przeżywa z nimi liczne perypetie. Kreskówka miała swoją premierę 2 maja 2016 r. na amerykańskim kanale Nickelodeon, a w dwa tygodnie później trafiła również do polskich dzieci – pisze Jerzy Kwaśniewski z Ordo Iuris. 

 

Po tym jak serial zyskał dużą popularność, producenci zdecydowali się wprowadzić do historii nowych bohaterów. Obok rodziny wielodzietnej pojawiała się tzw. nowoczesna „rodzina” – związek dwóch mężczyzn, którzy wspólnie „wychowują” chłopca.

Młody widz obserwuje związek homoseksualny, który robi wrażenie wspaniałej rodziny. Wszyscy są uprzejmi, empatyczni, mogą na siebie liczyć. Nic, tylko naśladować.

Lokowanie produktu

I nie mam wątpliwości, że o to właśnie chodzi. W maju 2017 r. główni bohaterowie serialu znaleźli się na okładce amerykańskiego magazynu „Variety” jako przykład różnorodności kulturowej i etnicznej, mającej wpływ na programy telewizyjne. Natomiast za sprawą homoseksualnych bohaterów bajka została nominowana do 28th GLAAD Media Awards (nagroda „Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek Przeciwko Zniesławieniom”). Widać więc gołym okiem, że lobby homoseksualne skorzystało tu z dobrze znanej w reklamie metody lokowania produktu.

Skarga do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Gdy tylko dostaliśmy zgłoszenie, że bajka „Harmidom” deprawuje nasze dzieci, lansując związki jednopłciowe, imitujące tradycyjną rodzinę, od razu wystąpiliśmy do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z wnioskiem o stosowną reakcję. Wykazaliśmy, że jest to niezgodne z art. 18 Konstytucji RP, który jednoznacznie stwierdza, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczpospolitej Polskiej”.

Przywołaliśmy też art. 18 ustawy o radiofonii i telewizji, który stanowi, że „audycje i inne przekazy powinny szanować przekonania religijne odbiorców, a zwłaszcza chrześcijański system wartości”. Udowodniliśmy też, że tolerancja wobec innych nie oznacza akceptacji ich niemoralnych zachowań.

Nadawca upomniany

Z ogromną satysfakcją pragnę Panią poinformować, że nasze argumenty przekonały KRRiT,której przewodniczący wystąpił do nadawcy programu o „wystrzeganie się emitowania materiałów prezentujących model rodziny sprzeczny z wzorcem, który w Polsce podlega ochronie prawnej”.

To precedensowe rozstrzygnięcie. Po raz pierwszy KRRiT jasno postawiła tamę przeciwko lobby LGBT w dziecięcej branży filmowej.

Cieszę się, że było to możliwe dzięki naszej interwencji.

Nie mam wątpliwości, że w takich sprawach trzeba reagować. Właściwie stosowane polskie prawo może chronić rodzinę i małżeństwo. Dlatego nie tylko starannie monitorujemy działania szkodliwych organizacji w szkołach, ale z uwagą obserwujemy również doniesienia o niepokojących treściach, które trafiają do najmłodszych poprzez media.

Wiemy, że lewicowi ideolodzy wykorzystają każdy sposób, by obejść rodziców i dotrzeć do ich dzieci. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, by im na to nie pozwolić.

Wspólnie ochronimy niewinność naszych dzieci!