Bartłomiej M. , niedawny rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej i pupil Antoniego Maciarewicza został zatrzymany przez CBA. Zatrzymano także byłego posła PiS Mariusza K. Poza tym zatrzymano jeszcze cztery osoby. Zarzuty dotyczą m.in. powoływania się na wpływy i czerpanie z tego korzyści materialnych.

Oprócz byłego rzecznika MON i byłego posła PiS zatrzymano także byłą urzędniczkę Ministerstwa Obrony, a także osoby związane z Polską Grupą Zbrojeniową.

Śledztwo dotyczy niegospodarności, powoływania się na wpływy oraz fałszowania dokumentów przy okazji zawierania umów przez spółkę PGZ S.A. W ocenie śledczych doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej.

Po akcji CBA, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin oświadczył, że: „-  Zatrzymanie b. rzecznika MON oraz b. posła PiS pokazuje, że dla naszej partii nie ma podwójnych standardów; pokazujemy, że niezależnie kto złamał prawo, to postępowanie musi być takie samo”.

Źródło: Onet.pl

FOT: ePoznan

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/niemcy-deportuja-cudzoziemcow-dotyczy-to-glownie-polakow/

TVP od dłuższego czasu jest oceniana bardzo negatywnie. Członkowie partii opozycyjnych ale też publicyści i działacze społeczni zauważają, że dziennikarze TVP stali się rzecznikami jednej, rządzącej partii. Szerzą podziały, promują agresję wobec opozycji i posługują się mową nienawiści. Zarząd PO podjął decyzję o całkowitym bojkocie TVP.

Uchwałę w tej sprawie podpisał Grzegorz Schetyna, przewodniczący PO. Bojkot został ogłoszony na Tweeterze.

Bojkot ma dotyczyć członków partii każdego szczebla. Zarząd PO uzasadnia swoją decyzję tym, że TVP „stała się narzędziem politycznej nagonki i partyjnej propagandy” . Zarząd PO sugeruje też, że emitowane przez TVP treści prowadzą do groźnych podziałów społecznych i powodują spadek bezpieczeństwa Polaków.

Źródło: WP.pl

FOT. Press

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/stop-mowie-nienawisci-kurski-i-owsiak-skladaja-pozwy/

Jedna strona już zaczęła krzyczeć, że to wina Owsiaka, druga, że to wina Kaczyńskiego. Ten kraj stał się psychiatrykiem. Nawet tragedia, w której człowiek został dźgnięty nożem jest okazją do tego, żeby wykorzystać to przeciwko drugiemu – pisze ks. Łukasz Kachnowicz.

Publikujemy cały post ks. Łukasza Kachnowicza:

„Ten kraj mnie zaczyna przerażać. Prezydent Gdańska podczas finału WOŚP został zaatakowany nożem przez jakiegoś szaleńca. Jedna strona już zaczęła krzyczeć, że to wina Owsiaka, druga, że to wina Kaczyńskiego. Ten kraj stał się psychiatrykiem. Nawet tragedia, w której człowiek został dźgnięty nożem jest okazją do tego, żeby wykorzystać to przeciwko drugiemu, do swojej walki. Jesteśmy w jakimś totalnym obłędzie. Ten kraj upadnie, jeśli tego nie przerwiemy. Nie ma szans, żebyśmy świętowali kolejne sto lat niepodległości jeśli nie zatrzymamy tego obłędu nienawiści, ciągłej atmosfery walki między sobą. Sami siebie zniszczymy. To trzeba zatrzymać już, natychmiast. Musimy zmienić ten, kurs podsycania emocji w kraju, bo to kurs prowadzący prosto do tragedii”.

W kolejnym poście ks. Łukasz analizuje wpływ wojny politycznej na nasze społeczeństwo.

„Tak, za rozchwianiem emocjonalnym naszego społeczeństwa stoją politycy i ich propagandowe przybudówki. Zrobili z tego kraju arenę swojej wojny. Tak, to jest tak naprawdę ich prywatna wojna, w którą wciągnęli całe społeczeństwo i są gotowi podpalać ten kraj, jak Neron Rzym. Nie dla Polski, dla swoich interesów, ambicji, władzy, kasy. Polska jest przy okazji. Choć w przemówieniach i programach jest oczywiście na pierwszym miejscu. Im potrzebny jest nieustanny stan wojenny, bo zobaczyli, że to działa. Że nasze społeczeństwo cierpi na zbiorowy syndrom sztokholmski: jesteśmy ich zakładnikami i uzależniliśmy się od tego stanu. Oni wiedzą, że muszą podsycać wojnę, bo wtedy mogą ogłaszać się tymi, których potrzebujemy, żeby uratować ten kraj przed tymi drugimi. Ciągle musi być jakiś wróg.

I im bardziej ukarzą go jako przerażającego, tym bardziej oni wychodzą na niezbędnych bohaterów, którzy muszą walczyć w obronie społeczeństwa przed tym potworem. Więc każda strona rysuję drugą stronę coraz bardziej przerażająco i wywołuje coraz większe emocje, coraz bardzie irracjonalne emocje. Oczywiście tego nie da się utrzymać w ryzach, w końcu traci się nad tym kontrolę i to zaczyna żyć swoim życiem. Nasze lęki stają się naszymi demonami, które przeradzają się w nienawiść, w pogardę. Mohery, pedały, kasty, PiSiory, POpaprańcy, klechy, lewactwo…

Każda strona stworzyła odpowiednie obrazy potworów, którymi straszy. A jednocześnie mówi: my was przed nimi obronimy. Tylko, że oni się tam na szczytach ze sobą dogadują. Widzieliście, żeby ktoś z poważnych polityków został pociągnięty do jakiejś odpowiedzialności? Tak, jedni krzyczą na drugich do kamer. Robią komisje śledcze, ujawniają afery. Aj, cały cyrk medialny. Ale kto tak naprawdę poniósł jakąś odpowiedzialność? Naprawdę wierzycie, że PiS będzie wsadzał do więzień PO, a PO jak dojdzie do władzy rozliczy PiS? To jest układ, w którym jedni są powiązani z drugimi. I jedni i drudzy wiedzą, że mogą na siebie warczeć ile wlezie, mogą się nawet rzucać sobie do gardeł przed kamerami, ale tak naprawdę jeden drugiemu nie zrobi krzywdy. Mogą rzucić kogoś na pożarcie, ale to nie będzie nikt ze szczytów. Oni będą się mieli dobrze do końca. I komuniści, i Kaczyński, i Tusk, i wielu innych. Oni naprawdę mają immunitet w tej wojnie.

Ale społeczeństwo już nie jest bezpieczne tak jak oni. My żremy się między sobą, dzielimy, nienawidzimy, walczymy. W nas pracują te demony, te potwory. Ale to jest pewien obłęd, nasza społeczna choroba psychiczna, do której nas doprowadzono. Bo naprawdę w tym kraju żyli i będą żyli obok siebie: babcie słuchające Radia Maryja i homoseksualiści, i ludzie głosujący na taką i na inną partię, oglądający taką i inną telewizję, będą księża i będą lewicowcy.

Przecież możemy naprawdę żyć obok siebie. I będziemy musieli żyć obok siebie. Naprawdę nie jesteśmy potworami. Jesteśmy ludźmi. Zwykłymi ludźmi. Więc na litość Boską przestańmy toczyć ze sobą wojnę, w której nikt z nas nie wygra, możemy tylko przegrać. Nie musimy uczestniczyć w tym obłędzie, nie musimy się na niego godzić. Wręcz nie powinniśmy, nie możemy, jeśli nie chcemy wszyscy razem spłonąć na stosie, na szczycie którego będzie zatknięta polska flaga. Musimy wyjść z tej chorej gry w wojnę. Musimy przestać łykać ich narrację. Musimy umieć powiedzieć stop. I to nie tym z drugiej strony, ale tym po naszej stronie, jeśli tylko zobaczymy, że wyciągają zapałki. Musimy przestać wierzyć w te potwory, którymi karmią nasze lęki”.

Duszpasterz docenia zachwowanie polityków po ataku w Gdańsku, ale zwraca uwagę na to, że jeden tweet wszystkiego nie zmieni.

„Trzeba przyznać, że czołowi liderzy polityczni zachowali się przyzwoicie: napisali o solidarności, o modlitwie bez uderzania w drugich. Ale jeden tweet nie zmienia faktu, że ci liderzy powinni stanąć przed ludźmi i powiedzieć: wprowadziliśmy ten kraj w wojnę polsko-polską i już najwyższy czas wycofać się z tego kursu. Zrobimy wszystko, żeby zmienić ton debaty politycznej. Nie będzie przyzwolenia w naszych środowiskach na podsycanie emocji strachu i nienawiści. Chcemy się różnić, spierać, ale z szacunkiem dla drugiego człowieka. Ten kraj jest naszym wspólnym domem i musimy nauczyć się w nim wspólnie żyć.

I nie chodzi o to, żeby ci politycy powiedzieli, że to wina tych drugich i oczekują od nich zmiany narracji. Chodzi o to, żeby każdy powiedział: my, a nie oni. A potem, żeby za tymi słowami poszła prawdziwa zmiana.

A my, obywatele mamy prawo, a nawet obowiązek wymagać tego od nich”.

W ostatnim wpisie ks. Łukasz apeluje do wszystkich czytelników.

„I żeby nie było, że uwziąłem się na polityków. Trzeba nam wszystkim powiedzieć stop nienawiści. W jakiekolwiek formie. Trzeba powiedzieć stop tej fali nienawiści, która codziennie przetacza się przez Facebooka czy Twittera. I nie chodzi tylko o politykę. Chodzi o każdy rodzaj agresji, która jest skierowana przeciwko komuś. Może sami w tym uczestniczymy albo to tolerujemy widząc to na tablicach naszych znajomych, na grupach, w których uczestniczymy. To, co się dzieje tutaj ma także wpływ na to, co dzieje się poza Facebookiem i Twitterem.

Trzeba jasno powiedzieć stop jakimkolwiek formom nienawiści, generowania uprzedzeń, stosowania języka pogardy wobec innych. W świecie wirtualnym, w naszych rozmowach, w naszych środowiskach. Naprawdę musimy mieć stanowczą niezgodę na język nienawiści i zrobić wszystko, co w naszych siłach, żeby go wyrugować z naszego życia. Trzeba blokować osoby, które sieją nienawiść. Blokować w wirtualnym i rzeczywistym świecie. Trzeba się od nich odsuwać, żeby samemu nie zatruć się jadem, ale tez żeby pokazać im, że nie ma naszej zgody na to”.

Źródło: Deon.pl

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/owsiak-musi-odejsc-wzbudza-negatywne-emocje-opinia-poslanki/

Jeden z najbogatszych Polaków, biznesmen, gracz polityczny od którego uzależniony jest PiS, katolicki redemptorysta, tzw. ojciec Rydzyk ucieszył się i zapowiedział, że będzie się radością dzielił z innymi. Teraz dostał nową kasę od rządu i będzie współpracował z rządowym koncernem.

Rydzyk ogłosił rozpoczęcie budowy ciepłowni w Toruniu, która stanie się partnerem państwowego koncernu PGE. Gorącą wodą ze słynnego odwiertu, może ogrzać nawet jedną piątą domów w tym mieście.

– Podzielmy się radością. Po wielkich bólach, bo przecież Tusk wstrzymał nam dotację, udało się – powiedział na antenie TV Trwam ojciec Tadeusz Rydzyk. Kilka dni temu ruszyła budowa ciepłowni, która gorącą wodą ze słynnego odwiertu geotermalnego zasili sieć ciepłowniczą PGE Toruń.

Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowa fundacji Lux Veritatis poinformowała, że po zmianie właściciela sieci ciepłowniczej w Toruniu, udało się pokonać dotychczasowe bariery. – Francuska EdF robiła wszystko, żeby nie odebrać tego ciepła. Byliśmy gotowi tę ciepłownie zrealizować wcześniej. Natomiast nie mogliśmy uzyskać zgody od tej firmy francuskiej, na odbiór ciepła – powiedziała ogłaszając start inwestycji.

Trwający kilka lat konflikt zakończył się wraz z przejęciem przez PGE, należących do Francuzów spółek EdF w Polsce, co stało się 2017 roku. Jest zgoda? W rozmowie z WP Julita Karpińska, rzecznik prasowa PGE Toruń potwierdza współpracę dyrektora Radia Maryja z koncernem.

Przypomnijmy, że Geotermia Toruńska uzyskała 19,5 mln dotacji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, właśnie na rozbudowę sieci ciepłowniczej. Odwierty też miały być sfinansowane z publicznej dotacji, wynoszącej 26 mln zł. W czasach rządu Donalda Tuska płatność została wstrzymana. Rydzyk dokończył inwestycję wspomagając się datkami sympatyków. W 2016 roku Fundacja Lux Veritatis wygrała jednak w sądzie proces, uzyskując zwrot środków w formie odszkodowania.

Warto pamiętać, że za czasów rządów PiS strumień rządowych pieniędzy podatników płynie rwącym i szerokim nurtem, właściwie korytem, w kierunku biznesów Rydzyka.

Dotąd otrzymał on: 26,5 mld zł na geotermię, 19,5 mld zł na odnawialne źródła energii, 12,3 mld zł na rury do transportu energii, 3 mln zł na szkolenia, 1,6 mln zł na kultywowanie pamięci Polaków ratujących Żydów, 1 mln zł przekazały agencje rolne, 780 tys zł na studia podyplomowe, 641 tys zł na przeciwdziałanie przestępczości, 400 tys zł na promocję eurofunduszy, 281 tys zł na promocję w mediach, 200 tys zł na programy profilaktyczne.

Jak widać znikomy odsetek pieniędzy został spożytkowany na pomoc bliźniemu i rozwiązywanie problemów społecznych czyli na to, czym podobno ma się zajmować Kościół Katolicki.

Należy też pamiętać, że polityczna dominacja a może nawet polityczny byt PiSu zależy od poparcia Rydzyka i jego radia. To potentat i oligarcha zarządzających polską sceną polityczną. Ostatnio pogroził PiSowi powołaniem własnej partii politycznej.

Źródło: Wp.pl, Neewsweek

Fot. Pixabay

Zobacz też: https://malydziennik.pl/andrzej-duda-w-wywiadzie-z-ojcem-rydzykiem-na-parafiach-zwykle-tez-tak-jest/

Jeszcze nie opadł kurz po newsie jaki obiegł Polskę o tym, że Krystyna Pawłowicz opuszcza politykę, a już pojawiły się plotki o jej nowej misji.

Krystyna Pawłowicz poinformowała nieoczekiwanie dla wszystkich o tym, że wycofuje się z polityki i robi miejsce młodym. Komentatorzy uznali, że jest to jedynie zabieg strategiczny. PIS bowiem przed wyborami do Europarlamentu ma rzekomo „chować” swoich najbardziej wyrazistych i kontrowersyjnych polityków, którzy z dużą siłą krytykują struktury unijne.

Krystyna Pawłowicz miała rzekomo odbyć poważną rozmowę z prezesem PIS Jarosławem Kaczyńskim na temat jej wycofania się z aktywnego życia politycznego.

Okazuje się jednak, że pani Krystyna nie tylko nie wycofuje się z życia publicznego ale zamierza podjąć kolejne wyzwanie.

W kuluarach mówi się, że posłanka wcale nie chce kończyć zawodowej kariery. Jej celem ma  teraz Trybunał Konstytucyjny. Posłanka jest też obecnie członkiem Krajowej Rady Sądownictwa.

Zdaniem byłego polityka PiS, a obecnie senatora PSL-UED Jana Filipa Libickiego, ten fakt ma dla posłanki PiS ogromne znaczenie. – Rezygnacja Krystyny Pawłowicz z kariery parlamentarnej wiążę się moim zdaniem z realizacją marzenia bycia sędzią TK – stwierdził Libicki w rozmowie z portalem. O podobnych przypuszczeniach mówił kilka dni temu w rozmowie z Wprost.pl poseł PO i były minister sprawiedliwości Borys Budka. – Jeśli nie daj Bóg, PiS wygrałby przyszłoroczne wybory parlamentarne to pani Krystyna Pawłowicz będzie kandydatką do Trybunału Konstytucyjnego albo znajdzie się w Narodowym Banku Polskim. Na pewno prezes nagrodzi milczenie i lojalność pani Krystyny – stwierdził.

Krystyna Pawłowicz w latach 70. ukończyła prawo na Uniwersytecie Warszawskim, przez wiele lat była pracownikiem naukowo-dydaktycznym tej uczelni. Ukończyła aplikację sędziowską. Wykładała również m.in. na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Jest autorką kilkudziesięciu publikacji naukowych. W latach 2007-2011 była członkinią Trybunału Stanu.

Z prac sejmowych zapamiętamy posłankę z agresywnych, wulgarnych i antyeuropejskich wystąpień.

Źródło: Gazeta.pl

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/22234-2/

 

Prof. Mirosław Piotrowski w felietonie dla Radia Maryja i Telewizji Trwam ostro skrytykował polskie władze. Polityk, który złożył w sądzie wniosek o rejestrację nowej partii prawicowej, Ruchu Prawdziwej Europy powiedział, że najważniejsze dla Polski decyzje zapadają poza naszymi granicami.

Continue reading „Odwołanie ministra Szyszki wymusił na polskim rządzie prezydent Macron! Europoseł ujawnia kulisy dymisji. [WIDEO]”

Wojciech Cejrowski jest przekonany, że został zawieszony przez TVP za krytykowanie stosunku PiS do wprowadzenia zakazu aborcji. – Im bardziej oni tłumaczą, że chodzi o flagę, tym bardziej ja myślę, że chodzi o to, że powiedziałem: „krew na rękach Jarosława”, bo Jarosław ze swoją partią obiecywał „Stop aborcji”, a teraz PiS sabotuje projekt „Zatrzymaj aborcję” – ocenił pisarz i podróżnik.

Continue reading „Cejrowski prezentuje ZAKAZANY przez TVP program i wyjaśnia: Poszło o aborcję. „Mnie już wyrzucało SLD, PSL, PO i teraz PiS” [WIDEO]”