Ceny najdroższych psów wahają się ze względu na czystość rasy, stan zdrowia czy aktualną modę, jednak  mimo wszystko czołowa trójka zmienia się tylko nieznacznie. Chcąc posiadać takiego pupila, musimy liczyć się z ceną wahającą się nawet od  kilkudziesięciu tysięcy złotych, co mogłoby być równowartością nowego samochodu!

Mastif tybetański jest jedną z najstarszych ras psa. Pochodzi z Tybetu, pierwotnie wykorzystywany do zaganiania zwierząt i stróżowania, dziś najdroższy przyjaciel człowieka. Dotyczy to nie tylko jego urokliwego towarzystwa, ale i ceny.

Mastif tybetański
Mastif tybetański

 

Jeden z przedstawicieli tej rasy został niedawno sprzedany za 2 mln dolarów, co daje w przeliczeniu około 8 mln złotych! Kupując go, chiński milioner ustanowił nowy rekord świata w kwocie wydanej na psa. Dodatkowo na świecie znajduje się tylko kilkadziesiąt osobników czystej rasy mastifa, co z góry przesądza o jego wyższej cenie.

Dlaczego jednak w Polsce psiaka można kupić już od 7 tysięcy złotych?

W niektórych kulturach, szczególnie chińskiej, wierzy się, że w ciele czerwonego mastifa tybetańskiego mieszka dusza zmarłego mnicha, a czerwony kolor symbolizuje dobrobyt. Oznacza to, że ostatecznie luksusowy pies przyniesie szczęście właścicielowi, jednak ze względu na wysoką wartość może się nim stać jedynie bogacz .

75-letnia kobieta zostawiła w olsztyńskim autobusie torebkę.

W torebce ciągle dzwonił telefon, co zwróciło uwagę kierowcy autobusu. Otworzył torebkę i okazało się, że poza telefonem jest tam też aż 25 tys. złotych!

Czytaj także: Jak być szczęśliwym? Rób TO!

Były tam też dokumenty kobiety, dlatego szybko udało się ją odnaleźć i oddać zgubę.

 

W całej tej sprawie, zastanawiają dwie rzeczy: dlaczego seniorka przewoziła taką sumę pieniędzy? I czy do zachowania kierowcy przyczyniło się to, że w autobusie był monitoring, czy też wrodzona uczciwość?

Jedno nie ulega wątpliwości – kierowca autobusu zachował się tak, jak powinien, a zguba trafiła do starszej pani.

Czytaj także: Jak być BOGATYM? – Biblia o pieniądzach.

O tym, że pieniądze i umiejętność gospodarowania nimi są bardzo ważne świadczy to, że w Biblii wiele miejsca poświęconego jest sprawom bogactwa.

 

Także współczesny człowiek może znaleźć tu wiele cennych i wciąż aktualnych wskazówek. Prezentujemy kilka z nich, zawartych w Starym Testamencie.

 

1/ Miej wyższy cel.

Pieniądze nie powinny być celem samym w sobie. Pokazuje to przykład Salomona, który prosił Boga o mądrość. To dlatego Bóg go wynagrodził mówiąc:

 

„I choć nie prosiłeś, daję ci ponadto bogactwo i sławę, tak iż za twoich dni podobnego tobie nie będzie wśród królów. (I ks. Królewska 3,13)”

 

2/ Bądź uczciwy w biznesie.

Biblia naucza nas, że cel NIE uświęca środków, a pieniądze powinny być zdobyte uczciwą drogą:

 

Lepsza jest odrobina, którą ma sprawiedliwy,
niż wielkie bogactwo występnych,
bo ramiona występnych będą połamane,
a sprawiedliwych Pan podtrzymuje. (Ps. 37, 16-17)

W 2019 roku czeka nas możliwa fala podwyżek.  Oto towary, których ceny mogą pójść w następnym roku w górę.

1. Prąd

Rząd długo zmieniał zdanie na temat podwyżek energii elektrycznej Ceny dla gospodarstw domowych z taryfy G miały najpierw wzrosnąć o nawet 30 proc., później tylko o 5 proc., by jeszcze później nie wzrosnąć w ogóle.

By utrzymać ceny energii elektrycznej w 2019 roku na dotychczasowym poziomie, rząd zamierza obniżyć akcyzę i opłatę przejściową. Akcyza ma zostać obniżona z 20 zł na 5 zł za jedną megawatogodzinę, a opłata przejściowa zredukowana o 95 proc. Planowane są też cięcia w wydatkach spółek energetycznych m.in. na marketing, co ma zapewnić kolejne kilkaset mln zł oszczędności.

Wygląda jednak na to, że rachunki wzrosną, tyle że pewnie już po wyborach.

2. Gaz

Tutaj podwyżki powinni być kilkuprocentowe. Nowa taryfa podwyższa ceny gazu o 5,9 proc., co ma przełożyć się na większe rachunki dla klientów – średnio o 3,6 proc. miesięcznie. Wzrost w 2019 roku może być podobny.

Niskie temperatury, zastępowanie węgla w energetyce gazem, nowe instalacje w przemyśle i energetyce sprawiają, że systematycznie zapotrzebowanie na gaz rośnie.

3. Ceny biletów kolejowych

Koleje Mazowieckie zapowiadają podniesienie cen biletów kolejowych z powodu wzrostu ceny energii elektrycznej. j spółki.

4. Wywóz śmieci

Branża odpadowa będzie sobie znacznie więcej liczyć za wywóz śmieci.  Dużym problem dla samorządów są  rosnące opłaty za korzystanie ze środowiska.

Wyższe ceny odbijają się później na mieszkańcach i ich rachunkach. Dla przykładu mieszkańcy Elbląga będą płacili za wywóz śmieci nawet 30 proc. więcej. Podwyżki w tym mieście mają wejść w życie od 1 marca 2019 roku.

5. Piwo

Jęczmień uprawiany w Kanadzie, która jest głównym dostawcą kluczowego składnika, ma za sobą ciężki rok przez niesprzyjające warunki pogodowe.Zapasy w tym kraju spadły do najniższego poziomu od 35 lat, co oznacza, że ​​ceny hurtowe wkrótce wzrosną.

Jak dokładnie wpłynie to na konsumentów, trudno oszacować.

6. Woda

Energia elektryczna stanowi nawet 30 proc. całkowitej ceny dostarczania wody i odprowadzania ścieków. Nie można wykluczyć, że spółki wodociągowe masowo zaczną składać wnioski o zmiany taryf, zwłaszcza jeśli nie załapią się na rządowe rekompensaty w związku z rosnącymi cenami prądu.

7. Paliwa

Jeśli chodzi o paliwa, sprawa jest znacznie bardziej optymistyczna. Dla porządku musimy napisać, że ceny paliw teoretycznie powinny wzrosnąć ze względu na uchwaloną przez sejm opłatę emisyjną. Na litrze ceny według wyliczeń rządu będą wyższe o ok. 8 groszy.

8. Ziemniaki

Średnia cena ziemniaków na targowisku może wzrosnąć do końca roku 110 zł za 100 kg.  Zimą i wczesną wiosną ceny mogą przekroczyć 115 zł za 100 kg.

9. Chleb

W listopadzie chleb na sklepowych półkach był o 8 proc. droższy w porównaniu z listopadem 2017 roku, a bułki pszenne nawet o 10 proc. Na tę cenę wpłynęła ogromna presja na podwyżki płac i problemy ze znalezieniem pracowników, ale też droższe: energia, mąka i benzyna.

A to prawdopodobnie nie koniec podwyżek. Ceny mogą jeszcze wzrosnąć, bo ostatnie 11 miesięcy przyniosło piekarniom w kraju zauważalny wzrost niemal wszystkich kosztów działalności.

10. Papier toaletowy

Okazuje się, że podwyżki nie ominą także papieru toaletowego. Ten może zdrożeć nawet o 30 proc.

 Podwyżki są nieuniknione z powodu istotnego zwiększenia kosztów produkcji. Ze względu na dużą konkurencję są jedynie odwlekane w czasie.

11. Owoce i warzywa

Ceny cebuli  wzrosły. To samo z pietruszką. Oczekuje się wzrostu cen także innych owoców i warzyw. W większości przypadków winna jest susza, która nawiedziła Polskę i resztę Europy w 2018 roku.To będzie implikowało wzrost cen w tym segmencie w 2019 r.

12. Drób

W IV kwartale tego roku spodziewany jest wzrost ceny mięsa drobiowego, a również w I połowie 2019 roku ceny powinny rosnąć.

13. Kara za brak OC

Od 1 stycznia 2019 wzrasta wysokość kary za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC. Każde zarejestrowane auto, niezależnie od tego, czy używane codziennie czy stojące w garażu, musi posiadać taką polisę. Kwotę kary za jej brak w 2019 wyliczono na podstawie informacji o płacy minimalnej. Od nowego roku wzrasta ona do 2250 zł.

14. Opłaty za autostrady

Szykują się również podwyżki dla niektórych kierowców przejeżdżających A4.Wnioskuje o to spółka Stalexport Autostrada Małopolska, która jest koncesjonariuszem autostrady na odcinku Katowice – Kraków. W tym celu złożyła wniosek o podniesienie opłaty za przejazd z 30 zł do 35 zł.

15. Soki i nektary

Sadownicy boją się proponowanej podwyżki podatku VAT na soki i nektary. Chodzi o pomysł podwyższenia stawki z dotychczasowego poziomu 5 proc. do 23 proc. Ministerstwo Finansów chce w ten sposób promować zdrową żywność i soki naturalne 100 proc.Branża w nowych przepisach widzi problem i spodziewa się, że klienci będą wybierać sztuczne napoje gazowane.

16. Wyroby medyczne

Wyższy VAT może dotknąć także producentów niektórych wyrobów medycznych. Przedstawiony projekt nowelizacji wprowadza możliwość stosowania 8-proc. stawki VAT wyłącznie do produktów stanowiących wyroby medyczne w rozumieniu ustawy o wyrobach medycznych. Oznacza to, że niektóre towary korzystające dotychczas z preferencji stawkowych, mogą zostać opodatkowane 23-proc. stawką VAT – z uwagi na brak spełnienia ustawowej definicji wyrobu medycznego.

Tak więc pomimo zadowolenia rządu z doskonałych wyników gospodarczych, znowu trzeba liczyć się z wyższymi cenami na wiele produktów i usług.

Źródło: Busines Insider Polska

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/polska-gospodarka-galopuje-potwierdza-to-nawet-sceptyczna-agencja-moodys-i-podnosi-prognoze-wzrostu-pkb/

Steen Jakobsen, główny ekonomista duńskiego Saxo Banku, znanego ze swoich katastroficznych prognoz, uważa że świat dzieli jeden lub najwyżej dwa kwartały od globalnej paniki.

Banki centralne będą mobilizować wszelkie możliwe środki na rzecz ratowania szybko tonącej gospodarki, która nadal cierpi za błędy popełnione w ostatniej dekadzie, dokładnie pół roku po tym, jak te same banki centralne oświadczyły, że kryzys się zakończył.

Europa zbliża się do recesji pomimo ujemnej stopy procentowej Europejskiego Banku Centralnego, a Niemcy nieoczekiwanie narażone są na znacznie większe ryzyko niż populistyczny włoski rząd.W Australii panuje chaos, zarówno pod względem politycznym, jak i gospodarczym.

Amerykański rynek kredytowy dzieli jedno standardowe odchylenie od paniki – kończy się napływ środków spowodowany repatriacją przedsiębiorstw, anormalizacja polityki Rezerwy Federalnej kładzie kres szeroko zakrojonej inżynierii finansowej odpowiadającej za znaczną część niemożliwego do utrzymania wzrostu rentowności amerykańskich przedsiębiorstw w ostatniej dekadzie.

Chiny nadal biorą pod uwagę kolejne bodźce fiskalne – obniżanie podatków, dotacje do kredytów hipotecznych, umocnienie waluty – i zastanawiają się nad sposobem obchodów stulecia kraju w 2049 r. w sytuacji, gdy plan przewidziany na 2025 r. został przesunięty na 2035 r. W Indiach rupia szybko traci na wartości, a bank centralny utracił niezależność. Japonia w III kwartale odnotowała ujemny nominalny wzrost PKB – nominalny wzrost! – pomimo zwiększonych nakładów na igrzyska olimpijskie w Tokio w 2020 r.

Równocześnie impuls kredytowy w Wielkiej Brytanii odnotował największy spadek w skali światowej, przez co pierwsza połowa 2019 r. upłynie pod znakiem podwyższonego ryzyka dla brytyjskich aktywów.

Jakie są przyczyny tej sytuacji?

  • Coraz wyższa cena światowego pieniądza spowodowana usztywnianiem polityki Fed.
  • Coraz mniejsza ilość pieniądza w efekcie nie tylko usztywniania polityki Fed, ale także ograniczania wzrostu bilansu zarówno przez Bank Japonii, jak i przez EBC.
  • Odwrócenie procesów globalizacyjnych w wyniku wojny handlowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
  • Wzrost światowych cen ropy przed ostatnim spadkiem, szczególnie dotkliwy ze względu na wyjątkowo mocnego dolara.

Nastroje w Europie, na Bliskim Wschodzie, w Afryce i Azji są najgorsze, z możłiwych, w tym gorsze, niż tuż przed kryzysem z 2008 r.

Źródło: Bussines Insider Polska

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ:

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk będzie od stycznia pobierał wyższą pensję. Tegoroczny wzrost wynagrodzenia to 1,7 proc. W porównaniu do zeszłorocznego jest on nieco wyższy (1,5 proc.). Jednocześnie należy zauważyć, że inflacja w Brukseli wyniosła… 2,1 proc. więc tak naprawdę realnie Donald Tusk może zarobić nawet mniej niż w 2018 roku. 

Wynagrodzenie Tuska będzie wynosić 32,7 tys. euro (ponad 140 tys. zł). Dostanie podwyżkę o 550 euro (2364 zł) miesięcznie.

Jakie są zasady wynagradzania unijnych urzędników? Zasady wynagradzania urzędników unijnych opierają się na 16-stopniowej skali, której podstawą jest staż pracy. Wynagrodzenie wzrasta co dwa lata.

Donald Tusk może uzyskać za jedną 2,5 letnią kadencję jako szef Rady Europejskiej w przeliczeniu około 3,3 mln zł. Dla porównania za ostatni rok bycia premierem szef PO zarobił około 250 tys. zł.

Źródło: NaTemat
Fot. Pixabay
Chłopiec cierpi na neuroblastomę IV stopnia z przerzutami do szpiku i kości. I potrzebuje pieniędzy na leczenie. Matka chłopca już traci nadzieję, więc głośno prosi o pomoc! 

„Staś umiera na raka, a ja matka, muszę zdobyć niewyobrażalne pieniądze, by dać mu 50% szans. Tyle właśnie szans na przeżycie mogą dostać dzieci chore na śmiertelny nowotwór – neuroblastomę” – pisze mama chłopca.

Pamiętam, kiedy lekarz pierwszy raz przyszedł do mnie z diagnozą. Myślałam, że po tylu miesiącach poszukiwań poczuję ulgę, a omal nie straciłam przytomności. Lekarz kazał mi usiąść i odczytał diagnozę, powiedział, że teraz Staś będzie walczył o życie” – wspomina.

Leczenie Stasia jest bardzo ciężkie. Chłopca czeka 8 cykli chemioterapii, potem usunięcie chirurgiczne guza, następnie pobór komórek macierzystych, po których otrzyma tzw. mega-chemię z autoprzeszczepem. „Jeśli ten etap leczenia się powiedzie i nie nastąpią komplikacje, konieczne będzie specjalne leczenie immunologiczne, które zmobilizuje organizm do walki i zniweluje ryzyko wznowy” – pisze mama i dodaje, że właśnie tu zaczyna się wielki dramat.

„Cena za takie leczenie to milion złotych, ale chodzi tutaj o życie mojego dziecka. Mogę zdobyć dla niego 50 proc. szans, na to by dorósł, by kiedyś zapomniał o piekle, w jakim tkwi teraz, by założył rodzinę. Niestety immunoterapia nie jest w Polsce refundowana, a jej koszt jest niewyobrażalnie wysoki” – wyjaśnia i apeluje o pomoc.

„To mały wystraszony 8-latek, który heroicznie walczy, by przetrwać kolejną chemię. Jeśli mu nie pomogę przegra, a ja będę wtedy przy nim i patrząc mu w oczy, będę wiedziała, że nie dałam rady wykorzystać jedynej szansy…” – dodaje.

sksl/onet

Część dorosłych uważa, że może swobodnie wydawać i dysponować pieniędzmi swoich dzieci, które dostały jako prezent na I Komunię Świętą. Okazuje się, że takie zachowanie może być karalne.

To zwykła kradzież, bo pieniądze to prezent od cioci czy wujka i rodzice nie mają do nich prawa, powie jeden. Żadna kradzież, gdyż wszyscy domownicy w jakimś stopniu dorzucają się do budżetu rodzinnego i to, że pieniądze z komunii rodzice przeznaczą na pralkę czy remont kuchni, to żadne nadużycie – powiedzą drudzy. A jeszcze inni potraktują wzięcie pieniędzy dzieci jako zwrot kosztów przyjęcia komunijnego – bo sukienka, restauracja, składki w kościele. A jak jest waszym zdaniem? Kto powinien decydować o pieniądzach podarowanych dzieciom? – czytamy w materiale na wp.pl.

I dalej: ” zarządzanie nie jest równoznaczne z posiadaniem. Pieniądze, które dziecko dostanie na komunię (ale też urodziny czy na gwiazdkę), to wyłącznie jego własność, nawet jeśli znajdują się pod kontrolą rodziców. Nie ma nic nagannego w tym, że rodzice nie oddadzą dziecku od razu całej kwoty (chronią je przed nieprzemyślanym roztrwonieniem jej), ale już wydawanie jej zgodnie ze swoją wolą może się okazać poważnym nadużyciem” – czytamy,

Zatem lepiej powiedzieć, żeby dzieciom kupować prezenty materialne. Wtedy nie będzie problemu.

sjs/wp.pl

Niepohamowany kapitalizm ostatnich dziesięcioleci jeszcze bardziej pogłębił przepaść między najbogatszymi i najbiedniejszymi tworząc nowe formy ubóstwa i zniewolenia. Ojciec Święty pisze o tym we wstępie do książki „Władza i pieniądze – sprawiedliwość społeczna według Bergoglio”. Franciszek apeluje o tworzenie ekonomii bliskości i komunii, by postawić tamę dominującej kulturze zysku często skąpanego w krwi niewinnych.

Papieskie wołanie do świata gospodarki

Papież podkreśla, że Kościół staje się recenzentem działań ekonomiczno-gospodarczych, ponieważ decydują one nie tylko o życiu, ale i o śmierci ludzi. Stąd, jak zaznacza, tak często podejmuje tematy związane z ubóstwem i bogactwem, sprawiedliwością i jej dotkliwym brakiem, czystymi i brudnymi pieniędzmi. We wstępie do książki, która zbiera jego dotychczasowe nauczenie społeczne, wyznaje, że w czasie podróży apostolskich bardzo mocno doświadczył paradoksu globalnej gospodarki, która gdyby tylko zechciała byłaby w stanie wyżywić wszystkich mieszkańców naszej planety. Niestety obok garstki ludzi opływających w luksusy jest cała rzesza ludzi ubogich. Franciszek podkreśla, że w obliczu cierpienia i jawnej niesprawiedliwości Kościół nie może milczeć. Zaznacza, że jego słowa są wołaniem do świata gospodarki i finansów o to, by ubodzy i cierpiący byli lepiej traktowani i by dążono do zmniejszenia istniejących niesprawiedliwości.

Pieniądze skąpane we krwi

Franciszek apeluje o zaprzestanie handlu bronią. Wskazuje, że nie można się bogacić na kolejnych wojnach i korzystać z pieniędzy skąpanych we krwi niewinnych. Apeluje do ludzi, którzy spekulują i wykorzystują bliźnich, aby odnaleźli sens swego człowieczeństwa i sprawiedliwości. Wskazuje, że patrząc na obecną sytuację świata, z Ewangelią w dłoni, dalej będzie ujawniał i potępiał grzechy popełniane przeciwko Bogu i człowiekowi w imię bożka pieniądza i władzy.

Komunia słowem międzynarodowej współpracy

Ojciec Święty wzywa do walki o zmianę obecnej sytuacji i do budowania bardziej sprawiedliwego świata. Apeluje o tworzenie ekonomii bliskości, komunii i prawdziwej odpowiedzialności faworyzującej procesy sprawiedliwości i równości. „Nie wystarczy kropla balsamu, by uleczyć rany społeczeństwa, które często traktuje wszystko i wszystkich, jak towar. Towar, który kiedy przestaje być potrzebny zwyczajnie wyrzuca się na śmietnik” – pisze Papież. Wskazuje, że w zachodzących procesach ekonomicznych trzeba zauważyć i docenić człowieka. Docenia działania społeczne podejmowane przez ogromną „armię dobra”, której jedyną bronią jest, jak pisze, umiłowanie sprawiedliwości, poszanowanie legalności i inteligencja wspólnoty. Franciszek zauważa, że takie działania zmieniają świat, czyniąc go lepszym i piękniejszym, stąd, jak zauważa, komunia, powinna stać się również częścią międzynarodowej współpracy.

Możemy, musimy marzyć

Ojciec Święty podkreśla, że mimo iż żyjemy w trudnych czasach, nie możemy poddawać się i tracić nadziei, ponieważ Bóg stawia przed nami nowe zadania i otwiera nowe możliwości. „Jeśli jesteśmy zgromadzeni w Jego imię, to Pan jest z nami zgodnie ze swą obietnicą. Dlatego też jest z nami również w świecie, w fabrykach, zakładach pracy, w bankach i domach, w fawelach i obozach dla uchodźców. Możemy, musimy marzyć” – pisze Papież we wstępie do książki „Władza i pieniądze – sprawiedliwość społeczna według Bergoglio”. Jej autorem jest włoski dziennikarz Michele Zanzucchi.

sjs/vaticannews.va