Amerykańscy wierni zaapelowali do Episkopatu, żeby zareagował na afery homoseksualne w Kościele katolickim i działalność homolobby. Zdecydował się porozmawiać z nimi tylko jeden biskup! Dodajmy, że Konferencja Episkopatu USA liczy ponad 200 biskupów.

Continue reading „Katolicy w USA domagali się reakcji biskupów na działalność homolobby w Kościele. Zareagował tylko jeden hierarcha! WIDEO”

Przyjechałem do was, jako pielgrzym jedności i pokoju – mówił Franciszek w siedzibie Światowej Rady Kościołów. Odbyła się tam ekumeniczna modlitwa o jedność wszystkich chrześcijan, która zainicjowała tę wyjątkową podróż Franciszka, już nazwaną „milowym krokiem na drodze ku pełnej jedności”.

Beata Zajączkowska – Watykan

Papież podkreślił, że ekumenizm jest wielkim przedsięwzięciem ze stratą. Dzieje się tak, ponieważ, jak zaznaczył, wybrać w imię Ewangelii brata, zamiast siebie często w oczach świata oznacza  właśnie pracę ze stratą. Franciszek apelował, by w działaniach ekumenicznych nie ulegać mentalności świata, tylko „postępować  według Ducha”. Właśnie te słowa apostoła Pawła do Galatów, którzy doświadczali udręk i zmagań wewnętrznych stanowiły punkt wyjścia papieskiej homilii w siedzibie Światowej Rady Kościołów.

Papież o człowieku, jako istocie w drodze

“ Człowiek jest istotą w drodze. Droga jest metaforą, która odsłania sens ludzkiego życia – życia, które nie wystarcza samo sobie, ale zawsze poszukuje czegoś dalej. Serce zachęca nas, aby iść, aby osiągnąć cel. Ale postępowanie to dyscyplina, trud, potrzebna jest codzienna cierpliwość i nieustanny trening – mówił Franciszek. – Trzeba rezygnować z wielu dróg, aby wybrać tę, która prowadzi do celu i ożywiać pamięć, aby jej nie stracić. Postępowanie wymaga pokory, by powracać do własnych kroków, i troski o swoich towarzyszy podróży, bo tylko razem idzie się dobrze. Krótko mówiąc, postępowanie wymaga ciągłego nawracania się. Dlatego tak wielu z niego rezygnuje, woląc zacisze domowe, gdzie można wygodnie dbać o swoje sprawy, bez narażania się na ryzyka podróży. Ale w ten sposób chwytamy się kurczowo ulotnych zabezpieczeń, które nie dają tego pokoju i radości, do których dąży serce, a które można znaleźć tylko wówczas, gdy wychodzimy ze swoich ograniczeń. ”

Papież podkreślił, że Bóg wzywa nas do tego od samego początku. Już od Abrahama zażądano, aby opuścił swoją ojczyznę, by wyruszył w drogę, biorąc ze sobą jedynie ufność w Bogu. Również Mojżesz, Piotr i Paweł oraz wszyscy przyjaciele Pana żyli w drodze. Najlepszy tego przykład dał nam jednak Jezus. Franciszek przypomniał, że każdy chrześcijanin stoi przed wyborem „życia według Ducha” lub też „spełniania pożądań ciała”. Podkreślił, że to drugie wyrażenie oznacza próbę samorealizacji poprzez kroczenie drogą posiadania, logikę egoizmu, zgodnie z którą człowiek próbuje zapewnić sobie tu i teraz wszystko, co mu odpowiada. „Nie pozwala ulegle prowadzić się Bogu, tam gdzie On wskazuje, ale idzie swoim kursem” – mówił Papież wskazując na dramatyczne skutki takiego działania.

Franciszek o niszczącej logice światowości

“ Na własne oczy widzimy konsekwencje tej tragicznej drogi: człowiek żądny rzeczy, traci z pola widzenia towarzyszy podróży; wtedy na drogach świata panuje wielka obojętność – mówił Papież. – Kierując się swymi instynktami, człowiek staje się niewolnikiem niepohamowanego konsumpcjonizmu: wówczas zostaje uciszony głos Boga; wtedy inni, zwłaszcza jeśli nie mogą chodzić na własnych nogach, jak maleństwa i osoby starsze, stają się irytującymi odpadami; wówczas stworzenie nie ma już innego sensu, jak tylko zaspokajanie produkcji, zależnie od potrzeb. Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek te słowa Apostoła Pawła są dla nas wyzwaniem: postępować według Ducha to odrzucać światowość. Jest to wybór logiki służby i postępowania w przebaczaniu. To zstąpienie w historię krokiem Boga: nie dudniącym krokiem wiarołomstwa, lecz tym, któremu rytm nadaje jeden nakaz: «Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego» ”

Franciszek podkreślił, że droga ekumenizmu wiedzie przez nieustanne nawrócenie, przez odnowę naszej mentalności, aby dostosowała się do stylu Ducha Świętego.

Papież o podziałach między chrześcijanami

“ Na przestrzeni dziejów często dochodziło do podziałów między chrześcijanami, ponieważ do korzeni, w życie wspólnot, przeniknęła mentalność światowa: najpierw pielęgnowano własne interesy, a następnie Jezusa Chrystusa – mówił Franciszek. – W takich sytuacjach nieprzyjaciel Boga i człowieka z łatwością nas rozdzielał, ponieważ kierunek, w którym podążaliśmy, był określony przez ciało, a nie przez Ducha. Nawet pewne usiłowania w dawnych czasach, aby położyć kres tym podziałom, zawiodły, ponieważ inspirowane były głównie logiką światową. ”

Ojciec Święty wskazał na wielki wkład Światowej Rady Kościołów w dialog ekumeniczny. Podkreślił też znaczenie soborowych reform. „Ekumenizm wprawił nas w ruch zgodnie z wolą Jezusa i będzie mógł się rozwijać, jeśli podążając pod kierunkiem Ducha odrzuci wszelkie zamknięcia autoreferencyjne” – podkreślił Papież.

Papież o ekumenicznym owocowaniu

“ Można by rzec, postępowanie w ten sposób, to praca ze stratą, ponieważ nie są właściwie chronione interesy własnych wspólnot, często ściśle powiązanych z przynależnością etniczną czy z ustalonymi orientacjami, czy są one bardziej «konserwatywne» czy też «postępowe» – mówił Franciszek. – Wybrać w imię Ewangelii brata zamiast siebie oznacza często w oczach świata pracę ze stratą. Nie obawiajmy się pracować ze stratą. Ekumenizm jest «wielkim przedsięwzięciem ze stratą». Ale idzie o stratę ewangeliczną, zgodnie z linią wytyczoną przez Jezusa: «Kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa». Ocalić to, co swoje, jest postępowaniem według ciała; zatracenie siebie naśladując Jezusa jest postępowaniem według Ducha. Tylko w ten sposób przynosi się owoc w winnicy Pańskiej. ”

Franciszek przypomniał, że także wędrówka chrześcijan naznaczona była logiką światowości. A takie postępowanie nie może wydać dobrych owoców. „Musimy ze świętym uporem wybierać drogę Ewangelii i odrzucać światowe skróty” – podkreślił Papież.

Franciszek upór Ewangelii a nie światowe skróty

“ Patrząc na naszą wędrówkę, możemy dostrzec siebie w niektórych sytuacjach wspólnoty Galatów tamtej epoki: jakże trudno uśmierzyć niechęć i dbać o komunię, jakże ciężko wydostać się ze sporów i wzajemnego odrzucenia, umacnianych przez wieki! Jeszcze trudniejsze jest stawianie oporu podstępnej pokusie: być z innymi, podążać razem, ale z zamiarem zaspokojenia jakiegoś partykularnego interesu. Nie jest to logika Apostoła, lecz Judasza, który chodził z Jezusem, ale dla własnych korzyści – mówił Franciszek. – Odpowiedź na nasze chwiejne kroki jest zawsze taka sama: postępowanie według Ducha, oczyszczając serca ze zła, obierając ze świętym uporem drogę Ewangelii i odrzucając światowe skróty. Prosimy Ducha, aby ożywił nasz krok. Zbyt łatwo zatrzymuje się on przed utrzymującymi się rozbieżnościami; zbyt często zatrzymuje się na starcie, wyczerpany pesymizmem. Niech dystanse nie będą wymówką, już teraz można postępować według Ducha: modlić się, ewangelizować, wspólnie służyć, to jest możliwe i miłe Bogu! Postępować razem, modlić się razem, pracować razem: to jest nasza główna droga. ”

Kończąc swe rozważanie w Światowej Radzie Kościołów Franciszek wskazał, że precyzyjnym celem podejmowanej wspólnie drogi jest jedność. „Pan żąda od nas, abyśmy nieustannie obierali drogę komunii, która prowadzi do pokoju. Pan prosi nas o jedność; świat rozszarpany przez nazbyt wiele podziałów, dotykających przede wszystkim najsłabszych, błaga o jedność” – mówił Franciszek.

Niepohamowany kapitalizm ostatnich dziesięcioleci jeszcze bardziej pogłębił przepaść między najbogatszymi i najbiedniejszymi tworząc nowe formy ubóstwa i zniewolenia. Ojciec Święty pisze o tym we wstępie do książki „Władza i pieniądze – sprawiedliwość społeczna według Bergoglio”. Franciszek apeluje o tworzenie ekonomii bliskości i komunii, by postawić tamę dominującej kulturze zysku często skąpanego w krwi niewinnych.

Papieskie wołanie do świata gospodarki

Papież podkreśla, że Kościół staje się recenzentem działań ekonomiczno-gospodarczych, ponieważ decydują one nie tylko o życiu, ale i o śmierci ludzi. Stąd, jak zaznacza, tak często podejmuje tematy związane z ubóstwem i bogactwem, sprawiedliwością i jej dotkliwym brakiem, czystymi i brudnymi pieniędzmi. We wstępie do książki, która zbiera jego dotychczasowe nauczenie społeczne, wyznaje, że w czasie podróży apostolskich bardzo mocno doświadczył paradoksu globalnej gospodarki, która gdyby tylko zechciała byłaby w stanie wyżywić wszystkich mieszkańców naszej planety. Niestety obok garstki ludzi opływających w luksusy jest cała rzesza ludzi ubogich. Franciszek podkreśla, że w obliczu cierpienia i jawnej niesprawiedliwości Kościół nie może milczeć. Zaznacza, że jego słowa są wołaniem do świata gospodarki i finansów o to, by ubodzy i cierpiący byli lepiej traktowani i by dążono do zmniejszenia istniejących niesprawiedliwości.

Pieniądze skąpane we krwi

Franciszek apeluje o zaprzestanie handlu bronią. Wskazuje, że nie można się bogacić na kolejnych wojnach i korzystać z pieniędzy skąpanych we krwi niewinnych. Apeluje do ludzi, którzy spekulują i wykorzystują bliźnich, aby odnaleźli sens swego człowieczeństwa i sprawiedliwości. Wskazuje, że patrząc na obecną sytuację świata, z Ewangelią w dłoni, dalej będzie ujawniał i potępiał grzechy popełniane przeciwko Bogu i człowiekowi w imię bożka pieniądza i władzy.

Komunia słowem międzynarodowej współpracy

Ojciec Święty wzywa do walki o zmianę obecnej sytuacji i do budowania bardziej sprawiedliwego świata. Apeluje o tworzenie ekonomii bliskości, komunii i prawdziwej odpowiedzialności faworyzującej procesy sprawiedliwości i równości. „Nie wystarczy kropla balsamu, by uleczyć rany społeczeństwa, które często traktuje wszystko i wszystkich, jak towar. Towar, który kiedy przestaje być potrzebny zwyczajnie wyrzuca się na śmietnik” – pisze Papież. Wskazuje, że w zachodzących procesach ekonomicznych trzeba zauważyć i docenić człowieka. Docenia działania społeczne podejmowane przez ogromną „armię dobra”, której jedyną bronią jest, jak pisze, umiłowanie sprawiedliwości, poszanowanie legalności i inteligencja wspólnoty. Franciszek zauważa, że takie działania zmieniają świat, czyniąc go lepszym i piękniejszym, stąd, jak zauważa, komunia, powinna stać się również częścią międzynarodowej współpracy.

Możemy, musimy marzyć

Ojciec Święty podkreśla, że mimo iż żyjemy w trudnych czasach, nie możemy poddawać się i tracić nadziei, ponieważ Bóg stawia przed nami nowe zadania i otwiera nowe możliwości. „Jeśli jesteśmy zgromadzeni w Jego imię, to Pan jest z nami zgodnie ze swą obietnicą. Dlatego też jest z nami również w świecie, w fabrykach, zakładach pracy, w bankach i domach, w fawelach i obozach dla uchodźców. Możemy, musimy marzyć” – pisze Papież we wstępie do książki „Władza i pieniądze – sprawiedliwość społeczna według Bergoglio”. Jej autorem jest włoski dziennikarz Michele Zanzucchi.

sjs/vaticannews.va

Papież rozpoczął dzisiejsze spotkanie z wiernymi zebranymi na Placu św. Piotra od zadania pytania: które święta są ważniejsze: Boże Narodzenie, czy Wielkanoc? „Wielkanoc – odpowiedział – gdyż są to święta naszego zbawienia, miłości Boga do człowieka, celebracja Jego męki i zmartwychwstania”. Stąd katechezę poświęcił omówieniu rozpoczynającego się jutro Mszą wieczorną Triduum Paschalnego. Nazwał je najważniejszymi dniami roku liturgicznego, bo naznaczają podstawowe etapy naszej wiary i naszego powołania.

„W poranek wielkanocny, wspominając kolejne etapy Triduum, śpiew Sekwencji, czyli hymnu albo też pewnego rodzaju psalmu, pozwoli nam usłyszeć uroczystą proklamację zmartwychwstania: «Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja, a miejscem spotkania będzie Galilea». To wielka nowina: Chrystus zmartwychwstał. W wielu narodach na świecie, a szczególnie w Europie Wschodniej, ludzie w tych dniach wielkanocnych nie witają się słowami: «Dzień dobry», «Dobry wieczór», ale: «Chrystus zmartwychwstał!», aby głosić to wspaniałe wielkanocne pozdrowienie. W tych słowach uczuciowego uniesienia Triduum osiąga swój szczyt. Zawierają one nie tylko zapowiedź radości i nadziei, ale także wezwanie do odpowiedzialności i misji. (…) To orędzie, do którego prowadzi Triduum, przygotowując nas do jego przyjęcia, stanowi centrum naszej wiary i naszej nadziei. Jest też kerygmatem, który nieustannie ewangelizuje Kościół, sam posłany z kolei do ewangelizowania” – powiedział Ojciec Święty.

„Jezus Chrystus jest jedynym, który nas usprawiedliwia, odradza nas na nowo. Nikt inny. I za to nie trzeba płacić nic, ponieważ usprawiedliwienie – uczynienie nas sprawiedliwymi – jest darmowe. To jest wielkość Jezusowej miłości: darmowo ofiarować swoje życie, aby ucznić nas świętymi, aby nam przebaczyć. To jest istota tego Triduum Paschalnego. W Triduum Paschalnym wspominanie tego podstawowego wydarzenia staje się celebracją pełną wdzięczności, a jednocześnie odnawia w ochrzczonych świadomość ich nowego stanu, który Apostoł Paweł wyraża w słowach: «Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, […] a nie .. tego, co na ziemi» (Kol 3,1-2)” – stwierdził Papież.

Franciszek przestrzegł przed zachowaniami, które są właściwe dla osób udających, że są chrześcijanami. Wypowiadają słowa, że Jezus zmartwychwstał, a więc jak gdyby i oni żyli nowym życiem, ale tak naprawdę to żyją życiem zakłamanym. Udają osoby godne szacunku, a w sercu noszą śmierć. Są to chrześcijanie mafiosi, którzy tak naprawdę z chrześcijaństwem nie mają nic wspólnego.

Na zakończenie Papież przypomniał, że w wielu krajach w Wielkanoc dzieciom przemywa się oczy czystą, źródlaną wodą, co jest znakiem zobaczenia nowych, Jezusowych rzeczy.

„Zechciejmy w czasie tej Wielkanocy obmyć nasze dusze, oczy naszej duszy, aby zobaczyć rzeczy piękne i czynić piękne rzeczy. I to jest cudowne! To jest właśnie zmartwychwstanie Jezusa po Jego śmierci, która była ceną za zbawienie nas wszystkich. (…) Zachęcam was, abyście w wielkanocny poranek obmyli waszym dzieciom oczy. Będzie to znak tego, jak zobaczyć Jezusa zmartywchwstałego” – mówił Papież.

Kl/Radio Watykańskie