Brutalna interwencja irańskiej policji obiegła cały świat. Pobili publicznie kobietę za nieprzestrzeganie islamskich zasad obyczajowych.

Sytuacja miała miejsce w Rasht w północnym Iranie. Policjanci brutalnie pobili kobietę, a następnie aresztowali ją za taniec w miejscu publicznym i brak hidżabu. Ponadto, ku uciesze skandującego i wiwatującego tłumu, policja ciągnęła ją po ziemi do auta! Wszystko dlatego, że kobietom w Iranie zabronione jest chodzenie bez osłoniętej twarzy i taniec publiczny.

 

CZYTAJ TAKŻE: KATASTROFA! Dwa niemieckie myśliwce zderzyły się w powietrzu (WIDEO)

 

 

Źródło: Facebook.com / foto Twitter.com

Papież Franciszek słynie z wprowadzania do religii chrześcijańskiej nowatorskich, a przez to czasem kontrowersyjnych poglądów. Tym razem szczególnie zadziwił katolików.

W swoim przemówieniu na Papieskim Wydziale Teologicznym 21 czerwca papież zszokował katolików. Opowiadał o tym, że muzułmanie wielokrotnie doświadczali przemocy z rąk chrześcijan. Wspominał szczególnie częstą agresję i wojny w rejonach śródziemnomorskich.

 

CZYTAJ TAKŻE: TRAGEDIA! NIEMOWLĘ wylało na siebie WRZĄTEK. Szpital nie udzielił pomocy

 

Papież miał co prawda na myśli fanatyckich chrześcijan, którzy tylko mienili się taką nazwą. Wspominał europejskie praktyki kolonialne, wojny i prześladowania w imię religii pod pretekstem rasowym lub doktrynalnym. Zaznaczył, że należy „stworzyć przyszłość naszych społeczeństw i naszych miast”, a narody powinny „odrzucać wszelkie pokusy podboju i zamknięcia”.

 

Jesteśmy wezwani do tego, by uważać ich za partnerów w budowie pokojowej koegzystencji także wtedy, gdy dochodzi do wstrząsających epizodów z rąk grup fanatyków – stwierdził papież Franciszek mówiąc o muzułmanach.

 

Papież zapomniał jednak wspomnieć o wszystkich agresjach i wojnach ze strony muzułmanów, a także próbie podbicia Europy przez Arabów czy Turków. Słowa papieża Franciszka są brane przez niektórych za objaw ideologii multikulturalizmu forsowanej przez lewicę.

 

Źródło: dzienniknarodowy.pl

Żyjący na przełomie VII i VIII w. święty Jan z Damaszku podejmował polemikę z wieloma błędnymi doktrynami religijnymi. Co ciekawe, w jego przekonaniu islam nie był zupełnie nową religią, lecz kolejną chrześcijańską herezją.

W początkach islamu kontakty pomiędzy chrześcijanami i muzułmanami często owocowały  zaskakującymi – z dzisiejszej perspektywy – wnioskami. We wczesnym średniowieczu ludzie Zachodu postrzegali często islam jako bardziej ortodoksyjną i surowszą formę religii chrystusowej.

Czytaj także: Mocne! Zobacz dlaczego islamiści obrzezają kobiety! SZOKUJĄCE!

Nie brakowało przy tym krytyków, którzy punktowali nieprawidłowości „nowej doktryny”.  Jan damasceński, święty Kościoła katolickiego i prawosławnego, był jednym z nich. W swoim słynnym dziele „O herezjach” uznał on Mahometa za bałwochwalcę, który tylko pobieżnie zapoznał się z tekstami biblijnymi.

Jak czytamy w traktacie Jana z Damaszku:

Istnieje i do dziś panujący i zwodniczy kult izmaelitów, który jest zwiastunem Antychrysta. Wywodzi się od Izmaela – rodzonego dziecka Hagar i Abrahama – dlatego nazywają się oni i hagarenami i izmaelitami. Saracenami zaś nazywają się od słów „Sara” i „ogołocony” (kenos), dlatego że Hagar powiedziała do Anioła: „Sara wyrzuciła mnie ogołoconą” .

W dalszej części swoich rozważań filozof i teolog łączy stare wierzenia bliskowschodnie z islamem, stwierdzając:

Są oni bałwochwalcami i czczą gwiazdę poranną i Afrodytę, którą nazywają w swoim języku Chabar, co oznacza „Wielka”. Aż do czasów Herakliusza jawnie byli bałwochwalcami. A od tego czasu i dotychczas zjawił się wśród nich pseudoprorok zwany Mamedem [Mahomet]. On przez przypadek zapoznał się ze Starym i Nowym Testamentem (…).

Zjednawszy sobie lud przez to, że wydawał się bogobojny, trąbił, iż Pismo z nieba zostało jemu zesłane przez Boga. Naskrobawszy zaś w swojej księdze jakieś rozprawy śmiechu warte, przekazał im je do czczenia.

Jednocześnie Jan z Damaszku dostrzega cechy wspólne pomiędzy „herezją Izmaelitów” i chrześcijańskim credo. Mahomet – jak stwierdza teolog – nauczał o niepokalanym poczęciu Jezusa, Duchu Świętym i Maryi.

„Mówi, że jedyny Bóg jest twórcą wszystkiego i nie jest ani zrodzony, ani rodzący [Koran, Sura 112]. Mówi, że Chrystus jest Słowem Boga” – pisał o proroku Islamu Jan damasceński.

Święty zaznaczał jednak, że Izmaelici nie wierzą w ukrzyżowanie Jezusa. Ich zdaniem do krzyża – jak pisze Jan – został przybity jedynie cień Chrystusa.

Równie krytycznie Jan odnosi się do prawa posiadania przez muzułmanów czterech żon. Jak pisał:

Ten Mamed – jak powiedziałem – ułożył wiele bredni i każdej z nich nadał nazwę, jak np. pismo „Kobieta” [Sura 4], w którym ustanawia prawo jawnego brania czterech żon i jeżeli to byłoby możliwe, tysiąca nałożnic – tyle ile czyjaś ręka mogłaby utrzymać oprócz czterech żon.

To zaś, że jedną, jeżeli zechcesz, możesz odpuścić, inną zaś – nabyć, on ustanowił z tej przyczyny, że miał druga zwanego Zejd. Ten miał młodą i piękną żonę, w której się zakochał Mamed. Kiedy więc oni siedzieli, rzekł Mamed: „Jest taka rzeczy, Bóg mi nakazał wziąć twoją żonę”. Ten zaś odpowiedział: „Apostołem jesteś, czyń jak Bóg ci powiedział – weź moją żonę”.

 

„Ludzie powinni żyć razem w pokoju. Jesteśmy braćmi, różnimy się tylko wyznawaną religią. Dlatego proszę moich braci muzułmanów, by opiekowali się chrześcijanami, a chrześcijanie opiekowali się nami. Pomagajmy sobie wzajemnie i żyjmy w pokoju – mówił bohaterski nauczyciel.

W grudniu zeszłego roku somalijskie ugrupowanie terrorystyczne al-Shabab dokonało ataku terrorystycznego na autobus wypełniony ludźmi.Terroryści zatrzymali autobus pełen ludzi, kazali im wyjść i próbowali oddzielić chrześcijan od muzułmanów. Chrześcijanie mieli zostać zabici.

Terrorystom nie udało się tego dokonać i zaczęli strzelać. Postrzelili Salaha Faraha, który bronił chrześcijan i nie pozwalał na ich oddzielenie.

Zapytany przez dziennikarzy czemu się sprzeciwił terrorystom, odparł:

„Ludzie powinni żyć razem w pokoju. Jesteśmy braćmi, różnimy się tylko wyznawaną religią. Dlatego proszę moich braci muzułmanów, by opiekowali się chrześcijanami, a chrześcijanie opiekowali się nami. Pomagajmy sobie wzajemnie i żyjmy w pokoju”.

Salah Farah zmarł na skutek odniesionych ran w szpitalu.

Źródło: Strajk.eu

Fot. Fakt

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/szok-ksiadz-o-ojcu-rydzyku-ten-chwast-dalej-jest-jeszcze-mocniej/

 

W styczniu 2018 roku doszło w Warszawie do pobicia 14 letniej dziewczynki z Turcji. Napastnik w czasie pobicia krzyczał „Polska dla Polaków”. Zajście w internecie komentował Wojciech D. z Wrocławia. Jego wpisami zainteresowała się policja szukająca sprawcy.

W poszukiwania policji włączył się także Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który wyznaczył 1 tys. zł nagrody za znalezienie sprawcy.

Uwagę organów ścigania zwróciły internetowe wpisy pod informacjami o zajściu. Wojciech D z Wrocławia pisał min: Wolę być żywym rasistą, niż kochać muzułmanów i skończyć z poderżniętym gardłem”, „”My na razie ich nie zabijamy, ale jak tylko się wychylą, to zaczniemy ich zabijać”.

Wojciech D. jest oskarżony o grożenie pozbawieniem życia i publiczne nawoływanie do nienawiści i użycia przemocy. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna przyznał się do winy ale przed sądem tłumaczył, że prawo do takich wypowiedzi daje mu konstytucyjna wolność słowa.

Źródło Gazeta Wyborcza Wrocław. WP.pl

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/pilne-w-europie-powstaje-nowe-superpanstwo-rozpad-unii-europejskiej/

Sąd skazał mężczyznę oskarżonego o pobicie młodej muzułmanki na Woli. Kamil B. usłyszał wyrok czterech miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok. Będzie też musiał przeczytać książkę „Ani życie, ani wojna. Czeczenia oczami kobiet”, a analizę jej treści przedstawić kuratorowi sądowemu.

Mężczyzna był oskarżony o obrazę uczuć religijnych pokrzywdzonej, jej publiczne znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej z powodu przynależności wyznaniowej. Do napaści doszło we wrześniu ubiegłego roku, przy ulicy Nowolipie.

Wyrok w tej sprawie zapadł we wtorek, 4 grudnia. „Sąd uznał oskarżonego Kamila B. za winnego” – czytamy w komunikacie sekcji prasowej Sądu Okręgowego. Mężczyzna został skazany na cztery miesiące więzienia w zawieszeniu na rok.

Sąd nakazał mu też przeczytanie książki „Ani życie, ani wojna. Czeczenia oczami kobiet” autorstwa Petry Prochazkovej, czeczeńskiej korespondentki wojennej. Opisała ona historię sześciu kobiet – Czeczenek i Rosjanek, by zwrócić uwagę świata na tragedię wojny i pokazać, że mimo ekstremalnych warunków, próbują one normalnie żyć i chronić swoich bliskich przed głodem, zimnem i niebezpieczeństwem. W przeciągu pół roku od uprawomocnienia się wyroku, Kamil B. będzie musiał zdać sprawozdanie z jej treści kuratorowi sądowemu.

Sąd podkreślił w uzasadnieniu wyroku, że choć przedstawiciele różnych kultur mają różną wrażliwość, to wtorkowe orzeczenie pokazuje szacunek i wrażliwość na odczucia muzułmanów. Pojawiło się też stwierdzenie, że w przypadku każdej religii w analogicznej sprawie powinien zapaść taki sam wyrok.

Źródło: TVN Warszawa

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/zakonnica-pedofilka-ofiary-doszly-do-glosu/

Kolejny incydent nagrany telefonem w kawiarni, tym razem w Riverside pod Los Angeles, wywołał poruszenie w mediach społecznościowych.

Zdarzenie dotyczyło mężczyzny zdenerwowanego obecnością kobiety w nikabie, która poinformowała go, że jest muzułmanką. Jak podaje „USA Today”, barmanka odmówiła obsłużenia mężczyzny, który obraził kobietę ubraną w nikab (chustę zasłaniającą całe ciało z wyjątkiem oczu).

W ciągu trzech dni nagranie było wyświetlone na Twitterze 1,6 miliona razy. Widać na nim, jak mężczyzna odwraca się do kobiety i pyta: „Czy to jest Haloween?”. Ona odpowiada: „Czy wiesz, że jestem muzułmanką?” i pyta czy mężczyzna ma z tym problem. Na to on mówi: „Nie lubię twojej religii i co z tym zrobisz?” i dodaje: „Nie chcę zostać przez ciebie zabity”.

Kobieta próbuje wciągnąć mężczyznę w dyskusję na temat religii; pyta go, czy czytał Koran albo Biblię i nawiązuje do nauk Jezusa. Mężczyzna lekceważy to, mówiąc „Nie będę się wdawał w rozmowy z idiotami”.  Kobieta w odpowiedzi oskarża go o używanie mowy nienawiści, podczas gdy inny klient kawiarni wykrzykuje inwektywy w jego stronę i nazywa go rasistą. Kierowniczka lokalu, wyjaśnia, że nie obsłuży pana ze względu na to, iż zakłóca spokój oraz „zachowuje się w sposób bardzo rasistowski”. Po tym mężczyzna opuszcza kawiarnię.

Nagranie zostało umieszczone na YouTube w miesiąc po tym, jak Starbucks został uwikłany w spór związany z rasizmem w Filadelfii. W tamtym zdarzeniu, również sfilmowanym, kierownik sklepu zadzwonił na policję, gdy  rasizmdwóch czarnoskórych mężczyzn weszło do lokalu i niczego nie zamawiając czekało na znajomego. Jednemu z nich odmówiono skorzystania z toalety. Policja aresztowała dwójkę mężczyzn pod zarzutem wtargnięcia, jednak Starbucks nie skierował sprawy do sądu. Zarówno kawowy potentat jak i policja przeprosili później za zajście. Z końcem maja Starbucks planuje uruchomienie szkoleń w swojej sieci na temat wrażliwości rasowej i profilowania.

Hjna podst. https://www.usatoday.com/ euroislam.pl

Rzezi dokonała bojówka zwana milicją Fulani. Tworzą ją członkowie muzułmańskiego plemienia nomadów. Eksperci uważają, że stanowi równie duże zagrożenie dla stabilności Nigerii, co słynna Boko Haram. Fulani to głównie pasterze wypasający bydło. Walczą z osiadłymi na ich terenie chrześcijańskimi rolnikami.

Atak miał miejsce we wtorek w stanie Benue, w Ayar-Mbalom na terenie administracyjnym Wschodni Gwer – poinformował rzecznik gubernatora stanu, Terver Akase.

Poza mordem w kościele św. Ignacego, 30 napastników zaatakowało też miejscową ludność. Spalonych i okradzionych zostało 50 domów. W świątyni doliczono się 19 zabitych, w tym księży Josepha Gora i Felixa Tyolaha.