„Wraz ze zdrowym ziarnem powiało po nas tumanem plewy i pośladu; z jasnym płomieniem wszechludzkiej jakoby sprawiedliwości, przyszły i kłęby ciemnego, kopcącego dymu; z lekkim tchnieniem wolności przybyły i fale trującego powietrza i ciążą nad nami boleśnie. W sercach nieład uczuć, w umysłach pojęć zamęt” – mówił nasz wybitny rodak Ignacy Jan Paderewski.

Poniżej fragment wzniosłego przemówienia kompozytora. 

„Uczą nas szacunku do obcych, a pogardy dla swoich. Każą nam miłować wszystkich, choćby ludożercę, a nienawidzić ojców i braci, za to, że nie gorzej, lecz inaczej tylko myślą. Chcą nas wyzuć zupełnie z rasowego instynktu, cały pokoleń dorobek i dobytek oddać na pastwę nieokreślonej przyszłości, na łup chaosowi, którego potworne kształty lada godzina ukazać się mogą ponad tonią czasu.

W odwieczną budowę świątyni narodu, której potężne wrogów ramiona zburzyć nie zdołały, biją dziś już młoty bratnią kierowane ręką: dla nowych gmachów pono naszych tylko gruzów potrzeba, jak gdyby owych budowniczych na własną nie stać było cegłę.

Czytaj także: STRASZNE! Egzekucja słonicy. Powiesili ją na szubienicy, ponieważ…

Nad białoskrzydlnym, niezmazanym, najczcigodniejszym Ojczyzny symbolem kraczą kruki i wrony, chichocą obce a złowrogie puszczyki, urągają mu nawet swojskie, zacietrzewione orlęta. „Precz z Polską” – wołają – „niech żyje ludzkość!”. Jak gdyby życie ludzkości ze śmierci narodów powstać mogło!…”

Ignacy Jan Paderewski

Fragment przemówienia we Lwowie (1910) z okazji 100-lecia urodzin Fryderyka Chopina, za: Ignacy J. Paderewski, Myśli o Polsce i Polonii (Paris: Editions Dembiński, 1992): s. 63.

W niedzielę 26 maja 2019 r. Ukraińcy przeszli ulicami Lwowa z banderowskimi flagami. Pochód był związany z obchodami Dnia Bohaterów – święta ustanowionego przez ukraińskich nacjonalistów w 1941 r.

Uroczystości zaczęły się od złożenia kwiatów pod pomnikiem naczelnego dowódcy UPA Romana Szuchewycza, który ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za rzeź wołyńską. Jak informuje portal kresy. pl w obchodach wzięły udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, mimo że nie jest to oficjalne ukraińskie święto.

Czytaj także: Syn ukraińskiego zbrodniarza do POLAKÓW: „Chciałbym wam napluć w TWARZ!”

Wśród polityków obecnych na ceremonii znaleźli się m.in. wicemer Lwowa Andrij Moskałenko oraz przewodniczący lwowskiej rady obwodowej Ołeksandr Hanuszczyn. Potem obchody przeniosły się na Cmentarz Łyczakowski, a przed południem wszyscy tłumnie zebrali się pod pomnikiem Stepana Bandery.

Mer Lwowa Andrij Sadowy wygłosił wtedy następującą mowę:

Każdy naród jest dumny ze swoich bohaterów. Jeśli nie ma bohaterów, nie ma ludzi. Nawet rzymscy słudzy mieli swojego bohatera – Spartakusa. Był bohaterem, ponieważ walczył o uwolnienie niewolników. Dla Rzymian był jednak niebezpiecznym przestępcą, ponieważ zagrażał ich władzy i dobrobytowi. Joanna d’Arc jest bohaterem dla Francuzów, podczas gdy brytyjska inkwizycja nazwała ją czarownicą. Jerzy Waszyngton jest bohaterem narodu amerykańskiego, ale dla Korony Brytyjskiej był buntownikiem i zdrajcą.

W marszu ku czci zbrodniarzy z OUN i UPA wzięło udział 4 tys. osób. Poniżej można zobaczyć film nagrany z okazji tegorocznego Dnia Bohaterów we Lwowie.

Fot. Screen youtube

Źródło: Kresy.pl