Ostatni brutalny atak na księdza we Wrocławiu wywołał w internecie falę nienawiści wobec chrześcijan, a w szczególności księży. Posypały się nawet komentarze pochwalające przestępstwo.

Atak na ks. dr Ireneusza Bakalarczyka miał miejsce 10 czerwca, gdy zmierzał do kościoła na warszawskim Piasku, aby odprawić Mszę Świętą. Po tym wydarzeniu, na łamach takich portali jak „Gazeta Wyborcza”, „Gazeta Wrocławska”, Facebook i Twitter, zostały zamieszczone komentarze pochwalające przestępstwo i nawołujące do nienawiści. Ponadto nikt z administracji stron na to nie zareagował.

 

CZYTAJ TAKŻE: Nie zapomni tego do końca życia! Zobacz co teściowa zrobiła synowej

 

Agresywne komentarze naruszyły przepisy Kodeksu karnego o zakazie nawoływania do nienawiści na tle wyznaniowym i publicznego pochwalania przestępstwa.

Padły m.in. takie komentarze: „szkoda ze ten klecha nie zdechł”, „jak padnie to pójdzie do bozi, więc i społeczeństwo wygrywa i koleś w sukience”, „klecha, tłusty pasożyt dostał kosą” oraz „Dobry s… to martwy s…”

Instytut Ordo Iuris zawiadomił o tej sprawie Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu.

 

Źródło: dzienniknarodowy.pl

Abp Stanisław Gądecki zarządził w kościołach całej Polski szczególną ekspiację, czyli odpokutowanie za grzech „tęczowej mszy” i marszów równości.

Pokuta całej Polski będzie miała miejsce w niedzielę 23 czerwca we wszystkich Kościołach i kaplicach. Wierni odśpiewają po każdej Mszy Świętej suplikację, czyli pieśń błagalną, „Święty Boże, Święty Mocny”. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki, tłumaczy, że jest to pokuta za „świętokradztwa i profanacje”, jakich dokonała „tęczowa msza” i marsze równości.

 

CZYTAJ TAKŻE: WIELKI POŻAR zabytkowego kościoła w Lutolu Suchym. Dach runął na…

 

W tradycji chrześcijańskiej ekspiacja stanowi rodzaj pokuty oczyszczającej, aby Bóg odpuścił winy człowiekowi lub większej społeczności.  W tym wypadku jest to prośba do Boga o przebaczenie za grzechy ruchu LGBT, który dopuścił się m.in. sprofanowania Mszy Świętej i Bożego Ciała.

 

W tradycji chrześcijańskiej sprofanowanym miejscom lub przedmiotom trzeba przywrócić pierwotny charakter sakralny. Dzieje się to poprzez specjalny obrzęd pokutny. Dlatego chciałbym poinformować, że księża biskupi obecni na 383. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski wzywają do publicznego przebłagania Boga za popełnione świętokradztwa – napisał Gądecki w specjalnym oświadczeniu w sprawie „aktów nienawiści wobec katolików w Polsce”.

 

Żródło: Gazeta.pl

„Dzisiejszy sposób kwestionowania autorytetu Kościoła nie ma charakteru intelektualnego, lecz ideologiczny. W procesie wytoczonym Kościołowi próbuje się dowieść, że nie ma w nim ludzi prawych, a wiara jest jedynie hipokryzją” – pisze abp Stanisław Gądecki  w oświadczeniu dotyczącym aktów nienawiści wobec katolików w Polsce. 

Abp Stanisław Gądecki zwrócił uwagę na więzy łączące Kościół w Polsce z jej historią.

Próba zohydzenia chrześcijaństwa i Kościoła, tak nierozerwalnie w dziejach związanego z Polską i polskością, ma na celu nie tylko osłabienie jego pozycji w społeczeństwie, ale także osłabienie ducha narodu. „Bez Chrystusa – mówił św. Jan Paweł II – nie można zrozumieć dziejów Polski”

– pisze Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Czytaj także: Nowe fakty ws. zamordowanej 10-latki! „Czekał na nią pod domem, broniła się”

Duchowny wspominał także o aktach bluźnierstwa, które były obecne na ostatnich Paradach Równości. „Oficjalnie powodem organizacji takich marszów jest troska o większą tolerancję w społeczeństwie, tymczasem stają się one miejscem obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa” – stwierdził Gądecki.

Arcybiskup wskazuje w jaki sposób powinno walczyć się z przestępstwami seksualnymi, również tymi, które występują w Kościele.

Lekarstwem na przestępstwa seksualne jest zachowanie VI przykazania Dekalogu. Komu zatem jest bliski los ofiar różnych nadużyć seksualnych, powinien – w ramach holistycznego podejścia – zaangażować się w promowanie kultury czystości. Grzech i zło są w Kościele, ale jest w nim także niezliczona rzesza świadków wiernych, pokornych, składających codziennie ciche świadectwo swojej miłości do Pana Jezusa. Wystarczy się nieco rozejrzeć, odkładając na bok uprzedzenia. 

Napisał Metropolita Poznański.

Jako głowa Kościoła katolickiego papież Franciszek często odwołuje się do wartości tradycji i rodziny…jednak czy to znaczy, że kobieta ma siedzieć w domu i zajmować się gospodarstwem i dziećmi? Nie, papież twierdzi, że wręcz przeciwnie.

 

W swoim ostatnim kazaniu podczas Mszy świętej w Domu św. Marty, papież odniósł się do fragmentu z Księgi Rodzaju o stworzeniu kobiety. Podkreślał, że kobieta przynosi światu harmonię, czego ani mężczyźni, ani inne stworzenia nie potrafią. Nie oznacza to jednak, że ktoś jest przez to gorszy albo lepszy- istnieją różnice między płciami, mówi papież Franciszek, ale dzięki temu się one dopełniają.

 

CZYTAJ TAKŻE: Wulkan grozi erupcją! Katastrofa może rozpocząć się w ciągu…

 

W kazaniu wspomniano także o szacunku dla drugiego człowieka, szczególnie do kobiety, która nie jest od zmywania naczyń i nie powinno się jej wykorzystywać do przyziemnych prac, tak jak niektórzy uważają, że kobiety są stworzone do roboty. Franciszek uczy, że kobieta daje harmonię, łagodność i sprawia, że świat jest piękniejszy.

Papież Franciszek zapowiedział zmianę słów modlitwy „Ojcze nasz” już w 2017 r. Wyjaśnił, że wers „i nie wódź nas na pokuszenie” sugeruje, że to Bóg popycha ludzi do grzechu, a nie szatan.

Jestem tym, który upadł. To nie on popycha mnie do pokusy, by zobaczyć, jak upadłem. Ojciec tego nie robi, ojciec pomaga ci natychmiast wstać. To szatan prowadzi nas do pokusy, to jest jego zadanie – mówił papież.

Papież zmodyfikował tekst na „nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie”, co wskazuje na pomocniczą rolę Boga. Zgromadzenie ogólne Konferencji Episkopatu Włoch zatwierdziło zmianę. Dotyczy ona jednak tylko języka włoskiego. Od władz kościelnych danego kraju będzie zależało, czy zostanie przyjęta nowa formuła modlitwy.

Według Nowego Testamentu to Jezus przekazał uczniom słowa modlitwy „Ojcze nasz” podczas kazania na górze. To najstarsza i zarazem najważniejsza modlitwa chrześcijan, uznawana przez wielu za wzór modlitwy chrześcijańskiej.

„W związku z powtarzaniem w mediach nieprawdziwych informacji, które wprowadzają w błąd wiele osób, pragnę przypomnieć, że św.  Jan Paweł II był pierwszym papieżem, który w sposób systemowy wprowadził ochronę dzieci i młodzieży w Kościele” – napisał kardynał Stanisław Dziwisz w oficjalnym oświadczeniu.

Kardynał Dziwisz wymienia w punktach zasługi papieża Polaka na polu walki z pedofilią w Kościele. W swoim oświadczeniu przypomina m.in., że „za pontyfikatu i zgodnie z wolą św. Jana Pawła II Kongregacja Nauki Wiary rozpoczęła dochodzenie w sprawie oskarżeń dotyczących Maciela Delgollado, założyciela Legionistów Chrystusa”.

Czytaj także: Papież Franciszek zabiera głos ws. ukrywania PEDOFILII! „Jan Paweł II bywał…”

Dziwisz pisze również, że Jan Paweł II wprowadził w Kościele restrykcyjne normy prawne, mające na celu zwalczanie przestępstwa wykorzystywania. Oprócz tego Dziwisz przytacza fakty świadczące o świętości zmarłego papieża.

„W celu zbadania życiorysu Jana Pawła II przesłuchano 122 świadków, w tym także niezwiązanych z Kościołem katolickim oraz sporządzono 2414 stron dokumentacji procesowej. Świętość Jana Pawła II potwierdziło swoim autorytetem dwóch papieży, beatyfikował go Benedykt XVI, a kanonizował Papież Franciszek. Stolica Apostolska, biorąc pod uwagę opinię komisji lekarzy, uznała dwa uzdrowienia za wstawiennictwem św. Jana Pawła II za niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia”.

– wspomina kardynał.

Stanisław Dziwisz zwraca także uwagę na przemówienie Jana Pawła II, w którym wyraźnie potępił on pedofilię w Kościele. Całe oświadczenie kardynała można przeczytać TUTAJ.

Źródło: diecezja.pl

Ojciec Święty przyjął oficjalne stanowisko w sprawie rzekomego ukrywania przypadków pedofilii w Kościele przez Jana Pawła II. Papież Franciszek  zdecydowanie broni dobrego imienia Karola Wojtyły.

W ostatnim czasie pojawiło się wiele sugestii, jakoby Jan Paweł II nie reagował na przypadki pedofilii wśród duchownych, mimo że doskonale o nich wiedział. Papieżowi miała być rzekomo znana sprawa księdza Marciala Maciela Degollado z Meksyku, założyciela zgromadzenia Legioniści Chrystusa, który wykorzystywał seksualnie dziesiątki nieletnich.

Czytaj także: Papież Franciszek popiera wizję Europy jaką prezentuje Polska!

Papież Franciszek zaprzeczył dziś w wywiadzie telewizyjnym, że Jan Paweł II miał spotkać się z kardynałem Josephem Ratzingerem, aby zablokować postępowanie w sprawie meksykańskiego duchownego.

„Jan Paweł II nie był obecny na tym spotkaniu – zdradził Ojciec Święty.  I dodaje, że było to „spotkanie zwierzchników Kurii, różnych dykasterii, by rozpatrzyć przypadek Maciela”. Franciszek mówił o swoim zmarłym poprzedniku, że „często był wprowadzany w błąd”.

Papież podkreślił ponadto, że Jan Paweł II w pełni zasługuje na miano świętego.

Należy zrozumieć pewne zachowania Jana Pawła II, bo pochodził z zamkniętego świata, zza żelaznej kurtyny, gdzie panował komunizm. Panowała mentalność obronna. Musimy to dobrze zrozumieć, nikt nie może wątpić w świętość tego człowieka i jego dobrą wolę

– wyjaśniał Ojciec Święty.

Źródło: wp.pl

 

„Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego polski obóz liberalny był pełen optymizmu, twierdząc, że tym razem uda się  przełamać dominację narodowo-populistycznej partii rządzącej „Prawo i Sprawiedliwość” (PiS)” – pisze Christoph von Marschall na łamach niemieckiego dziennika ” Der Tagesspiegel”.

Dziennikarz podkreśla, że Koalicja Europejska przegrała zmagania z PiS-em ponieważ jej liderzy za bardzo „postawili  na wielkomiejskie elity i zaniedbali prowincję”. Autor przyznaje, że można się jednak było spodziewać, iż „eurosceptyczna partia rządząca” będzie miała problemy z mobilizacją swojego elektoratu.

Czytaj także: Pracownicy McDonald’s: NIGDY nie zamawiajcie TUTAJ TEJ KANAPKI! Mocne ZDJĘCIA!

W artykule nawiązano również do głośnego filmu Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu”, dokumentującego przypadki pedofilii w Kościele. Jak czytamy w artykule:

Obecnie film zanotował 21,5 mln wyświetleń. Szok spowodowany długoletnim tuszowaniem przestępstw z udziałem duchownych zdaniem wielu szkodzi PiS. Wynika to z faktu, że w swojej kampanii wyborczej partia mocno związała się z Kościołem katolickim. 

Ale po poniedziałkowych wyborach wielu poważnie się zdziwiło. Nawet w warunkach, o których mówiono, że są sprzyjające, nie udało się pokonać PiS-u. 

Autor dodaje, że partii rządzącej udało się „zmobilizować wielu starszych wyborców, którzy głosują bezpośrednio po mszy w Kościele”. Podkreśla także, że Polska jest podzielona na Wschód, gdzie dominuje PiS, oraz  Zachód, gdzie występuje większy odsetek liberałów.

„Mieszkańcy wiejskich obszarów we wschodniej Polsce różnią się od zachodnioeuropejskich elit” – stwierdza niemiecki dziennikarz.

Źródła: telewizjarepublika.pl / tagesspiegel.de

Film braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” traktujący o pedofilii w Kościele wciąż wywołuje wiele emocji. W Warszawie nieznany sprawca postanowił w wymowny sposób przypomnieć tzw. mainstreamowi, że do przypadków wykorzystywania seksualnego dochodziło wcześniej również w środowiskach artystów i celebrytów.

Roman Polański ma własną złotą gwiazdę na Alei Gwiazd, przy ulicy Pasaż Stefana Wiecheckiego w centrum Warszawy. Uzupełnia ją cytat reżysera: „Nic nie jest dla mnie zbyt szokujące”. Teraz pod gwiazdą pojawiło się wydrapane dużymi literami słowo „pedofil”.

Czytaj także: Zakonnica pedofilka. Ofiary doszły do głosu

Reżyser sam przyznawał, że odbył w przeszłości stosunek seksualny z nieletnią. O gwałt na 13-letniej Samancie Geimier został oskarżony w 1977 r. Polański miał podać dziewczynie alkohol i narkotyki, a następnie wykorzystać.

Reżyser nigdy nie stanął przed sądem, ponieważ w  1978 r. uciekł ze Stanów Zjednoczonych do Francji.

Źródła: dorzeczy.pl / prawy.pl

Fot. Georges Biard [CC BY-SA 3.0]