„Ludzie powinni żyć razem w pokoju. Jesteśmy braćmi, różnimy się tylko wyznawaną religią. Dlatego proszę moich braci muzułmanów, by opiekowali się chrześcijanami, a chrześcijanie opiekowali się nami. Pomagajmy sobie wzajemnie i żyjmy w pokoju – mówił bohaterski nauczyciel.

W grudniu zeszłego roku somalijskie ugrupowanie terrorystyczne al-Shabab dokonało ataku terrorystycznego na autobus wypełniony ludźmi.Terroryści zatrzymali autobus pełen ludzi, kazali im wyjść i próbowali oddzielić chrześcijan od muzułmanów. Chrześcijanie mieli zostać zabici.

Terrorystom nie udało się tego dokonać i zaczęli strzelać. Postrzelili Salaha Faraha, który bronił chrześcijan i nie pozwalał na ich oddzielenie.

Zapytany przez dziennikarzy czemu się sprzeciwił terrorystom, odparł:

„Ludzie powinni żyć razem w pokoju. Jesteśmy braćmi, różnimy się tylko wyznawaną religią. Dlatego proszę moich braci muzułmanów, by opiekowali się chrześcijanami, a chrześcijanie opiekowali się nami. Pomagajmy sobie wzajemnie i żyjmy w pokoju”.

Salah Farah zmarł na skutek odniesionych ran w szpitalu.

Źródło: Strajk.eu

Fot. Fakt

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/szok-ksiadz-o-ojcu-rydzyku-ten-chwast-dalej-jest-jeszcze-mocniej/