Nikt nie jest w stanie cały czas pilnować swojego dziecka. Byłoby to też z pewnością szkodliwe dla psychiki maluchów.

Są jednak sytuacje, gdy nie możemy spuszczać dziecka z oka. Przekonała się o tym pewna Kolumbijka z miasta Medellín.

Kobieta z synem przebywała w biurowcu. Wjechali na czwarte piętro budynku i czekali na otwarcie drzwi do jednej z firm.

Matka – jak to często bywa w naszych czasach – zajęła się komórką, a jej syn zainteresował się barierką przy schodach. Chłopiec podszedł do poręczy, stracił równowagę i… wypadł!

Na szczęście kobieta miała dobry refleks i zdołała chwycić małego. Potem pomogli jej pracownicy biura i dziecko zostało uratowane.

Całość zdarzenia nagrały kamery monitoringu i trzeba przyznać, że jest to bardzo przejmujące i pouczające nagranie.

fot. screen you tube

 

Do niecodziennego zdarzenia doszło w jednym z zakładów pogrzebowych w RPA. Kobieta, która nie żyła od 10 dni i  była w 9 miesiącu ciąży urodziła w przeddzień własnego pogrzebu.

To był prawdziwy szok dla pracowników zakładu pogrzebowego w Mbizanie w RPA. 33-letnia Nomveliso Nomasonto Mdoyi zmarła, będąc w dziewiątym miesiącu ciąży. W  przeddzień pogrzebu znaleziono przy jej ciele martwego noworodka. 

Czytaj także: MOCNE słowa niemieckiego historyka! „Od początku wojny Polacy…”

 Byliśmy tak zszokowani i przerażeni, że nie mieliśmy nawet czasu na to, aby sprawdzić, jakiej płci było dziecko – wyznał w rozmowie z brytyjskim dziennikiem Mirror właściciel zakładu pogrzebowego. – Prowadzę ten biznes od dwudziestu lat i nigdy nie słyszałem o tym, aby martwa kobieta urodziła dziecko – dodał mężczyzna.

Kobieta z dzieckiem  została pochowana w jednej trumnie. Jak wyznała Mandzala Mdoyi – matka 33-latki – jej córka zmarła nagle w wyniku problemów z oddychaniem.

„Jestem załamana tym, co się stało. Najpierw straciłam ukochaną córkę, a potem doznałam największego wstrząsu w moim życiu, kiedy dowiedziałam się, że zmarła urodziła dziecko”

– powiedziała matka zmarłej kobiety. 

źródło: fakt.pl

 

Nieraz słyszy się współcześnie, że najmłodsza matka miała 12 lat, a nawet 10 lat i urodziła dziecko. Ale co ze wszystkimi matkami w historii?

Lina Medina to najmłodsza znana matka w dziejach ludzkości. Urodziła się w 1933 roku w Peru i miała ośmioro rodzeństwa. Osiągnęła pełną dojrzałość płciową w wieku 3 lat i urodziła dziecko mając ich zaledwie 5! Mały Gerard do 10 roku życia żył w przekonaniu, że Lina jest jego siostrą. Dopiero później matka zdradziła mu prawdę.

Zaczęło się od tego, że ojciec Liny zobaczył duży brzuch u córki i zabrał do lokalnego szamana, który stwierdził, że to GUZ. Przestraszony ojciec zawiózł ją do pobliskiego szpitala w Pisco, a następnie do stolicy Peru – Limy – gdzie specjaliści potwierdzili diagnozę…dziewczynka jest w ciąży! Poczęła syna w wieku 4 lat i 10 miesięcy, a 9 miesięcy później urodziła go przez cesarskie cięcie. Poród zdecydował się przyjąć jej lekarz z pobliskiego miasteczka, dr Gerardo Lozada.

 

 

Kto był OJCEM? Pierwotnie podejrzewano jej własnego ojca, a następnie braci. Oskarżono ich o gwałt i kazirodztwo, jednak niczego im nie udowodniono, więc zostali wypuszczeni z aresztu. Sama Lina Medina nie chce się wypowiadać na ten temat i nie udziela wywiadów. Nawet swojemu lekarzowi nie zdradziła, jak doszło do ciąży.

 

Lina Medina żyje do dziś i ma 86 lat! Jej pierwszy syn zmarł w 1979 roku z powodu zachorowania na rzadką chorobę szpiku kostnego. Zaszła jeszcze raz w ciążę ze swoim mężem, Raúlem Jurado, i miała drugie dziecko, jednak tym razem w wieku 39 lat. Pracowała w klinice dr Lozada, który pomógł jej w edukacji. Lina Medina jest najmłodszą znaną matką w dziejach ludzkości. Przypadek przedwczesnego pokwitania jest znany również współcześnie i spotyka podobno 1 na 100 000 tysięcy dzieci.

 

 

 

 

Pomiędzy 2 a 3 rokiem życia dzieci zaczynają obgryzać paznokcie. Psycholodzy alarmują, że nawyk ten niesie ze sobą poważne konsekwencje. 

Obgryzanie paznokci może wynikać z różnych powodów. Często mają one podłoże emocjonalne.  Źródłem stresu dla malca może okazać się m.in. pójście do przedszkola, zmiana środowiska otoczenia, atmosfera w domu czy rówieśnicy. Wtedy dziecko zaczyna obgryzać paznokcie.

Nie czekaj aż obgryzanie minie z czasem. Specjaliści uczulają, aby nie bić po rękach, nie krzyczeć, nie smarować gorzkimi żelami. W ten sposób dokładamy tylko kolejne napięcie. Uwaga! Długotrwałe obgryzanie paznokci może doprowadzić do… >>>CZYTAJ DALEJ<<<

We wtorek pan Roger z narzeczoną i dzieckiem udali się na dyżur do Szpitala nr 2 w Mysłowicach. Czekali na pediatrę, którym okazała się zdenerwowana kobieta. Lekarka krzyczała na ojca, który chciał się dowiedzieć o zdrowiu dziecka. Ojciec utrzymuje, że po opublikowaniu nagrania przez jego narzeczoną odezwali się do nich rodzice innych dzieci, którzy również mieli nieprzyjemność kontaktu z lekarką.

CZYTAJ TAKŻE: Zdrowotna mikstura ODCHUDZAJĄCA. Suplementy diety się chowają!

Podczas konferencji w Watykanie papież Franciszek zabrał głos ws. aborcji. Zdaniem Ojca Świętego fałszywe jest przekonanie, że ratowanie dziecka, które może nie przeżyć długiego okresu, uznawać należy za pozbawione sensu. 

Aborcja jest jak wynajęcie płatnego zabójcy. Czy jest zgodne z prawem wynajęcie płatnego zabójcy, aby rozwiązać problem? – oznajmił papież Franciszek na konferencji, której tematem przewodnim był problem dokonywania aborcji w przypadku wykrycia wad płodu.

Czytaj także: Myślał, że robiąc aborcje, pomaga kobietom… Duch Święty zmienił go całkowicie

Ojciec Święty zaakcentował, że „istota ludzka nie może nie pasować do życia”. Powiedział również, że „każde dziecko jest darem, który zmienia historię rodziny”.

– To dziecko musi zostać powitane, kochane. Trzeba się o nie troszczyć – stwierdził papież Franciszek. Zaznaczył także, że w przypadku, gdy wiadomo, iż dziecko może nie przeżyć długiego okresu, opieka lekarska  nie jest stratą czasu, gdyż pozwala rodzicom przygotować się na jego śmierć. – Dziecko pozostanie w życiu rodziny na zawsze – powiedział Franciszek.

Źródło: tvp info 

Matka oddała swoje dziecko, nadal pobierając świadczenie 500 PLUS!

Jak wielka może być chciwość ludzi pokazuje ta historia.

30-letnia matka, mieszkanka Będzina, w listopadzie oddała swoje 3-letnie dziecko parze Bułgarów, która zabrała je do Warny. Przez cały ten czas ukrywała ten fakt i pobierała świadczenie socjalne na dziecko.

Wszystko wyszło na jaw dlatego, że… <<<CZYTAJ DALEJ>>>

Wiejski pies o imieniu Ping Pong uratował noworodka zakopanego żywcem w polu.

Do zdarzenia doszło w niewielkiej wsi w północnej Tajlandii. Nastoletnia matka najpierw ukrywała ciążę, a potem zakopała w ziemi nowo narodzonego chłopca!

Na szczęście zapach zakopanego w polu dziecka wyczuł 6-letni kundel. Pies zaczął głośno szczekać i intensywnie kopać w ziemi. Dziwne zachowanie zwierzęcia szybko zwróciło uwagę jego właściciela Usa Nisaikhy. –Usłyszałem szczekanie psa i płacz dziecka dochodzące z pola manioku, więc podszedłem, żeby sprawdzić, co tam się dzieje – relacjonował później mężczyzna. Na miejscu zauważył wystającą z ziemi nóżkę niemowlęcia.

Czytaj także: Nowonarodzoną CÓRECZKĘ spaliła w PIECU, potem poszła na WESELE!

Okazało się, że chłopiec wciąż żyje. Mężczyzna zawiózł noworodka do szpitala. Po przeprowadzeniu niezbędnych badani lekarze orzekli, że maluch jest całkowicie zdrowy.Bohaterski pies, który go uratował, od dawna cieszył się ogromną popularnością wśród mieszkańców wioski Ban Nong Kham. Często wychodzi ze swoim właścicielem na pole, mimo że utyka na jedną łapę od momentu, gdy został potrącany przez samochód.

Policja zatrzymała już 15-letnią matkę chłopca. Kobieta zeznała na przesłuchaniu, iż ukrywała swoją ciążę w tajemnicy przed rodzicami, ponieważ bała się kary ojca za to, że została „zhańbiona”. Postawiono jej zarzuty porzucenia dziecka i usiłowanie zabójstwa.

O2.pl/ Wprost / magnapolonia

 

Trudno uwierzyć, jak matka mogła tak postąpić ze swoim własnym dzieckiem!

 

W Lublinie rusza proces Agaty F. ze wsi Majdan Kozłowiecki (woj. Lubelskie).

22-latka najpierw ukrywała ciążę. Nie wiedział o niej także jej chłopak 22-letni Rafał, który sądził, że dziewczyna po prostu przytyła.

W tym czasie Agata nie dbała o rosnące w niej nowe życie – piła alkohol, zażywała narkotyki i poszukiwała informacji na temat przerywania ciąży.

 

Do feralnego zdarzenia doszło w czerwcu 2018 r. Śledczy określają, że było to pomiędzy 5 a 9 miesiącem ciąży. Kobieta urodziła dziecko w wannie z wodą. Potem owinęła córeczkę w plastikowe worki i… spaliła!

Najwyraźniej nie miała żadnych skrupułów czy wyrzutów sumienia, bo kilka dni później bawiła się na weselu!

Jednak nadpalone zwłoki dziecka znalazła rodzina Agaty F. i tak sprawa trafiła do sądu.

 

Agata F. nie przyznaje się do winy:

„- Nie przyznaję się do zabójstwa. Przyznaję się jedynie do podpalenia miejsca, gdzie schowałam dziecko – ” /cyt. za Kurier Lubelski/

 

Twierdziła też, że dziewczynka urodziła się martwa. Przeczy temu jednak opinia biegłych, którzy w płucach dziecka znaleźli ślady powietrza. A to z kolei może znaczyć, że noworodek był żywy. Bez względu jednak na stan dziecka, pewne jest, że matka nie zrobiła nic, by je uratować!

 

Agata F. przebywa obecnie w areszcie i grozi jej dożywocie. Czy to jednak wystarczająca kara za taką zbrodnię…?

 

fot. pixabay, na podst. Kurier Lubelski