W odpowiedzi na warszawską deklarację LGBT, Rada Powiatu w Świdniku przedstawiła swoje stanowisko w tej sprawie.

Przyjęto mianowicie deklarację „w sprawie powstrzymania ideologii LGBT przez wspólnotę samorządową”. Za było 15 radnych, 1 wstrzymał się od głosu. Jedynie dwóch radnych było przeciwnych.

Czytaj także: Jak Robert Biedroń skacze po kupach.

 

Radosław Brzózka, członek Zarządu Powiatu w Świdniku twierdził, że przez warszawską deklarację nauczyciele i rodzice byli pod ogromną presją ideologiczną. A stanowisko Rady Powiatu w Świdniku ma tę presję z nich zdjąć i pozwolić na spokojne wychowywanie dzieci.

 

Opozycja skrytykowała stanowisko radnych ze Świdnika, co nie zmienia faktu, że kolejne samorządy rozważają ogłoszenie swoich deklaracji przeciwnych LGBT.

Zobacz także: Patostreamer skatował kolegę i wszystko sfilmował.

 

 

fot. pixabay

Działający kilkadziesiąt lat Dom Dziecka przy ul. Zuchów w Łodzi został zlikwidowany.

 

W Polsce większość wychowanków domów dziecka to sieroty społeczne – maluchy z rodzin dysfunkcyjnych czy patologicznych. Przez wiele lat pozostają w placówkach wychowawczych – także że względu na formalności związane z adopcją.

 

Tymczasem w Łodzi zlikwidowano dom dziecka. Powód jest szokujący biorąc pod uwagę polską rzeczywistość. Dlaczego? Bo wszystkie dzieci trafiły do rodzin – opiekę nad dziećmi przejęli krewni, inne trafiły do rodzin  czy do adopcji.

 

Jest to efekt wprowadzonego przez Hannę Zdanowską programu „Rodzina jest dla dzieci„. Jego celem jest ograniczenie ilości dzieci przebywających w domach dziecka.

Jak widać program się sprawdza, więc mamy nadzieję, że inne miasta zaczną naśladować Łódź i więcej dzieci znajdzie swój dom.

 

na podst. expressilustrowany

Po 2 latach zapadł wyrok! Zakonnik z Podhala, który molestował seksualnie dziewczynki trafi do więzienia na 4 lata.

Grzegorz Z. decyzją sądu spędzi cztery lata w zamknięciu, w tym częściowo na specjalnym oddziale dla pedofilów w szpitalu psychiatrycznym. Zboczeniec w sutannie podczas lekcji religii molestował dzieci w wieku od 7 do 13 lat.

Wydający wyrok sędzia nakazał, by część tego czasu mężczyzna spędził w zakładzie psychiatrycznym, gdzie istnieje możliwość terapii dla osób z zaburzeniami preferencji seksualnych – wyjaśnia Bogdan Kijak, rzecznik Sądu Okręgowego w Nowym Sączu. – Sąd orzekł, że przez najbliższe 10 lat Grzegorz Z. nie może zbliżać się do 22 skrzywdzonych przez siebie uczennic na odległość mniejszą niż 15 metrów. Nie może też wykonywać zawodów związanych z edukacją, leczeniem lub opieką nad małoletnimi. Każdej z pokrzywdzonych dziewczynek musi też zapłacić 10 tys. zł.

Zakonnik miał na lekcji religii sadzać je sobie na kolanach, a następnie obmacywać w miejscach intymnych

O tym, jak zakończy się sprawa byłego zakonnika, dowiemy się w nowym roku. Mniej więcej w tym samym czasie może też zapaść wyrok w sprawie innego księdza podejrzanego o pedofilię. Chodzi o Mariusza W., który w latach 2014 – 2016 pracował w Nowym Targu i miał tu skrzywdzić dziewięć dziewczynek w wieku od 9 do 12 lat. Obmacywał je np. podczas wycieczek kościelnej scholi na basen.

Źródło: Dziennik Zachodni

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/w-obronie-ksiedza-pedofila-rodzina-podejmuje-zaskakujacy-krok/

Co roku w Polsce popełnia około 100 dzieci i młodzieży a kilkaset podejmuje próby samobójcze. Jest to druga po wypadkach samochodowych przyczyna śmierci polskich dzieci. Sytuacja pogarsza się co roku. Czy będzie jeszcze gorzej?

Z powodu specjalistycznej opieki medycznej obecnie na około 50 dzieci znajdujących się w szpitalach psychiatrycznych w Polsce przypada około 2 lekarzy. Zamykane są oddziały dla dzieci i młodzieży a lekarze masowo zwalniają się z pracy. W niektórych szpitalach jest to nawet tylko jeden specjalista. Szpitale odmawiają przyjmowania małoletnich pacjentów. W ten sposób rośnie armia cierpiących nieletnich, którzy w osamotnieniu nie są w stanie sami sobie radzić z przytłaczającym je życiem. Nawet do 20% dzieci i młodzieży cierpi na rozmaite problemy psychiczne.

Przyczyną takiego stanu rzeczy jest niedofinansowanie opieki psychiatrycznej. Obecnie osobodzień w takiej placówce kosztuje około 270 zł a specjaliści wyceniają, że powinien kosztować około 320 zł. Młodzi adepci medycyny nie chcą robić specjalizacji psychiatrii dziecięcej ponieważ nie opłaca im się to. Brakuje też specjalistów psychoterapeutów.

Ministerstwo zdrowia zapowiada reformę systemu. Mają powstać środowiskowe centra opieki psychiatrycznej co oznacza, że dzieci będą leczone ambulatoryjnie w swoim środowisku. Czy jednak program zostanie zrealizowany?

We współczesnym świecie dzieci i młodzież narażone są na osamotnienie i zagubienie. Rodzice najczęściej zajęci są zarabianiem pieniędzy i nie mogą poświęcić uwagi swoim dzieciom. W okresie dorastania i intensywnego rozwoju, kiedy młodzi ludzie przechodzą liczne kryzysy rozwojowe, dzieci potrzebują przewodnika w postaci mądrego dorosłego.

Przedłużanie się tej sytuacji wyzwoli falę poważnych problemów na niespotykaną skalę. Dzieci będą uciekać w używki, internet, ryzykowne zachowania seksualne, staną się ofiarami nieuczciwych dorosłych, wzrośnie fala przemocy, depresji  i samobójstw. Sytuacja robi się rozpaczliwa.

Źródło: Dziennik.pl

fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/dzieci-go-nie-chca-wybrany-bezprawnie/

Rzecznik Praw Dziecka to jednoosobowy organ konstytucyjny. Rzecznik ma strzec praw dziecka określonych w Konstytucji, Konwencji o prawach dziecka i innych przepisach. Ma kierować się  dobrem dziecka oraz brać pod uwagę, że naturalnym środowiskiem jego rozwoju jest rodzina.

Rzecznikiem Praw Dziecka może zostać osoba , która jest obywatelem polskim, posiada pełną zdolność do czynności prawnych, nie był skazany prawomocnym wyrokiem, ma tytuł magistra, ma co najmniej pięcioletnie doświadczenie w pracy z dziećmi lub na ich rzecz, jest nieskazitelnego charakteru i wyróżnia się wysokim autorytetem ze względu na walory moralne i wrażliwość społeczną.

Nowym rzecznikiem praw dziecka został Mikołaj Pawlak – absolwent prawa kanonicznego, ekspert od rozwodów kościelnych, wychowanek biskupa Dzięgi pod którego kierunkiem pisał pracę magisterską. 38-letni pracownik kierowanego przez Ziobrę Ministerstwa Sprawiedliwości.

Reprezentuje zestaw poglądów charakterystyczny dla najbardziej radykalnych zwolenników Prawa i Sprawiedliwości. In vitro jest dla niego niemoralne, a konstytucyjność przepisów antyaborcyjnych (i tak jednych z najostrzejszych w Europie) powinien zbadać pseudo-Trybunał Konstytucyjny (tego domaga się grupa posłów PiS, widząc w tym szansę na zaostrzenie ustawy).

Brak co najmniej pięcioletniego doświadczenia w pracy z dziećmi lub na ich rzecz (wymaganego w ustawie) nie był przeszkodą dla powołania go na stanowisko! Z pewnością nie jest to kandydat, który będzie potrafił kontynuować podejście do dzieci Janusza Korczaka. Kandydaturę Pawlaka zatwierdził zarówno Sejm jak i Senat pomimo protestów organizacji dziecięcych i młodzieżowych.

Źródło: Akcja Demokracja

Zobacz też: https://malydziennik.pl/tych-zboczencow-nikt-nie-kontroluje-polska-policja-ma-problem/

fot: Pixabay

Kilka dni temu Polskę obiegła wiadomość o chłopcu z zespołem Aspergera, który zgubił swoje ukochane klocki lego. Historia znalazła swoje zaskakujące rozwiązanie.

Zespół Aspergera to zaburzenie, które charakteryzuje się upośledzeniem umiejętności społecznych, trudnością w akceptowaniu zmian, sztywnością myślenia bez upośledzenia umysłowego oraz silnymi, obsesyjnymi zainteresowaniami głównie z obszaru nauk ścisłych i techniki. Dzieci z zespołem Aspergera mają trudności w nawiązywaniu kontaktów społecznych ale często przejawiają wybitne umiejętności w jednej, wąskiej specjalności. Są delikatne i wrażliwe emocjonalnie.

Opisywana historia dotyczy synka pani Jowity z Krakowa. Chłopiec miał swoje ulubione klocki, z którymi był silnie związany, znał każdy z elementów a brak jakiegoś z nich powodował silne, negatywne emocje chłopca. Niestety ktoś skradł klocki chłopca co spowodowało jego ogromny żal i niepokój. Pani Jowita natychmiast zareagowała. Rozwiesiła w okolicy ogłoszenia, opublikowała posty w portalach społecznościowych. Wezwała w ogłoszeniach do oddania klocków. Zaproponowała nagrodę, zakup nowych klocków i wymianę oraz nagrodę. Emocjonalne i szczere apele rodziców przyniosły szybki sukces! Klocki anonimowo zostały podrzucone na klatkę schodową, wielu ludzi proponowało pomoc.Zgłosiła się także firma Lego, która zaoferowała skompletowanie klocków dla Marcela! Zatelefonowano również z sortowni śmieci (!)z informacją „żeby się nie martwić, że ktoś wyrzuci, bo są czujni i sprawdzają”.

Młody wielbiciel klocków Lego dowiedział się od rodziców o tym, jak wielu ludzi chciało mu pomóc. Był wzruszony i szczęśliwy a rodzice ogromnie wdzięczni.

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/to-jakas-plaga-coraz-wiecej-dzieci-doswiadcza-kryzysow-psychicznych/

Psychiatrzy są zaniepokojeni pogarszającym się stanem zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. Martwi ich zwłaszcza rosnąca liczba przypadków autoagresji. Dowiedz się co możesz zrobić, żeby nie dopuścić do tragedii.

Nie wszyscy wiedzą, że w okresie od jesieni do wiosny, oddziały psychiatryczne dla dzieci i młodzieży w szpitalach w całej Polsce przypominają oblężone twierdze. Dosłownie pękają w szwach. Brakuje w nich nie tylko wolnych łóżek w pokojach, ale też często nawet wolnych miejsc na podłodze, także na korytarzach. A są one na wagę złota, bo – jak mówią psychiatrzy – liczba młodych pacjentów potrzebujących natychmiastowej pomocy, będących często w stanie zagrożenia życia, jest ogromna.

Sytuacja na krótko poprawia się tylko w miesiącach wakacyjnych, kiedy za oknem nie brakuje słońca, a  dzieci i młodzież nie muszą chodzić do szkoły.

– Zaburzenia psychiczne są powszechne, dotyczą i dzieci i dorosłych. Nawet do 20 proc. dzieci ma dolegliwości, które spełniają kryteria jakiegoś zaburzenia psychicznego – mówi dr hab. Barbara Remberk, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży.

Psychiatrzy coraz częściej mówią wręcz o epidemii zaburzeń psychicznych u dzieci i młodzieży, co dotyczy zwłaszcza zaburzeń depresyjnych oraz autoagresji, które mogą poważnie zagrażać ich zdrowiu i życiu (do zachowań autoagresywnych zalicza się m.in. samookaleczenia i próby samobójcze). Dlatego nie wolno lekceważyć problemów psychicznych u dzieci i w razie jakichkolwiek niepokojących symptomów trzeba niezwłocznie skorzystać ze specjalistycznej pomocy – najlepiej wykwalifikowanego psychologa lub psychiatry.

Co to są zaburzenia psychiczne

Psychiatrzy wyróżniają cztery główne obszary zaburzeń psychicznych dzieci i młodzieży: 

  • zachowania niedostosowane społecznie, niszczycielskie, agresywne (to tzw. zaburzenia eksternalizacyjne)
  • zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju (to tzw. zaburzenia internalizacyjne)
  • problemy i zaburzenia psychiczne związane z chorobą somatyczną i/lub niepełnosprawnością
  • całościowe zaburzenia rozwoju (np. spektrum zaburzeń autystycznych).

DALEJ TUTAJ >>>

Każdy jest ekspertem w wychowywaniu własnego dziecka – głosi stare porzekadło. I jest w tym ziarno prawdy, bo to przecież rodzice znają swoje dziecko najlepiej. Robią więc wszystko, by było szczęśliwe. Jednak nie zawsze.

Oto 6 najbardziej toksycznych metod wychowawczych dzieci, które zamiast pomagać szkodzą:

 

  1. Wychowanie cieplarniane czyli pod kloszem: Rodzic, który wychowuje dziecko tak, by chronić je przed każdym stresorem, prezentuje styl tzw. wychowywania cieplarnianego. To toksyczne podejście wynika z chęci ochrony, jednak w dłuższej perspektywie może prowadzić do braku samodzielności. Niedojrzałość, agresja w relacjach z rówieśnikami, depresja, załamania nerwowe po doznanych niepowodzeniach – z takimi problemami może w wieku nastoletnim i dorosłym borykać się dziecko wychowywane pod kloszem.
     
  2. Helikopterem nazywany jest rodzic, który stale krąży wokół dziecka, starając się je uchronić przed niebezpieczeństwem nawet wtedy, gdy nie ma takiej potrzeby. Zachowanie rodziców wynika z troski, jednak często wyręczają dziecko, nie pozwalają mu na popełnianie własnych błędów. Uważają, że niebezpieczeństwo czyha na każdym rogu i tylko z nim mały człowiek będzie bezpieczny. 
  3. Wychowanie powierzchowne – Prezentuje je rodzic, który nie zwraca uwagi na sprawy dziecka, nie bierze pod uwagę jego zdania. Uważa, że dziecko ma po prostu być i nie sprawiać kłopotów.
  4.  
    Wychowanie kumpelskie – Rodzic i dziecko są sobie równi. I nie ma w tym nic złego – przyjaźń to wartość pozytywna. Jednak niektórzy rodzice mogą pojmować ją patologicznie i obarczać dzieci swoimi sprawami. Te najczęściej nie są przygotowane emocjonalnie na wyznania mamy czy taty, dotyczące ich intymnych spraw i problemów.

    5. Wychowanie odtrącające – Obojętność uczuciowa ze strony rodzica w relacji z dzieckiem, zbyt wysokie wymagania i brak zainteresowania malcem – to trzy główne przejawy wychowania obojętnego. Na pierwszy rzut oka trudno je zauważyć, ponieważ dziecko jest zadbane, dobrze ubrane, ma sporo zabawek. Nie ma jednak uwagi rodzica i to stawia go w trudnej sytuacji.

    6. Wychowanie akcesoriowe – Najczęściej występuje wśród rodziców dobrze wykształconych, którzy mają wysoki standard życia. Dziecko stanowi dla nich swego rodzaju nagrodę i potwierdzenie własnej wartości oraz pewności siebie.