W szwajcarskim Davos w dniach 22-25 stycznia 2019 odbywa się kolejne Światowe Forum Ekonomiczne. Polskę reprezentuje m.in. prezydent Duda i premier Morawiecki. Andrzej Duda rozmawiał z neofaszystowskim prezydentem Brazylii Jairem Bolsonaro. Jest nim zachwycony. Nie szczędził pochwał i wyraził nadzieję na współpracę.

Bolsonaro rządzi Brazylią od niedawna. Robi to za pomocą faszystowskich, niedemokratycznych metod. Zasłynął już na świecie tym, że obiecał pozamykać w więzieniach wszystkich oponentów w tym głównie działaczy lewicowych, homoseksualistów i ekologów. Zapowiedział też, że odbierze ziemie tubylczym plemionom, wytnie chronione obszary Puszczy Amazońskiej i udostępni ją wielkim koncernom.

Prezydenci rozmawiali na tematy polityczne i gospodarcze. Duda wyraził podziw i uznanie dla sposobu sprawowania władzy przez Bolsonaro.

Polski prezydent wyraził nadzieję na zacieśnienie współpracy gospodarczej oraz zaprosił neofaszystę do Polski.

Fascynacja Andrzeja Dudy lubiącym przemoc i antydemokratyczne metody sprawowania władzy świadczy o dużym pokrewieństwie ideologicznym obu panów.

Usunięcie siłą  opozycji, likwidacja osób o odmiennym światopoglądzie, negowanie problemów klimatycznych i miłość do USA to wspólne pola obu polityków.

Źródło: Strajk. eu, Superexpres

Fot. Gazeta.pl

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/video-david-attenborough-na-szczycie-ekonomicznym-w-davos-zobacz-co-powiedzial-bogaczom/

 

Prezydent Andrzej Duda miał w poniedziałek wrócić do Polski. Niestety, nie wróci do kraju bo utknął w Chicago. Przewoźnik odwołał lot samolotu, którym miała wrócić polska delegacja.

– W związku z odwołaniem przez przewoźnika lotu z Chicago do Warszawy, którym miała wracać polska delegacja z prezydentem Andrzejem Dudą, powrót nastąpi we wtorek – poinformował rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński.

 

Łapiński dodał, że o powodach odwołania lotu poinformuje przewoźnik. Tymczasem z nieoficjalnych informacji mediów wynika, że dremliner, którym miał wrócić prezydent, po prostu się zepsuł.

 

Wierzę w to, że prędzej czy później wyjaśnienie tragedii smoleńskiej będzie możliwe – powiedział prezydent Andrzej Duda, który we wtorek na Wawelu w 8. rocznicę katastrofy smoleńskiej złożył kwiaty na grobie pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich.

 

„Czekam na to, aż wszystkie dowody, które tylko są możliwe do pozyskania będą pozyskane i zbadane i cały czas wierzę w to, że właśnie dzięki tym dowodom dowiemy się, jaka była przyczyna tragedii smoleńskiej” – powiedział prezydent Duda pytany o ostatnie wypowiedzi Antoniego Macierewicza w sprawie przyczyn katastrofy samolotu.

„Chciałbym, aby ktoś przedstawił pełny zestaw wszystkich dowodów, jakie są w sprawie. Ja o bardzo wielu dowodach słyszałem, natomiast nie miałem do czynienia z takim całościowym zestawieniem. Wierzę w to, że prędzej czy później to nastąpi i że wtedy, także dzięki pracy prokuratorów, czy może przede wszystkim, to wyjaśnienie tragedii smoleńskiej będzie możliwe” – podkreślił.

Pytany, czy nie wierzy w słowa Antoniego Macierewicza o wybuchu, Andrzej Duda odpowiedział: „To nie jest kwestia wiary, to jest kwestia dowodów”.

Na pytanie, jak ocenia prace podkomisji Antoniego Macierewicza prezydent wyraził nadzieję, że „zostaną przedstawione wyniki tych prac”.

Na pytanie, czy będzie to możliwe bez współpracy z Rosją, Andrzej Duda stwierdził: „Nie ma co ukrywać, najważniejszy chyba w sprawie dowód, jakim jest wrak samolotu, cały czas znajduje się w Rosji i władze Rosji nie chcą go oddać – co według mnie jest bezprawiem, chociażby dlatego, że jest to polska własność. To jest samolot produkcji rosyjskiej, ale Polska go zakupiła i to jest polska własność. W związku z czym polska własność powinna do Polski wrócić. Można sobie tylko zadawać pytanie, dlaczego Rosjanie nie chcą oddać tego wraku”.

Nawiązując do 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej prezydent powiedział, że „tamtego dnia odeszło bardzo wielu ludzi, którzy byli skarbem dla Polski i to jest wyrwa, której chyba nic nie potrafi naprawić”.

„Wieczna pamięć i smutek z powodu tego, że odeszli. Wiadomo, że czas leczy rany i wiadomo, że co roku to uczucie i spojrzenie jest nieco inne, ale żal pozostaje i na pewno będzie” – dodał

„Tamtego dnia odeszło bardzo wielu ludzi, którzy byli skarbem dla Polski i którzy byli wielką nadzieją dla polskiej polityki, polskiego życia publicznego. To jest taka wyrwa, której chyba nic nie potrafi naprawić. Odeszli, a przecież Polska mogła tyle zyskać dzięki nim. Mówię tutaj o ludziach ze wszystkich stron sceny politycznej, którzy tam razem wtedy polecieli, żeby złożyć hołd polskim oficerom pomordowanym w Katyniu; z tą patriotyczną misją; i zginęli na służbie ojczyźnie” – podkreślił prezydent.

Jak zrelacjonował dziennikarzom, wtorkowa „ceremonia wyglądała tak jak co roku, od tamtego pamiętnego momentu”. „Spotkaliśmy się tutaj w krypcie św. Leonarda, gdzie była msza św. dla córki pary prezydenckiej i wnuczek. My współuczestniczyliśmy w niej i modliliśmy się za dusze pary prezydenckiej i wszystkich, którzy z nimi zginęli w smoleńsku. Następnie przy sarkofagu pary prezydenckiej złożyliśmy kwiaty, także na sarkofagu marszałka Józefa Piłsudskiego”. „Można powiedzieć, że to już taki rytuał tych dziesiątych kwietnia” – podkreślił prezydent.

Prezydent wyraził także zadowolenie, że jest wiele w Polsce miejsc godnie upamiętniających ofiary katastrofy. „Cieszę się z tego, że ludzie pamiętają, że powstają pomniki, że szkoły i ulice zyskują imiona tych, którzy zginęli, bo to jest taka pamięć, którą trzeba pielęgnować. To pamięć o polskich patriotach, o dobrych ludziach oddanych ojczyźnie, to jest niezwykle ważne” – mówił Andrzej Duda.

„Marzyłem o tym, aby powstał pomnik upamiętniający tych ludzi w ważnym, centralnym miejscu w Warszawie i cieszę się, że dzisiaj taki pomnik zostanie odsłonięty” – dodał. W Warszawie we wtorek po południu zostanie odsłoniety pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej, który stanie na Placu Piłsudskiego.

Prezydent mówił też, że cieszy się, iż w niedługim czasie będzie można odsłonić pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. „Uważam, że jest to człowiek, który jako prezydent Warszawy, jako prezydent Rzeczpospolitej, jako wielki polski polityk, niezwykle oddany sprawie suwerennej i niepodległej Polski po prostu na pomnik sobie zasłużył – swoim życiem, swoją służbą dla ojczyzny” – powiedział Andrzej Duda.

sksl/Centrum Prasowe PAP