„Mój ojciec ma raka. Nie ma dla niego ratunku. Zamiast sesji narzeczeńskiej, chcę zrobić zdjęcia z moim ojcem. Z dnia a dzień jest coraz słabszy, musimy się śpieszyć” – maila o takiej treści otrzymała fotografka ślubna Bonnie Turner od jednej ze swoich klientek.

Nadawcą wiadomości była Becky Carey, która od kilku miesięcy umawiała się z Turner na sesję. Wraz ze swoim narzeczonym Mattem wpłacili zaliczkę, ale odkładali termin, ponieważ ulewne deszcze ciągle psuły im szyki.

Czytaj także: Zamordował miliony niewinnych ludzi. Do DZIŚ ma swój pomnik w BRUKSELI!

Kiedy we wrześniu Bonnie znów otrzymała maila od Becky, była przekonana, że ta po raz kolejny zamierza przełożyć termin. Wiadomość, którą przeczytała, całkowicie ją jednak zaskoczyła. Becky pisała:

Mój tata walczy z rakiem prostaty i nie ma już dla niego ratunku. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że w tym tygodniu trafi do hospicjum. Chcielibyśmy przeznaczyć zaliczkę, jaką wpłacił Matt, na rodzinną sesję zdjęciową. Swoimi zdjęciami będziemy się martwić później, to jest bardziej nagląca potrzeba. Nie mieliśmy profesjonalnej, rodzinnej sesji zdjęciowej odkąd ja i mój brat byliśmy mali, więc to dużo dla nas znaczy.

Ponieważ stan ojca Becky się pogarszał, zależało jej na czasie. Klientka przekonywała, że „tata z dnia na dzień jest coraz słabszy” i chciałaby mieć wyjątkową pamiątkę po nim. Tutner spełniła jej prośbę. Zdjęcia z sesji można zobaczyć poniżej:

Fot. Screen Facebook

Mały Maks Bednarczyk pasjonuje się piłką nożną i swojego czasu sam należał do klubu piłkarskiego Mazura Karczew.

Któregoś dnia, krótko przed feriami, Maksiu przyszedł do klubu z podbitym okiem. Powiedział, że wygłupiał się z kolegami i chyba dostał. Na tym się skończyło. Ale potem dostałem informację od rodziców, że nie będzie go dłuższy czas na treningach – przypomina sobie Artur Wójcik, trener 8-letniego Maksia Bednarczyka, piłkarza Mazura Karczew.

Siniak z czasem zniknął. więc rodzice myśleli, że już wszystko dobrze…jednak siniak powrócił i zaczął rosnąć. Po natychmiastowym udaniu się do lekarza i badaniach, rodzina dowiedziała się, że Maksiu choruje na neuroblastomę czwartego stopnia, która stanowi najgorszą odmianę nowotworu złośliwego.

Mały piłkarz na razie nie zagra, ale będzie mógł obejrzeć piłkarzy podczas niedzielnego turnieju „Bad Boys Cup”, na którym zostaną zebrane środki na leczenie Maksia.

CZYTAJ TAKŻE: Ceny rosną. Nie daj się oszukać! Rodzina 470+

Źródło: wp.pl

Z roku na rok chorych na boreliozę z powodu inwazji kleszczy jest coraz więcej. Teraz zaczyna się okres największego nasilenia ataków. Dzieje się tak najczęściej, gdy przejścia między porami roku są mało wyraźne – zimy łagodne, wiosna i lato gorące.

Dotychczas w 2019 r. odnotowano już 831 zachorowań na boreliozę w Małopolsce. A najgorsze dopiero nadejdzie…

Małopolska jest rejonem, w którym było w 2018 r. wystąpiło 3641 zachorowań od ugryzień kleszczy. Rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie wyznaje, że jest to najwięcej w porównaniu do innych części Polski.

Koalicja Klimatyczna i HEAL Polska ostrzega przed atakiem kleszczy, choć nie każdy musi powodować boreliozę. Jakie są jej objawy? Najbardziej oczywistym objawem jest rumień w miejscu ugryzienia – wtedy jak najszybciej trzeba skontaktować się z lekarzem i zastosować antybiotyki. Znaczenie ma też miejsce ugryzienia. Najbardziej zagrożone są delikatne miejsca i pachwiny.

 

Czytaj także: Szokujące wyznanie MORDERCY. Tego nikt się nie spodziewał!

 

Źródło: o2.pl

Aktorka Magdalena Stużyńska-Brauer poważnie podupadła na zdrowiu. Lekarze nie mieli pojęcia, jak jej pomóc. Po przyjęciu przez nią ostatniego namaszczenia stał się jednak cud!

Stużyńska-Brauer trafiła do szpitala w 2010 r. z powodu powikłań pogrypowych. Lekarze byli bezradni – przez długi czas nie wiedzieli, co jej właściwie dolega. Sytuacją pogarszała się z dnia na dzień.

Czytaj także: Tego nikt się NIE SPODZIEWAŁ. Pamela Anderson popiera polską lewicową partię!

Kiedy było już naprawdę źle, aktorka zadzwoniła do swoich znajomych z prośbą o modlitwę. – Dzięki nim doświadczyłam cudu – przyznała w jednym z wywiadów. Stużyńska-Brauer przyznała, że to właśnie świadomość ich duchowego wsparcia pomogła jej przezwyciężyć złe chwile.

Para znajomych, która wznosiła modlitwy w intencji zdrowia aktorki, zapoznała się z nią zaledwie kilka tygodni wcześniej. Celebrytka twierdzi, że to właśnie o takich osobach mówi się „że zesłał ich Bóg, że są jak anioły”.

Wyniki aktorki znacznie poprawiły się, gdy dodatkowo przyjęła ostatnie namaszczenie chorych. – Czy to był cud? Musiałaby ustalić specjalna komicja. Natomiast z pewnością sakrament przyniósł mi spokój ducha – wspomina Magda.

Fot. Paweł Matyka [CC BY-SA 4.0]

Źródło: telewizjarepublika.pl

Nasza redakcja otrzymała pełen rozpaczy apel o pomoc i wsparcie dla chorego dziecka. Przyłączamy się do apelu i prosimy naszych czytelników o każde możliwe wsparcie.

„Błagam o pomoc dla mojego syna Adriana który ma 23 lata i choruje na postępujący zanik mięśni,choroba tak postępuje że syn od 7 lat już leży a od 6 oddycha za niego respirator.Staram się jak mogę ale jestem już u kresu wytrzymałości psychicznej.Każdy widząc go z twarzy na zdjęciach widzi że ładnie wygląda ,ale prawda jest okrutna.

Choroba postępuje i koszty leczenia są coraz większe.Po uzgodnieniu z synem i za jego zgodą zrobiłam zdjęcia jak obecnie wygląda Adrian są na stronie i co zrobiła z niego ta okrutna choroba.Coraz więcej cierpi,ma problemy z jelitami ma też znaczną skoliozę  przez co z lewej strony wystaje mu żebro które mu pękło dlatego musi mieć zakładane dodatkowe opatrunki stan się pogorszył ponieważ wcześniej tej rany nie było teraz jest musi też pić preparaty o nazwie Cubitany które pozwalają mu przeżyć.Ma też odleżyny i to kolejne gdzie potrzebne są dodatkowe plastry maści które mu uśmierzają ból a to kolejne koszty choć są na receptę też są drogie.

Nagłaśniam i proszę ludzi dobrej woli i serca o pomoc sama wychowuję Adriana  bo jego tata nie żyje.Błagam o pomoc to strona syna www.adrianpomoc.pl  ,tam są napisane koszty jakie są przeznaczane co miesiąc to około 2400 na zakup potrzebnych do życia Adrianowi i zwalczania bólu rzeczy a ciągle dochodzą nowe  dla mnie to ogromne koszty za każdą pomoc z serca dziękujemy.

Mam też ciężko chorą mamę która mieszka z nami od kilku już lat nie wychodzi z domu na początku mama jakoś funkcjonowała choruje na zwyrodnienie stawów i ma skoliozę jednak od pewnego czasu choroba bardzo postępuje,strasznie cierpi ledwie chodzi po domu o dwóch kulach też wymaga pomocy musi brać już morfinę na uśmierzenie bólu a to wszystko przez to że kilka lat temu miała raka i przeszła chemioterapię ta trucizna zniszczyła jej zdrowe stawy już nie wiem jak jej pomóc nie mówiąc o synu  dlatego proszę o pomoc.Rozsyłam już nawet ulotki po ulicach nie wiem już gdzie mam prosić o pomoc

Jesteśmy też w Telekurierze.Szukaj nas na stronie:  https://zrzutka.pl/gapbwr  oraz www.adrianpomoc.pl.  Telefon 733797167.

 

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/wyjatkowa-modlitwa-po-jej-odmawianiu-dzieja-sie-cuda/

Dawna współpracowniczka Jarosława Kaczyńskiego twierdzi, że jest on w bardzo złym stanie psychicznym i szuka swojego następcy.

Prof. Jadwiga Staniszkis uważa, że wszystkie tragedie osobiste jakie przeżył w ostatnich latach Jarosław Kaczyński zniszczyły go. Twierdzi, że PiS jest dla prezesa całą rodziną, a on myśli, że w ten sposób buduje pozycję swojego ugrupowania. Zdaniem Staniszkis on niszczy ludzi. To jest tragiczne, to co się dzieje – stwierdziła. Dodała, że jej zdaniem, prezes PiS powinien odejść. – Przeżył tyle tragedii od śmierci brata, potem matki, teraz pani Szczypińskiej. Smutek niszczy poczucie proporcji. Wydaje mu się, że zbuduje pozycję PiS-u, poprzez atmosferę strachu, która daje władzę, ale to jest nieprawda. My to przetrwamy, Polacy gorsze rzeczy przetrwali – oceniła.

Według profesor Staniszkis, PiS daje zwykłym ludziom, sympatykom PIS poczucie , że mają wreszcie wpływ na rzeczywistość oraz władzę. Uważa, że w  bardzo biednym społeczeństwie to się liczy. Ale ludzie patrzą na ten powrót dawnych technik przypominających komunizm – stwierdziła. – Nomenklatura – ta grupa osób, która wie, że będzie zajmowała ważne stanowiska, ta uległość, ten konformizm. Ludzie to wyczuwają – dodała. Stwierdziła też, że „Jarosław Kaczyński nie słabnie”. – Jest znużony sytuacją, zmęczony samym sobą. Jest złość wynikająca z tego, że stracił wszystko. Przekonanie, że podniesie PiS do nowej roli mija. On dostrzega demoralizację w szeregach PiS. On szuka następców, patrzy jak jedni starają się być nadgorliwi, tak jak Ziobro, inni są ostrożni, tak jak Brudziński, i wybierze, mam nadzieję Brudzińskiego, albo jeszcze kogoś trzeciego – podkreśliła.

Źródło: Wprost

Fot. Wiadomości Gazeta.pl

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/oto-dlaczego-kaczynski-nadal-jest-w-szpitalu/

Szkorbut to choroba, której przyczyną jest niedobór witaminy C. Kojarzono ją jako dolegliwość występującą u marynarzy, którzy podczas dalekich rejsów nie mieli dostępu do świeżej i zdrowej żywności. Wydawałoby się, że problem już dawno został zażegnany. Tymczasem w XXI w. szkorbut wraca.

 

Najbardziej charakterystyczne objawy szkorbutu to gnicie dziąseł, wypadanie zębów, pojawiające się na ciele wrzody. Oprócz tego zauważyć można wypadanie włosów, skrajne osłabienie, bóle mięśni i stawów, stany depresyjne. Wyniszczenie organizmu może prowadzić do śmierci, jeśli w porę nie zostanie wdrożone leczenie.

 

Od kilku lat odnotowuje się przypadki zachorowań m.in. na terenie Stanów Zjednoczonych i w Australii. Choć wydawałoby się, że w tak bogatych krajach nie powinny się zdarzać podobne historie, zdiagnozowano już kilkadziesiąt osób borykających się z tą dolegliwością.

Jak donosi portal Science Alert, doktor Eric Churchill ze Springfield w stanie Massachusetts przywołuje około 30 przypadków szkorbutu na przestrzeni ostatnich 6 lat.

 

Badacze z Baystate High Street Health Centre wraz z doktorem Churchillem przystąpili do analizy przypadków zachorowań na szkorbut. Starali się zweryfikować, jakie czynniki mogą doprowadzić do tak skrajnych niedoborów witamin.

 

ksji/porta.abczdrowie.pl