Odbył się strajk uczniowski przed siedzibą ministerstwa edukacji. Protest dotyczył sytuacji w szkolnictwie i braku miejsc w szkołach średnich.

Do strajku doszło w środę o godz. 17. Na miejsce wybrano gmach Ministerstwa Edukacji Narodowej przy alei Szucha w Warszawie. Zebrali się tam m.in. młodzieżówki partii opozycyjnych oraz przedstawiciele organizacji Strajk Uczniowski.
Protest dotyczył sytuacji w szkolnictwie i braku miejsc w szkołach średnich. Uczniowie nie zgadzają się na złe traktowanie i na dyskryminację ze względu na rok, w którym akurat się urodzili. Choć długofalowo korzystna, reforma edukacji wprowadziła negatywne reakcje wśród uczniów. Powstały problemy ze znalezieniem miejsca w szkołach.

 

Słyszymy, że ‚marzenia nie zawsze się spełniają’ lub że powinniśmy szukać szczęścia za granicą. Mamy dosyć dlatego w chwili w której ‚dorosłe’ struktury partyjne się kłócą, my jednoczymy się, by zaprotestować pod MEN-em – piszą inicjatorzy akcji.

Źródło: wp.pl

Niedawno minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski spotkał się z prezesem Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomirem Broniarzem. Dogadali się, co do sytuacji nauczycieli.

PiS złożył nauczycielom nową propozycję. Nie podano publicznie konkretów, jednak Sławomir Broniarz wyszedł ze spotkania zadowolony.

 

Merytoryczna, rzeczowa i konkretna. To dobrze rokuje na przyszłość- mówił o rozmowie z przedstawicielami PiSu Broniarz.

 

CZYTAJ TAKŻE: SKANDAL! Będziesz musiał PŁACIĆ za RADIO w aucie. Nawet jak go NIE słuchasz!

 

Co do sytuacji z podwójnymi rocznikami w szkole, PiS ma przedstawić rozwiązanie do końca wakacji. Choć politycy nie wiedzą, co planują zrobić nauczyciele we wrześniu, to dołożą starań, żeby uczniów nie spotkała krzywda. W ten weekend ma się odbyć burza mózgów o tym, co zrobić, aby ułatwić sytuację rodzicom i uczniom mierzącym się z chaosem wokół „kumulacji roczników”.

 

Źródło: wp.pl