W szwajcarskim Davos w dniach 22-25 stycznia 2019 odbywa się kolejne Światowe Forum Ekonomiczne. Polskę reprezentuje m.in. prezydent Duda i premier Morawiecki. Andrzej Duda rozmawiał z neofaszystowskim prezydentem Brazylii Jairem Bolsonaro. Jest nim zachwycony. Nie szczędził pochwał i wyraził nadzieję na współpracę.

Bolsonaro rządzi Brazylią od niedawna. Robi to za pomocą faszystowskich, niedemokratycznych metod. Zasłynął już na świecie tym, że obiecał pozamykać w więzieniach wszystkich oponentów w tym głównie działaczy lewicowych, homoseksualistów i ekologów. Zapowiedział też, że odbierze ziemie tubylczym plemionom, wytnie chronione obszary Puszczy Amazońskiej i udostępni ją wielkim koncernom.

Prezydenci rozmawiali na tematy polityczne i gospodarcze. Duda wyraził podziw i uznanie dla sposobu sprawowania władzy przez Bolsonaro.

Polski prezydent wyraził nadzieję na zacieśnienie współpracy gospodarczej oraz zaprosił neofaszystę do Polski.

Fascynacja Andrzeja Dudy lubiącym przemoc i antydemokratyczne metody sprawowania władzy świadczy o dużym pokrewieństwie ideologicznym obu panów.

Usunięcie siłą  opozycji, likwidacja osób o odmiennym światopoglądzie, negowanie problemów klimatycznych i miłość do USA to wspólne pola obu polityków.

Źródło: Strajk. eu, Superexpres

Fot. Gazeta.pl

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/video-david-attenborough-na-szczycie-ekonomicznym-w-davos-zobacz-co-powiedzial-bogaczom/

 

Puszcza Amazońska pochłania rocznie ponad pół miliarda ton dwutlenku węgla. To najważniejszy ekosystem naszej planety. Dlatego decyzja nowego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro o rozpoczęciu wycinki chronionych dotąd obszarów „płuc świata” dotknie całej światowej populacji.

Jeszcze sto lat temu pierwotny las amazoński zajmował ponad 6,3 mln km2, czyli prawie 20 razy tyle co terytorium Polski. Obecnie jest to tylko 4,1 mln km2. Większość znajduje się w Brazylii, której 60 procent stanowią lasy; to tam znajduje się jedna piąta światowych zasobów słodkiej wody i około jednej trzeciej wszystkich gatunków fauny i flory Ziemi. Jest to zatem największa na świecie naturalna rezerwa gatunków ze świata zwierząt i roślin a także – wody.

To niesamowite dziedzictwo jeszcze nigdy nie było tak zagrożone. A wszystko za sprawą Jaira Bolsonaro, faszyzującego prezydenta największego kraju Ameryki Południowej, który podczas kampanii wyborczej w 2018 r. obiecał kapitalistom i obszarnikom spore udogodnienia jeśli chodzi o „inwestycje” na chronionym obszarze. Ogromne fundusze, które spłynęły do sztabu 64-letniego autokraty pochodziły w dużej mierze od potężnego lobby politycznego hodowców i wielkich plantatorów soi. To oni właśnie mają być głównymi beneficjentami tej prezydentury. Straci cała reszta, czyli obywatele Brazylii i świata.

Pomysły włodarza budzą przerażenie wśród ekspertów. – Jego lekkomyślny plan uprzemysłowienia Amazonii w porozumieniu z brazylijskim i międzynarodowym biznesem rolno-przemysłowym i sektorem górniczym, sprowadzi niespotykaną do tej pory klęskę na największy na tej planecie las tropikalny, na społeczności, dla których jest on domem i będzie katastrofą dla klimatu – komentuje Christian Poirier z organizacji Amazon Watch, która od 1996 roku walczy o ochronę lasu deszczowego i praw jego mieszkańców.

To nie jedyny głos krytyki. – Myślę, że czeka nas bardzo czarny okres w historii Brazylii – mówi Paulo Artaxo, naukowiec z Uniwersytetu w São Paulo, który bada zmiany klimatu, cytowany przez Science Magazine. – Nie ma sensu lukrować rzeczywistości. Bolsonaro to najgorsze, co mogło się przydarzyć środowisku – dodaje.

Zagrożeni są również rdzenni mieszkańcy Amazonii. „Najpierw drwale budują drogę dla ciągników, a następnie powstają kolejne drogi dojazdowe, aby odholować drzewa” – powiedział w wywiadzie dla niemieckiego „Spiegle’a ” Adriano Karipuna, szef plemienia Karipuna.

Źródło: Strajk.eu

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/rzady-nie-potrafia-tego-zatrzymac-tempo-jest-nieprawdopodobne/