Niepisana, polska tradycja mówi: sobota dzień sprzątania. Jak informuje fachowe pismo „American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine” to właśnie sprzątanie szkodzi nam bardziej niż papierosy.

Badacze z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii dowodzą, że sprzątanie to kolejny cichy zabójca XXI wieku. Szczególnie narażone są osoby, dla których sprzątanie stanowi źródło dochodu. Problemy zdrowotne, będące skutkiem sprzątania, występują znacznie częściej u kobiet niż u mężczyzn. Powód? Statystycznie kobiety sprzątają więcej niż mężczyźni.

Czytaj także: NOWY SONDAŻ PREZYDENCKI! Większość Polaków wybrałaby na prezydenta…

Wielu z nas używa odkurzacza, który podobnie, jak papierosy negatywnie działa na nasze płuca. Badacze z Bergen zwracają również uwagę na toksyczne środki czyszczące, bakterie w gąbkach, szczotkach, mopach i ścierkach oraz innych przedmiotach za pomocą, których dbamy o czystość.

Badacze przeanalizowali dane 6235 respondentów, którzy brali udział w badaniu zdrowia układu oddechowego: Respiratory Health Survey. Okazuje się, że osoby regularnie używające środków czystości uzyskały negatywne wyniki  badań spirometrycznych. Naukowcy ostrzegają, że skutkami nadmiernego używania środków chemicznych mogą być trudności oddechowe, astma, zmniejszenie objętości i wydajności płuc, a nawet nowotwór. 

Autorzy pracy alarmują o negatywnych skutkach nadużywania środków i odkurzaczy, a także wznoszą apel o ostrożność i stosowanie naturalnych środków, takich jak: cytryna, ocet czy soda oczyszczona. 

Fot. Pixabay

Źródło: American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine

Zrobiło się w niemieckojęzycznych mediach głośno o Lidlu w związku z akcją masowego wycofywania z jego sklepów na terenie Niemiec, Austrii i Szwajcarii kilogramowej mrożonki zawierającej mieszankę warzyw o nazwie „Freshona Gemüsemix”, a wyprodukowanej dla tej sieciówki przez belgijską firmę Greenyard Frozen Belgium N.V. (czyżby Belgia została potentatem w produkcji warzyw?!). Mrożonka okazała się bardzo niebezpieczna dla ludzkiego zdrowia.

Może nie wszystkim wiadomo, że Lidl, dyskont o najniższych cenach – coraz bardziej ekspansywny również w Polsce – jest największą tego typu siecią handlową w Europie, a na świecie drugą (według niektórych źródeł nawet pierwszą) co do wielkości. Za największą sieć uchodzi Aldi, także niemiecki. W 28 krajach europejskich Lidl ma już ok. 10 200 (!) swoich sklepów wielkopowierzchniowych. Należy do koncernu Schwarz-Gruppe z siedzibą w Neckarsulm.

Mrożonka „Freshona Gemüsemix” (czyli świeże, sic!, warzywa mieszane) wycofywana jest bez związku z datą ważności, a z powodu zakażenia tego produktu bardzo groźną bakterią Listeria monocytogenes, która wywołuje chorobę żołądkowo-jelitową zwaną listeriozą, kończącą się w 20-30 proc. przypadków śmiercią. Jest bardziej śmiercionośna niż salmonella. Najbardziej zagrożone skutkiem śmiertelnym są kobiety w ciąży (u noworodków bakteria ta może wywołać zapalenie opon mózgowych), dzieci, osoby z obniżoną odpornością oraz ludzie w podeszłym wieku. W 2005 r. zanotowano w Polsce 22 zachorowania na listeriozę.

W wydanych dziś komunikatach przestrzega się klientów owych trzech niemieckojęzycznych krajów, by absolutnie owej belgijskiej mrożonki nie spożywali i koniecznie ją do najbliższego sklepu Lidla zwrócili; otrzymają zwrot pieniędzy bez konieczności pokazywania paragonu jako dowodu zakupu. O ewentualnym zwrocie zdrowia nie ma jednak mowy… Problem w tym, że wielu tych, którzy owe mrożone warzywa wcześniej spożyli, jest w grupie ogromnego ryzyka, albowiem okres wylęgania się choroby wynosi do 70 dni. Poza tym nie wszyscy powiążą ją z faktem spożycia mrożonki, o której być może dawno zdążyli zapomnieć. Oprócz tego mało kogo interesuje dziś producent, najważniejsze, żeby produkt był jak najtańszy. Jego jakość jest dla zdecydowanej większości bez znaczenia. Rzecz jasna do czasu.

Objawy listeriozy przypominają objawy infekcji grypowej, trudno więc od razu zorientować się, że to choroba bakteryjna i na dodatek tak groźna. Oprócz tego występują nudności, wymioty i biegunka. W komunikacie ostrzega się ludność, by w przypadku wystąpienia owych objawów natychmiast udać się do lekarza. Bakteria wywołująca listerię może spowodować również sepsę oraz zapalenie opon mózgowych, co wymaga natychmiastowej terapii antybiotykowej. Jednak, jak już wcześniej wspomniano, ryzyka śmierci nie można wykluczyć.

WIĘCEJ >>>