Poseł PO Robert Tyszkiewicz wystąpił w poniedziałek z interwencją poselską do szefa ABW. Pyta w niej o interpelacje dotyczące m.in. obronności kraju, składane przez innego  posła Adama Andruszkiewicza, od niedawna – wiceministra cyfryzacji.

Andruszkiewicz zasłynął licznymi wypowiedziami homofobicznymi, skrajnie prawicowymi i antyunijnymi. Od kilku dni ciąża na nim oskarżenia o bycie pod wpływem tajnych służb Rosji.

Tyszkiewicz postanowił  się zwrócić  z interwencją (do ABW), zszokowany lekturą ostatnich interpelacji poselskich posła Adama Andruszkiewicza Jak mówił dziennikarzom, poseł Andruszkiewicz złożył od 1 listopada 2018 roku 93 interpelacje „głównie w zakresie dotyczącym obronności, bezpieczeństwa narodowego, energetyki i polityki zagranicznej”.

W swojej interwencji poseł Tyszkiewicz pyta szefa ABW, czy Agencja prowadziła czynności operacyjno-rozpoznawcze w sprawie tych interpelacji, szczególnie – jak to ujął – „co do ustalenia ewentualnych współautorów interpelacji jakie składał poseł Adam Andruszkiewicz, ich potencjalnej wartości dla służb Federacji Rosyjskiej oraz nagromadzenia w okresie bezpośrednio poprzedzającym powołanie do rządu RP”.

Tyszkiewicz mówił, że Andruszkiewicz jest członkiem Sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą  oraz Polsko-Białoruskiej Grupy Parlamentarnej i w swojej aktywności poselskiej „nie zajmuje się kwestiami dotyczącymi strategicznych zagadnień bezpieczeństwa Polski”.

I podał przykład interpelacji dotyczących zakupu myśliwca nowej generacji, planów powołania nowej dywizji zmechanizowanej, przebiegu ćwiczeń wojskowych Anakonda, czy współpracy krajów UE w zakresie bezpieczeństwa cybernetycznego.

Tyszkiewicz podkreślał, że te interpelacje nie mają charakteru interwencji i nie zmierzają do rozwiązania konkretnych spraw a mają „wyłącznie charakter informacyjny”. – Można zadać pytanie, czy pan poseł Andruszkiewicz znajduje się pod wpływem jakichś agentów wpływu, bo lektura tej listy jest co najmniej głęboko zastanawiająca – powiedział. Jego zdaniem, tematyka i nasilenie tych interpelacji w jednym czasie, powinna budzić zaniepokojenie polskich służb.

Źródło: Dziennik.pl, PAP, TOK FM

Fot. Agencja Gazeta

Zobacz też: https://malydziennik.pl/wyludzil-kilkadziesiat-tysiecy-jest-w-rzadzie/

Już w 2016 r. niezależny węgierski think tank Political Capital uznał posła Andruszkiewicza za pośrednie narzędzie rosyjskich wpływów w Polsce.

Raport dotyczył oddziaływania Kremla na Europę Środkową, a jednym z autorów był Anton Szechowcow. To znany ukraiński politolog, który analizuje związki skrajnej prawicy na świecie z Rosją.

W raporcie wspomniano o Andruszkiewiczu, bo współpracował blisko z innymi ówczesnymi parlamentarzystami Kukiz’15, którzy wspierali Rosję i jej politykę – takimi jak np. szef Ruchu Narodowego Robert Winnicki. W tym samym 2016 r. Winnicki wystąpił z antyukraińską tyradą w rosyjskiej państwowej telewizji RTR Płanieta. Żądał ‘rozliczenia Ukraińców’ za zbrodnie z lat 40.

W maju 2017 r. prawicowy aktywista Marcin Rey na facebookowym blogu ‘Rosyjska V kolumna w Polsce’ opisał powiązania Andruszkiewicza z Aleksandrem Usowskim. Według ukraińskich źródeł Usowski to białoruski pośrednik, który organizuje w Polsce wsparcie polityczne dla Rosji – na zlecenie Kremla i za jego pieniądze.


Jak podaje Rey, z Usowskim współpracował Dawid Berezicki, lider faszyzującego Obozu Wielkiej Polski. I to on miał rekomendować Białorusinowi posła, który wówczas krytykował ochłodzenie stosunków polsko-rosyjskich po napaści Kremla na Ukrainę i wzywał do przywrócenia małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim. 

Gdy w marcu 2015 r. Andruszkiewicz został wybrany na prezesa Młodzieży Wszechpolskiej, zjazd otworzył prezydencki kandydat narodowców Marian Kowalski. Miesiąc później Kowalski publicznie wychwalał Putina i usprawiedliwiał aneksję Krymu.


W połowie 2016 r. Andruszkiewicz wraz z innym ówczesnym posłem Kukiz’15 Markiem Jakubiakiem (który nawoływał, by Polska nie angażowała się w obronę Ukrainy przed Rosją) i publicystą Rafałem Ziemkiewiczem (który narzeka na brak opcji prorosyjskiej w polskiej polityce zagranicznej i jest za to chwalony przez kremlowski portal propagandowy Sputnik) założył antyunijne stowarzyszenie Endecja.


Andruszkiewicz związał losy z Kornelem Morawieckim, ojcem premiera, który w kwietniu 2016 r. odszedł z klubu Pawła Kukiza i założył własne koło poselskie Wolni i Solidarni. W lipcu 2018 r. Morawiecki senior udzielił głośnego wywiadu rosyjskiej państwowej agencji informacyjnej RIA Novosti. Mówił, że zbliżenie z Rosją wzmocniłoby Polskę i że Polska powinna być dla Rosji pomostem do Europy Zachodniej. Ganił polskie władze, że nie pogratulowały Putinowi zwycięstwa w kolejnych wyborach.


Minęły cztery miesiące, a do koła WiS przeszedł Andruszkiewicz. Morawiecki senior przyznał niedawno, że przed mianowaniem Andruszkiewicza wiceministrem cyfryzacji rozmawiał z synem o tym, że poseł WiS mógłby być przydatny w rządzie. A w ‘Faktach’ TVN stwierdził, że konsultował się z Andruszkiewiczem w sprawie polityki wschodniej. – Miał podobne zapatrywania – powiedział Morawiecki senior.

W 2016 r. Mińsk odwiedził ówczesny wicepremier Mateusz Morawiecki (nakłaniał tamtejsze firmy do inwestycji w Polsce) i marszałek Senatu Stanisław Karczewski (mówił potem o Łukaszence ‘ciepły człowiek’).

Sam Andruszkiewicz przewodniczy Zespołowi Parlamentarnemu ds. Współpracy Polsko-Białoruskiej. TVN przedstawił nagrania z wystąpień posła, w których żądał on, by Polska bez ograniczeń handlowała z Białorusią niezależnie od tego, ‘kto tam rządzi’.
Tak się składa, że Andruszkiewicz spotkał się z Szołuchą w Endecji – obaj zostali prezesami tej organizacji. W 2018 r. posła na stanowisku szefa stowarzyszenia zastąpił zaś Chruszcz.

Nominację na wiceministra cyfryzacji Andruszkiewicz miał zawdzięczać m.in. popularności w mediach społecznościowych. W kwietniu zeszłego roku znana ekspertka od mediów społecznościowych Anna Mierzyńska wykryła, że za tą popularnością stoją tysiące tajemniczych – choć niekoniecznie fałszywych – profili i kont społecznościowych. To sprawna, skoordynowana grupa trolli i klakierów, którzy wcale nie wspierają PiS jako całości. Zamiast tego promują Andruszkiewicza, Ziemkiewicza i Jakubiaka oraz kilku wybranych posłów koalicji rządzącej (Antoniego Macierewicza, Krystynę Pawłowicz, Patryka Jakiego i Annę Sobecką, byłą spikerkę Radia Maryja).

W analizie opublikowanej przez portal OKO.press Mierzyńska przestrzega przed rosyjskimi manipulacjami w mediach społecznościowych i kremlowskim wsparciem dla nacjonalistów”.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/zydzi-protestuja-nie-chca-polskiego/

W ubiegłym tygodniu poseł Adam Andruszkiewicz został nominowany na wiceministra cyfryzacji. Mandat poselski zdobył z ramienia Kukiz’15, ale w listopadzie 2017 odszedł z tego klubu i przystąpił do koła Wolni i Solidarni. Zanim został posłem, działał m.in. w Ruchu Narodowym i był przewodniczącym Młodzieży Wszechpolskiej. Jest znany ze swoich skrajnych poglądów. Stanowczo sprzeciwia się przyjmowaniu do Polski migrantów, obraża osoby LGBT, wygłaszał też antyeuropejskie poglądy.

Do nominacji Andruszkiewicza odniósł się Komitet Żydów Amerykańskich w Europie Środkowej (American Jewish Comittee Central Europe). „Z zaniepokojeniem przyjęliśmy decyzję o powołaniu Pana Posła Adama Andruszkiewicza na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Cyfryzacji. W latach 2015-2016 Pan Andruszkiewicz był Prezesem Młodzieży Wszechpolskiej, ruchu znanego z nacjonalistycznej doktryny, który kontynuuje tradycję międzywojennej organizacji studenckiej o tej samej nazwie” – czytamy w oświadczeniu.

„W swojej ‚Deklaracji ideowej’ z 1931 r. Młodzież Wszechpolska twierdziła, że ‚Żydzi są grupą rasowo obcą’, a ‚wytyczną (…) polityki polskiej wobec Żydów winna być kulturalna, polityczna i gospodarcza izolacja oraz najdalej idące zmniejszenie ich liczby w Państwie’. Polityczne dziedzictwo ruchu, który otwarcie głosił idee rasistowskie i propagował dyskryminację na tle etnicznym na uniwersytetach – jak to czyniła Młodzież Wszechpolska w latach trzydziestych – rodzi poważne pytania dotyczące jego dzisiejszej obecności w sferze publicznej”.

„Decyzja zaskakuje” Dalej możemy przeczytać, że „decyzja o powołaniu byłego prezesa organizacji nacjonalistycznej na wiceministra ds. cyfryzacji zaskakuje, szczególnie w świetle ostatnich sondaży, które pokazują, że antysemityzm w cyberprzestrzeni jest dla Europy rosnącym zagrożeniem”. – Chcemy wierzyć, że polskie organy ścigania będą podejmować działania w odpowiedzi na mowę nienawiści i podżeganie do nienawiści w internecie – powiedziała Agnieszka Markiewicz, dyrektor warszawskiego biura AJC Central Europe.

Źródło: tvn24

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/wyludzil-kilkadziesiat-tysiecy-jest-w-rzadzie/