Jej listy są pisane pięknym kaligraficznym pismem. Pisząc je korzystała z eleganckiej bladożółtej papeterii zaopatrzonej w logo amerykańskiego dziennika Washington Times-Herald. Kilka stron banalnych informacji: plotki, ploteczki i wspomnienia…

Jednak najciekawsze jest zwykle na samym końcu listów. To naprawdę romantyczne uwagi:

Zdecydowałem się! Jeśli kiedykolwiek będę mieć dzieci, to chciałabym, żeby były kopią Ciebie. Jesteś jedyną osobą, którą znam, która warta jest takiego powielenia. Pamiętaj schowaj ten list dobrze, ukryj go w jakimś najgłębszym skarbcu, żebyś nie zaszkodził Indze-Bindze. Gdziekolwiek na świecie znajdę Cie i będziemy razem. To będzie najpiękniejszy moment mojego życia. No może prawie najpiękniejszy – ten najlepszy był kiedy Cię pierwszy raz zobaczyłam.

„Inga-Binga” to Inga Arvad. Dziesięć lat wcześniej ta piękna Dunka została Miss Danii i ubiegała się o tytuł Miss World. Nie udało się, ale nie przejmowała się tym zbytnio. Wkrótce wyruszyła na inne łowy…

Czytaj także: Co by było gdyby HITLER wygrał WOJNĘ? Zobacz, jak wyglądałby nasz świat

Adresatem listu jest mężczyzna o imieniu John. Jednak przyjaciele nazywają go „Jack”. Jest młodym, przystojnym dziennikarzem – korespondentem wojennym. Jednak to nie jest zwykły żurnalista. Jego ojciec jest niezwykle wpływowym biznesmenem i politykiem. Nazywa się Joe Kennedy…

Kochanka JFK

Jego syn zostanie za kilkanaście lat prezydentem Stanów Zjednoczonych. Piękna Inga w 1941 roku jeszcze tego nie wie, ale wyczuwa, że to może być świetna partia. Dlatego robi, co może by skraść serce młodego Jankesa. Jest tylko jeden problem…
Ten problem to były kochanek duńskiej piękności. Nazywa się Hitler. Tak, tak – ten HITLER…

Szef FBI J. Edgar Hoover ma rodzinę Kennedych od dawna na oku. Lista kochanek młodego JFK jest długa: są na niej nazwiska choćby aktorki Kim Novak czy Judith Exner. Hitler, Kennedy. Co ich łączy? Obaj byli kochankami pięknej Ingi?

Jednak dopiero Inga Arvad, oficjalnie duńska dziennikarka, a nieoficjalnie nazistowski szpieg wywołuje alarm w siedzibie agencji. Hoover spuszcza ze smyczy swoich agentów. Od dawno chce dokopać staremu Kennedy`emu. Ma z nim na pieńsku już od czasów prohibicji, gdy ten irlandzkiego pochodzenia milioner podejrzewany był o przemyt alkoholu na wielką skalę.

Romans z Fuehrerem

Inga poznała Kanclerza Rzeszy dość przypadkowo. To zwykle się tak zaczyna. W roku 1935 poslubiła znanego reżysara węgierskiego pochodzenia Paula Fejosa. To z z nim udała się na specjalny raut, który wyprawiał sam Hermann Goering, ulubieniec Hitlera. Niemiecki dyktator również zaszczycił gości swoja obecnością. >>>CZYTAJ DALEJ<<<