POLITYKA

Ta śmierć nie może być daremna! Czy jest szansa, by inne dzieci nie podzieliły losu Charliego Garda?

Charliego Garda poznał cały świat. I cały świat walczył o prawo do życia dla niego. Rodzice chłopca otrzymali wsparcie i papieża Franciszka, i Donalda Trumpa. Ostatnio odwiedzili Biały Dom.

Z rodzicami małego wojownika spotkał się wiceprezydent Mike Pence. Powiedział, że to "zaszczyt" powitać "odważnych" rodziców Charliego, Chrisa Garda i Connie Yates, w Białym Domu. Para spotkała się z wiceprezydentem, by umówić życie, śmierć i to, co przez nią można zrobić dla innych dzieci i rodzin z podobnymi problemami. 

 

Rodzice Charliego zebrali ponad 1,5 miliona dolarów, na leczenie syna. Chcieli przenieść go z Wielkiej Brytanii do Stanów Zjednoczonych w celu eksperymentalnego leczenia. Ale lekarza z Great Ormond Street Hospital (GOSH), gdzie chłopiec był leczony, byli innego zdania. Wtedy rozpoczęła się długa batalia prawna, a angielskie i europejskie sądy początkowo orzekły, że to szpital, a nie rodzice Charliego, może zadecydować o formie i sposobie opieki.  Publicznie poparcie dla Charliego i jego rodziców wyrazili papież Franciszek i prezydent Donald Trump. Ten ostatni powiedział, że będzie "zachwycony", jeśli dziecku uda się pomóc w Stanach Zjednoczonych. 

 

Na prośbę brytyjskiego sądu najwyższego, do Anglii poleciał dr Michio Hirano, amerykański specjalista, który miał zbadać Charliego. Niestety, konsultacja ta odbyła się kilka miesięcy za późno. Mięśnie chłopca były już mocno zniszczone. Rodzice są przekonani, że gdyby pomoc nadeszła wcześniej, ich syn "miałby potencjał, aby być normalnym, zdrowym małym chłopcem".

 

24 lipca 2017 r. Chris i Connie zakończyli bitwę prawną. Stwierdzili, że zmarnowano mnóstwo czasu, który można by poświęcić Charliemu. Ostatecznie sędzia nie zgodził się, by rodzice zabrali dziecko do domu i tam czekali na jego śmierć. Charlie zmarł  28 lipca 2017 r. w hospicjum, po odłączeniu urządzeń podtrzymujących życie. 

 

Kiedy Charlie wciąż żył, wiceprezydent Mike Pence powiedział, że jego rodzice powinni "mieć możliwość wyboru jak najlepszego leczenia ratującego życie, jakie jest dostępne dla ich dziecka". Po śmierci Charliego Pence zapewnił rodziców chłopca o modlitwie i złożył im kondolencje. 

 

An honor to welcome the courageous parents of little Charlie Gard, Chris and Connie, to the @WhiteHouse to discuss the life and legacy of their son. Their parental love and devotion to their son is inspiring and a reminder of how precious all lives are. pic.twitter.com/p1vjvpZNOc

— Vice President Mike Pence (@VP) 15 grudnia 2017

Źródło: LifeSiteNews.com/MalyDziennik.pl

Komentarze

Zobacz także

GENIALNE! Ekspert w MINUTĘ wyjaśnia istotę islamu ZOBACZ

Redakcja malydziennik

Odwetowy atak USA na bazę wojskową w Syrii. Trump nie ma wątpliwości: to w żywotnym interesie USA

Redakcja malydziennik

Oto dwóch architektów mitycznego miejsca w III RP: Michnik i Wajda!

Redakcja malydziennik
Ładuję....