CYWILIZACJA

Sygnał do chorych i niepełnosprawnych: wasze życie jest stratą dla zdrowych i silnych

Wielka Brytania staje się liderem w eugenicznym traktowaniu chorych. Ich życie jest dla sędziów tego kraju ogromną stratą dla ich bliskich, którą trzeba wynagrodzić.

Przesada? Niestety nie. A smutnym na to dowodem pozostaje wyrok, jaki został wydany przez brytyjski sąd w sprawie o tzw. „złe narodziny”.  Omodele Meadows, obecnie czterdziestoletnia kobieta, przekonuje, że gdyby miała poprawne i pełne informacje na temat zdrowia swojego synka (obecnie sześcioletniego) Adejuwona, to by go abortowała, bowiem nie było jej intencją (tak, tak) urodzenie dziecka chorego na hemofilię i autyzm. I dlatego domaga się odszkodowania od lekarza, który w odpowiednim momencie nie przeprowadził testów na obecność u niej genów mogących wywoływać u jej męskiego potomstwa tę chorobę.

 

Kobieta domaga się odszkodowania, bowiem gdy w 2006 roku urodził się jej siostrzeniec, cierpiący na hemofilię, poddała się testom, które miały nie wykazać u niej genów związanych z tą chorobą. Gdy sama zaszła w ciążę nie poddawała się więc testom na obecność genów hemofilii u dziecka, a dopiero gdy się ono urodziło się, i okazało się, że jest chora, zdecydowała się na testy, które wykazały obecność genów warunkujących tą dziedziczną chorobę. Wtedy zdecydowała się wytoczyć proces swojemu lekarzowi Hafshahowi Khanowi, który miał nie przeprowadzić wystarczająco pierwszych testów, a także nie przeprowadzać testów w czasie ciąży.

 

Jego prawnicy zgodzili się na wypłacenie jej 1.4 miliona funtów za to, że dziecko cierpiało na hemofilię (a nie cierpiałoby, gdyby zostało zabite, co miało być planem kobiety, gdyby wiedziała o jego chorobie). Jednocześnie odmówili wypłaty odszkodowania za autyzm, na który również choruje chłopiec, bowiem uznali, że jego pojawienie się to „pech”, a nie skutek zaniedbań lekarza. Jednak kobieta nie podzieliła tej opinii, a brytyjski sąd przyznał jej rację i nakazał wypłatę rekordowego, dziewięciomilionowego odszkodowania. Dlaczego? Bo, jak tłumaczyła sędzia „Adejuwon nie urodziłby się, gdyby nie zaniedbanie pozwanego”. A gdyby się nie urodził, wyjaśniała sędzia, „pani Meadows nie miałaby dziecka z połączonymi problemami hemofilii i autyzmu”, bowiem „przeprowadziłaby testy i usunęła tę konkretną ciążę”. – Skutkiem zaniedbania lekarza było wyeliminowanie możliwości przerwania ciąży, której matka nie chciałaby kontynuować – przekonywała sędzia. Jej zdaniem, choć autyzm chłopca, jest rzeczywiście przypadkowy, to lekarz musi za niego odpowiadać finansowo, bowiem to jego zaniedbanie sprawiło, że dziecko w ogóle żyje. I właśnie dlatego nakazała wypłacenie tak wielkiego odszkodowania. 

 

Oczywiście, nie ma co ukrywać, lekarz popełnił błąd, gdy nie przeprowadził odpowiednich testów u kobiety. Za to można jej przyznać odszkodowanie, bowiem mogłaby ona nie zdecydować się na zajście w ciążę, gdyby wiedziała, że istnieje zagrożenie poczęcia dziecka chorego, ale… niedopuszczalne jest wypłacanie odszkodowania za „urodzenie chorego dziecka”, bowiem jest to niezwykle mocny sygnał właśnie do osób chorych i niepełnosprawnych. Sędzia dała im wyraźny sygnał, że ich życie jest „stratą” dla ich bliskich, a także dla społeczeństwa. To zaś jest już wyprowadzenie społeczeństwa z przestrzeni ludzkich wyborów. 

 

Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

Komentarze

Zobacz także

CEJROWSKI ostro o wyborach i TUSKU! „Od urodzenia do naturalnej śmierci…”

Adam Gaafar

Pierwszy taki film na świecie . Pokazali jak człowiek … umiera!

Redakcja malydziennik

Znalazł słoik, w środku były fragmenty ludzkiego ciała…

Redakcja malydziennik
Ładuję....