POLITYKA

Sprawa Igora Stachowiaka nabiera tempa! Wyciekła opinia biegłych na temat jego śmierci. Interwencja policjantów…

Biegli z Łodzi, którzy zajmowali się sprawą Igora Stachowiaka zmarłego 15 maja 2016 roku przygotowali opinię na temat zdarzenia. Dane, do których dotarł Onet, nie łączą jednak śmierci Stachowiaka z brutalną interwencją policji.

Opinia przygotowana na zlecenie prokuratury w Katedrze i Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi stwierdza, że śmierć Igora Stachowiaka nie była spowodowana przez brutalną interwencję funkcjonariuszy. To całkowita zmiana postrzegania tej sprawy – znane do tej pory nagrania pozwalały stawiać przypuszczenie, że właśnie nielegalne działania policjantów spowodowały zgon Stachowiaka.

 

Badający sprawę stwierdzili, że to niewydolność krążeniowa-oddechowa "w przebiegu arytmii po epizodzie excited delirium spowodowanego zażyciem środków aktywnych", a nie działania policji, spowodowały śmierć Igora Stachowiaka. Excited delirium to mało znany termin, który oznacza ostry atak psychozy spowodowany nadużywaniem między innymi kokainy lub amfetaminy. Ponadto znajomość tego ataku jest nikła zarówno wśród lekarzy, jak i zwykłych obywateli – tylko odpowiednio przeszkolone osoby mogłyby go zdiagnozować.

 

Nie oznacza to jednak, że bezpośrednią przyczyną śmierci było przedawkowanie narkotyków – stężenie ich było zbyt niskie. Dalsze ustalenie zaprzeczają, jakoby to ucisk na szyję miał być bezpośrednią przyczyną zgonu. Jednak śledczy przyznają, że to właśnie brutalna interwencja mogła spowodować nasilenie reakcji. Tu jednak badacze przypomnieli, że nie można stwierdzić "z pewnością wymaganą w postępowaniu karnym", że środki przymusu bezpośredniego były bezpośrednią przyczyną utraty życia Stachowiaka. Odkryto jednak, że wobec mężczyzny stosowano także gaz pieprzowy.

 

15 maja 2016 roku Igor Stachowiak zmarł we wrocławskim komisariacie policji. Wcześniej został zatrzymany przez policjantów, wobec stawiania oporów użyto chwytów obezwładniających, a następnie paralizatora. Na komisariacie, nawet wobec posłusznego wykonywania poleceń przez Stachowiaka używano na nim paralizatora i ucisku szyi. Jego przeszukanie realizowane było w łazience. Igor Stachowiak miał 25 lat. Po ujawnieniu interwencji odwołano komendanta dolnośląskiej policji, jego zastępcę, a także komendanta miejskiego i 5 policjantów z posterunku, a szósta zwolnił się na własną prośbę.

Źródło: onet.pl

Komentarze

Zobacz także

Co TVP zrobiło z orędziem Grodzkiego?! „Nie emitowali go na żywo”.

K.D.

Po objęciu władzy przez PiS, wszyscy narzekali, a teraz… Znana agencja ratingowa podnosi prognozę dla Polski!

Redakcja malydziennik

Człowiek jest większy niż popełnione zło. Katolik nigdy nie może zapominać o PRZEBACZENIU

Redakcja malydziennik
Ładuję....