SPŁONĄŁ OKRĘT zamieszany w AFERĘ KORUPCYJNĄ z udziałem PREZYDENTA! [WIDEO]

Stocznia, której współwłaścicielem jest były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, zwodowała właśnie okręt rozpoznawczy. Jednostka – jak twierdzą komentatorzy – jest nie tylko przestarzała, ale i niepotrzebna.

„Jak wynika z informacji przekazanych naszej redakcji przez dziennikarza portalu niezależna, który nie mógł opublikować materiału, cała sytuacja z ukraińskim okrętem może wskazywać na aferę korupcyjną” – czytamy na portalu Wyborcza24.pl.

Czytaj także: Leczył z homoseksualizmu. Teraz przeprasza, ponieważ…

Film i zdjęcia z wodowania nowego okrętu, które odbyło się 23 kwietnia,  zostały opublikowane przez ukraińskie ministerstwo obrony narodowej. Zgodnie z tradycją podczas opuszczania jednostki na wodę rozbito na jej burcie butelkę szampana. Statek i jego załoga zostali też poświęceni przez ojca Michaiła.

„W historii Ukrainy nie było zbyt wielu przykładów wodowania uzbrojonych kutrów, desantowych kutrów, a dzisiaj – średniego okrętu rozpoznawczego, którego odpowiednika nie ma na Ukrainie – jeżeli chodzi o wyposażenie i możliwe do wykonywania zadania. To ogromny przełom i zwycięstwo!”

– mówił podczas uroczystego wodowania minister obrony Ukrainy Stiepan Połtorak. Jak pisze portal defense24.pl:

„Ukraińskie ministerstwo obrony nie przekazało żadnych informacji na temat możliwości swojej nowej jednostki. Oficjalnie wiadomo jedynie, że jest to okręt projektu 502M, który będzie miała około 1220 ton wyporności, długość 54,8 m i zasięg 7200 Mm”.

Co ciekawe okręt został zwodowany w zakładach stoczniowych PAT,  które należą w połowie do byłego prezydenta Petro Poroszenki. Między innymi z tego powodu jednostka budzi wiele kontrowersji.

Poroszenko chciał wyłudzić pieniądze?

Dodatkowo okręt został wykonany w oparciu o projekty z lat 70. XX w., a zamontowanie wewnątrz jednostki systemu elektronicznego generuje ogromne koszty. To właśnie nieadekwatnie duże koszty budowy budzą najwięcej wątpliwości. Ponadto zlecenie na konstrukcję otrzymały zakłady zlokalizowane w centrum kraju, podczas gdy okręt trzeba będzie wprowadzić na Morze Czarne.

„Trudno jest więc wyjaśnić, dlaczego Ukraina w ogóle podjęła się w swojej sytuacji budowy średniego okrętu rozpoznawczego, tym bardziej że jednostki tej klasy z założenia nie przenoszą na swoim pokładzie uzbrojenia. Będą miały natomiast zamontowane tajne wyposażenie rozpoznania radioelektronicznego z bazą danych emiterów własnych i obcych, których nie będzie można w żaden sposób obronić przed ewentualną akcją rosyjskich sił specjalnych”.

– komentuje Maksymilian Dura na łamach defense24.pl.

Pojawiły się sugestie, że tak naprawdę może chodzić o próbę wyłudzenia przez Poroszenkę. Obecny prezydent Ukrainy Wolodymyr Zełenski zlecił już SBU śledztwo w tej sprawie. Mowa tutaj o aferze korupcyjnej obejmującej kwotę od 100 do 200 mln dolarów.

O sprawie zrobiło się ponownie głośno, ponieważ wczoraj na zacumowanym okręcie wybuchł pożar. Do gaszenia ognia zaangażowano 4 jednostki wyposażenia głównego i specjalnego. W akcji uczesniczyło także 20 członków załogi garnizonu kijowskiego.Na szczęście nikomu nic się nie stało. Przyczyny pożaru wciąż są wyjaśniane.

Fot. Scrren YouTube

Źródła: defense24.pl / wyborcza24.pl / inforesist.org

 

Komentarze




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.