POLITYKA

Rząd uderza w januszy biznesu! Koniec z umową-zlecenie, zastąpi ją…

W projekcie nowego kodeksu pracy są tylko dwie formy zatrudnienia – czytamy w ,,Gazecie Wyborczej”. Arkadiusz Sobczyk, przewodniczący zespołu ds. opracowania kodeksu pracy, w rozmowie z "GW" powiedział, że zapowiadane zmiany w kodeksie pracy to nie rewolucja. ”Po prostu staramy się nazywać rzeczy po imieniu, co wymaga wielu zmian. Nowy kodeks koryguje, doprecyzowuje i rozwija to, co mamy w obecnym” – dodaje.

Obok zatrudnienia na etacie pojawiła propozycja by wprowadzić nową formę stosunku pracy – zatrudnienia nieetatowego. Wariant ten ma dotyczyć przypadków pracy okazjonalnej lub do 16 godzin tygodniowo. Podobne rozwiązanie obowiązuje w Wielkiej Brytanii jako kontrakt na zero godzin.

 

”Pracownik pracujący od czasu do czasu zostanie zatrudniony na umowę o pracę, ale pracodawca zyska elastyczność, bo nie będzie miał obowiązku mu tej pracy zapewnić. Pracownik nie musi się też stawić do pracy na wezwanie, chyba że się na to w konkretnym przypadku zgodzi” – podkreśla Sobczyk. 

 

 

”To, że w Polsce w ogóle dopuściliśmy do zatrudniania na umowach-zleceniach jest porażką. Usługa to nie praca” – powiedział "Wyborczej" Arkadiusz Sobczyk. Nowe przepisy kodeksu pracy pozostawią wprawdzie umowy zlecenie , ale te nie będą odtąd dotyczyć pracy, a świadczenia usług.

 

”Jeśli inspektor pracy przyjdzie do restauracji i zastanie w niej studenta pracującego na umowie-zleceniu, od razu ma możliwość działania. Nie musi iść do sądu pracy jak teraz” – tłumaczy.

 

Czy to poskromi januszy biznesu? Trudno powiedzieć. Jest faktem, że wielu z nich z powodzeniem omija inne przepisy kodeksu pracy bez żadnych ceregieli. Walka z sowiecką mentalnością, która panuje w umysłach niektórych polskich pracodawców powinna się odbywać raczej dwutorowo. Z jednej strony powinno się obniżać podatki i ułatwiać maksymalnie zakładanie własnej działalności – tak by januszexy zostały zmuszone do konkurowania o pracownika z normalnymi i uczciwymi firmami. Z drugiej strony powinno się zaostrzać kary dyscyplinarne i egzekwować kodeks pracy z całą surowością prawa. Tylko tak można wytrzebić z polskiego rynku pracy zarazę januszy biznesu. Choć największym sprzymierzeńcem pozostaje mimo wszystko czas.

 

Typowy janusz biznesu odmawiający pracownikowi podwyżki

"Typowy

Źródło: Mały Dziennik / Gazeta Wyborcza

Komentarze

Zobacz także

PiS trzyma się mocno. Opozycja tonie [SONDAŻ]

Ksiądz genialnie o opozycji. To banda…

Redakcja malydziennik

„Pozdrowienia z Manchesteru”. Oto jak RAF "ozdabia" bomby zrzucane na dżihadystów

Ładuję....