Pyton wciąż na wolności. Chciał zaatakować bobra. Relacja wędkarza! ZOBACZ!
Konstancin-Jeziorna. Pyton tygrysi jeszcze na wolności. Jeden z wędkarzy miał widzieć gada w trakcie ataku na bobra na wysokości Otwocka. Dowodzi to, że wąż ma się dobrze i sprawnie się przemieszcza w górę rzeki.

We wtorek późnym wieczorem do służb zgłosił się wędkarz, który miał widzieć, jak pyton tygrysi zaatakował bobra i uciekł z nurtem rzeki.

Z kolei do Centrum Zarządzania Kryzysowego w starostwie Otwockim zgłosił się mężczyzna, który węża widział w Glinkach. „Faktycznie był. Policja widziała go na własne oczy. Popłynął w górę rzeki” – czytamy w smsowym raporcie, który otrzymał starosta Otwocki.

Poszukiwania pytona tygrysiego wznowiono w środę bladym świtem, ale przed godziną 9 trzeba było je przerwać ze względu na pogarszającą się pogodę. Jednak ekipa jest cały czas w gotowości i w każdej chwili może wznowić poszukiwania.

Ostatnie sygnały spływają z tej samej okolicy. To wskazuje na to, że wąż ma się dobrze i sprawnie się przemieszcza. Miejsce, gdzie znaleziono wylinkę dzielni w linii prostej prawie 10 kilometrów z miejscem, gdzie gad był ostatnio widziany.