POLITYKA

Putin na celowniku. ZOBACZ, kto nie daje spokoju najgroźniejszemu człowiekowi na świecie

Hakerzy stale atakują stronę internetową prezydenta Rosji, próbując przejąć nad nią kontrolę; są dni, kiedy takich prób jest tysiące, a ślady prowadzą do krajów europejskich i USA, jak również do Chin i Indii – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

"Strona internetowa prezydenta stale, na co dzień, jest obiektem ataków. W niektóre dni są tysiące prób i włamania się na stronę, i przejęcia nad nią kontroli, i przerwania jej działania" – powiedział rzecznik Władimira Putina. Kiedy rosyjskie służby próbują zbadać pochodzenie tych ataków, to "te ślady prowadzą i do krajów europejskich, i do USA, i Kanady, i do Chin, i Indii" – oświadczył Pieskow w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji NBC. Media rosyjskie przekazały jego wypowiedzi w poniedziałek.

 

Przedstawiciel Kremla powiedział, że w zeszłym roku doszło to cyberataków, których intensywność i masowość pozwala sądzić, że nie mogli organizować ich pojedynczy hakerzy ani grupy hakerów. "Jest oczywiste, że nie zajmowały się tym osoby fizyczne" – ocenił Pieskow. Rosja, jak mówił, nie zaczęła wówczas wysuwać "jakichkolwiek gołosłownych oskarżeń".

 

Mówiąc o krajach, do których prowadzą ślady cyberataków, Pieskow ocenił, że "byłoby nierozsądne i śmieszne występowanie z jakimikolwiek oskarżeniami pod adresem oficjalnych stolic".

 

Pieskow zapewnił też, że nie są niczym nowym cyberataki na rosyjskie systemy i zasoby informatyczne i te prowadzone przeciwko rosyjskim mediom i bankom.

 

Rzecznik Kremla oświadczył w rozmowie z amerykańską stacją, że doniesienia wywiadu USA na temat rosyjskich hakerów są nieprofesjonalne i śmieszne. (PAP)

 

Źródło: PAP

Komentarze

Zobacz także

Żenujące słowa Tuska. Porównanie protestu KOD-omitów do Grudniów polskiej historii

Redakcja malydziennik

Michnik zbluzgał dziennikarza TVP INFO! Oto maniery salonu. ZOBACZ!

Zabrali dziecko dziadkom, bo… NIE UWIERZYSZ! To gorzej niż zbrodnia, to…

Redakcja malydziennik
Ładuję....